• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszko o wlasnie to jest ta choroba......nie wiem w sumie czy grozna bardzo czy nie, ale Aniunnia lezala w szpitalu i dostawala jakies leki na ta cholestaze czy co to tam jest. Mam nadzieje, ze u ciebie to nie to!!

Dziewczeta ja to sama nie wiem jaki mam nastroj. Z jednej strony sie boje coraz bardziej, z drugiej nie moge doczekac kiedy ja zobacze.... To jest taka dziwna sytuacja. Najbardziej boje sie jednak szpitala, znieczulenia, czy bedzie dobrze jak sie urodzi. Potem jakos sobie dam rade:happy:
 
reklama
Gatto rozumiem doskonale Twój nastrój- miałam tak samo jak jechałam do szpitala. A w drodze z IP na porodówkę to byłam szczęśliwa i posikana ze strachu na zmianę :-D

Myszko na wątku LUTY 2013 jest dziewczyna która miała cholestazę. Póki wyniki nie były tragiczne to była na lekach w domku a jak się pogorszyły to wylądowała na patologii i tam ją do bezpiecznego terminu przetrzymali. Ze mną na patologii też leżała dziewczyna z cholestazą i to bardzo poważną. Poleżała kilka dni i wypisali ją z lekami do domu- była w 35tc.Ale oczywiście Tobie życzę tylko wysuszonej skóry.
 
Po wizycie. Lekarz super- naprawdę. Jednak skierował dzisiaj na betkę i za 2 dni. Powiedział,że wie że to na pewno stresujące ale w moim przypadku musimy wiedzieć na czym stoimy. Najważniejsza jestem ja i moja zdrowie. Więc badanie bety zrobiłam 30 min temu..wyniki powinny być ok 17.00. już sobie wyobrażam jak odbieram z recepcji kartkę (WRRRRRR!).
Oni zawsze ją wydrukowują i kładą (face-down). Nigdy nie mam odwagi odczytać jej w recepcji..
W każdym razie drugą betkę mam zrobić za 2 dni i pojechać do szpitala do niego w niedziele. Zrobi mi wtedy USG i powie co dalej. Generalnie bardzo mnie uspokoił, poczułam się chyba po prostu bezpiecznie.
Meliskę mogę spokojnie pić 3 razy dziennie, a nawet zalecił kieliszek wina na odprężenie (w szoku byłam).
No nic..za parę godzin będziemy wiedzieć już coś więcej..chyba najgorsza jest niewiedza
 
Ostatnia edycja:
Martoocha zobaczysz wszystko bedzie super.Dobrze ze poczulas sie bezpieczna u tego lekarza.To chyba najwazniejsze w naszych sytuacjach.Teraz czekamy na wyniki betki&&&&&&&&&&&&&&&&
Nanu super ten kocyk z Kubusiem Puchatkiem,ja dzisiaj po wizycie bylam w miescie i ten kupilam bialy kocyk ale z misiem za 5euro
Gatto trzymamy mocno kciuki i w piatek czekamy na wiadomosci
Myszko oby wszystko bylo dobrze.Zobaczysz kotek tez wyzdrowieje

A ja rowniez po wizycie.Mala mnie tak okropnie wystraszyla bo o 8podlaczyli mnie do ktg i nieumieli znalezsc echa serca malej.Szukaly we dwie i nic,potem ja sama sobie przesuwalam po brzuchu szukajac i czasami bylo ale malo.Ale lekarz mnie uspokoil ze wszystko ok,mala rosnie.Ma okolo 2000g moze i 2100 ale wiadomo jak to z tymi pomiarami.I okolo 45-47cm.Rosnie przecietnie.Szyjka dalej twarda,zamknieta i 3cm.Myslalam ze po urodzinach,przygotowaniach i wogole sie napewno skrocila ale dalej trzyma,chyba magnez pomaga.Pokazac buzki niechciala dzisiaj.Moze za dwa tygodnie.Chyba niczego niepominelam
 
Karo ale cię maluda nastraszyła, a rośnie super. Jeszcze trochę i będzie po drugiej stronie.

Martoocha będzie dobrze! No i bardzo dobrze, że lekarz działa tak uspokajająco:tak:
Niecierpliwie czekam na wieści o fasolce i trzymam &&&&&
 
Martoocha - super że trafiłaś na takiego lekarza!!! 3mam kciukasy! na pewno wszystko będzie dobrze, z Tobą i z fasolką!!!!!
Karo to się strachu pewnie najadłaś troszkę! heh te nasze dzieciaki:) ale grunt że ładnie rośnie i wszystko gra!!! :)
 
Myszko to życzę żeby to nic poważnego nie było
Gatto myślę o Tobie i trzymam kciuki, już niedługo będziecie razem &&&&&&&
Marta-l jak ktoś chce przyjść, pytaj czy nikt chory nie jest z tych co chcą odwiedzić, bo niektórzy ludzie mają pusto w głowie i nie myślą o dziecku i przychodzą zaziębieni
Nanulika mam taki sam kocyk :-p
MartOocha życzę spokoju;-) fajnie że wreszcie znalazłaś odpowiedniego lekarza
Karo01 super wiadomości gratuluję :tak: a serducho często gdzieś ucieka, dzidzia lubi się okręcać czasami tak specjalnie co by mamusię podenerwować :-p


My dzisiaj po szczepieniu, Nina była dzielna :-D
Jutro odwiedzamy teściową, a pojutrze zaczynam się brać za biszkopty do tortu.
 
Danutaski wiadomo, że pierwsze o co pytam to czy wszyscy zdrowi. Ale nie dziwię się, że tyle osób chce zobaczyć Wojtusia- wszyscy na niego czekali :-) póki co chyba do piątku mamy spokój. Dzisiaj mój brat chce przyjść zobaczyć kąpiel małego, podobno ma dla niego coś super do tej kąpieli. A jutro umówiłam się na spacer z siostrą A.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry