Marta-l mleczkiem się nie przejmuj ;-)
podobno najważniejsze z mleczka to to, że daje odporność aby dziecko nie chorowało. Ale przekonałam się że wcale tak nie jest, w moim najbliższych otoczeniu dwie koleżanki które karmiły piersią miały chore maleństwa jedno dziewczynka gdy miała miesiąc, drugie chłopiec gdy miał 6 tygodni. Natomiast dwie moje przyjaciółki rok i dwa lata temu karmiły od początku butelką, a dzieci pierwsze choroby zaliczyły gdy miały około roku. Nina też dostawała mojego mleczka tylko tyle ile musiała i jak na razie - odpukać - wszystko ok i niech tak zostanie
Gatto ja jadłam wszystko w ciąży, po porodzie zrezygnowałam z białej kapusty i brukselek bo są wzdymające więc wolałam nie ryzykować, fasola chyba też? No i raz napiłam się przecieru z truskawek i Ninie wyszły krostki na buzi, nie wiem czy od tego ale akurat zbiegło się w czasie więc więcej nie próbowałam. Oprócz tego jadłam wszystko, łącznie z tatarem MNIAM!
Wikama kciuki zaciśnięte aby było wszystko dobrze!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Karo01 ja kupiłam snuzę i ani razu jej nie użyłam
Snuza Go! nowy z gwarancją (3020060495) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. taką mam
Pamiętaj że to jest monitor oddechu leżący i będziesz mogła używać go tylko w łóżeczku. Natomiast snuzę przypinasz do pieluszki i masz ją wszędzie ze sobą. Moje dwie koleżanki miały właśnie takie monitory, jedna snuzę druga ten co się kładzie pod dziecko i oba dawały od czasu do czasu (na szczęście rzadko) fałszywe alarmy. Ale jak wiadomo, lepiej być zaalarmowanym niepotrzebnie niż gdyby miało się coś stać.
Ja uważam że nie przesadzasz, pomyśl sama, nie kupisz bo wszyscy mówią że nie trzeba, ale spać po nocach nie będziesz mogła, bo się będziesz zastanawiać czy dziecko oddycha? A tak jak będziesz miała, będziesz mogła włączyć kiedy tylko będizesz chciała, a jak poczujesz się nieco bezpieczniej, to sama dojdziesz do wniosku że już nie trzeba. Moim zdaniem miej gdzieś co mówią inni i postępuj zgodnie z własną intuicją.
Nanulika hormony

jak trzeba popłakać lub pokrzyczeć, zrób to - ja zauważyłam że szybciej przechodzi gdy się to zrobi co się czuje że "się musi", bo jak się dusi w sobie to tylko narasta a potem pęka ze zdwojoną siłą
Zapominajko, Myszko szczerze współczuję Wam tej zgagi. Ja na szczęście nie miałam nigdy zgagi, bałam się że w ciąży będę miała, ale na szczęście nie udało mi się poznać tego uczucia. Podobno okropne.
A ja biorę się do roboty w kuchni.