• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oj biedna z tą zgaga jesteś:/
Ja już w łóżku ale pospalam po południu to teraz nie wiem jak zasne...
Gatto kciuki! Czekamy na Wasze foty!
Wikama kciuki i za twoją szyjke! I uważaj na siebie!

Ja dziś mam Parszywy dzień! Niby nic ale ryczalam że nie nadaje się do niczego, że nic nie robie, że nie mogę się do niczego zmobilizować. Czuje się jakaś taka wypluta i bezuzyteczna! Ehh... szkoda gadać!
 
reklama
Ja tez;-) nie jestes sama:-D
A czemu jeszcze nie spisz?

Kurcze wlaczyla mi sie jakas faza na miete i wpieprzam landrynki mietowe jak kartofle...
Tez pospalam w dzien i to sporo, nie wiem czy smyranie po plecach mi pomoze usnac.

Nanu co Ty takie jazdy lapiesz?? Bierzesz witaminki?
Jak to bezuzyteczna?? A kto Matylde choduje?? Nosisz cud w sobie, a to nie lada wyzwanie...wbij to sobie do glowy raz raz :*
 
Ostatnia edycja:
Marta-l mleczkiem się nie przejmuj ;-)
podobno najważniejsze z mleczka to to, że daje odporność aby dziecko nie chorowało. Ale przekonałam się że wcale tak nie jest, w moim najbliższych otoczeniu dwie koleżanki które karmiły piersią miały chore maleństwa jedno dziewczynka gdy miała miesiąc, drugie chłopiec gdy miał 6 tygodni. Natomiast dwie moje przyjaciółki rok i dwa lata temu karmiły od początku butelką, a dzieci pierwsze choroby zaliczyły gdy miały około roku. Nina też dostawała mojego mleczka tylko tyle ile musiała i jak na razie - odpukać - wszystko ok i niech tak zostanie :tak:
Gatto ja jadłam wszystko w ciąży, po porodzie zrezygnowałam z białej kapusty i brukselek bo są wzdymające więc wolałam nie ryzykować, fasola chyba też? No i raz napiłam się przecieru z truskawek i Ninie wyszły krostki na buzi, nie wiem czy od tego ale akurat zbiegło się w czasie więc więcej nie próbowałam. Oprócz tego jadłam wszystko, łącznie z tatarem MNIAM!
Wikama kciuki zaciśnięte aby było wszystko dobrze!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Karo01 ja kupiłam snuzę i ani razu jej nie użyłam :-D
Snuza Go! nowy z gwarancją (3020060495) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. taką mam
Pamiętaj że to jest monitor oddechu leżący i będziesz mogła używać go tylko w łóżeczku. Natomiast snuzę przypinasz do pieluszki i masz ją wszędzie ze sobą. Moje dwie koleżanki miały właśnie takie monitory, jedna snuzę druga ten co się kładzie pod dziecko i oba dawały od czasu do czasu (na szczęście rzadko) fałszywe alarmy. Ale jak wiadomo, lepiej być zaalarmowanym niepotrzebnie niż gdyby miało się coś stać.
Ja uważam że nie przesadzasz, pomyśl sama, nie kupisz bo wszyscy mówią że nie trzeba, ale spać po nocach nie będziesz mogła, bo się będziesz zastanawiać czy dziecko oddycha? A tak jak będziesz miała, będziesz mogła włączyć kiedy tylko będizesz chciała, a jak poczujesz się nieco bezpieczniej, to sama dojdziesz do wniosku że już nie trzeba. Moim zdaniem miej gdzieś co mówią inni i postępuj zgodnie z własną intuicją.
Nanulika hormony ;) jak trzeba popłakać lub pokrzyczeć, zrób to - ja zauważyłam że szybciej przechodzi gdy się to zrobi co się czuje że "się musi", bo jak się dusi w sobie to tylko narasta a potem pęka ze zdwojoną siłą :-D
Zapominajko, Myszko szczerze współczuję Wam tej zgagi. Ja na szczęście nie miałam nigdy zgagi, bałam się że w ciąży będę miała, ale na szczęście nie udało mi się poznać tego uczucia. Podobno okropne.

A ja biorę się do roboty w kuchni.
 
Czesc piekne:-)

To od rana mam dobra nowine...
MMS MLODY MI WLACZYL:-)

Danutaski ten monitorek przypinany do pieluszki sama rozwaze, bo dzieci palaczek sa w grupie podwyzszonego ryzyka :-)

Moj kotek po kropelkach czuje sie o wiele lepiej:-)

Nanu kochanie mnie sie wydaje, ze nastroje moga byc od hormonow lub przy slabej morfologii...ale i tak najwiecej zalezy od tego jak sobie zmiany naszych cial poukladamy w glowie;-)
Glowa do gory nie Ty pierwsza i nie ostatnia masz takie jazdy:*
 
Cześć baby;
ja się nad monitorem oddechu też zastanawiam i sama nie wiem.

Mycha ty też masz to dziadowskie uczucie cały czas? No przecież to się nie da funkcjonować.

Czekam na wieści od Gatto :-)
 
Zapominajko a probowalas mietusy? Mnie przynosza ulge na zgage na zmiane z mlekiem i rennie:-D ale czuje sie po zjedzeniu zbyt duzej ilosci az napompowana;-) i do tego co chwile 20min) pije szklanke wody i az mi sie wraca do ust, bo za duzo jej mam...
 
Myszka próbowałam, nic nie pomaga. Cokolwiek wkładam do ust to mi się cofa. Jestem jednocześnie głodna i mam zgagę obłęd jakiś.

Danu sama tego chciałaś :-p, ale za to efekty będą pewnie zniewalające!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry