Cześć Dziewczyny,
Chyba wpadam w paranoję... śniło mi się dzisiaj, że robiłam bHCG i wynik był 205... jak bardzo bym chciała, żeby ten sen był proroczy i żeby @ nie przyszła za kilka dni...
Wmawiam sobie, że nie mogę tak obsesyjnie o tym mysleć, bo nie dość, że zwariuję, to jeszcze efekt będzie odwrotny - no i jak odpieram od siebie te mysli podczas dnia, to nachodzi mnie nawet przez sen :-(.
W poniedziałek byłam na wizycie u gin - dostałam skierowania na krew - wszystkie standardowe (HCV, toksoplazmozy, cytomegalie, itp) i jeszcze progesteron i PRL (cokolwiek to jest). Myślałam, że gin da mi skierowanie na jeszcze jakieś inne badania ale powiedział, że dopiero po 2-3 poronieniach kierują na kariotypy, itp. Bez sensu... :-(
Chyba wpadam w paranoję... śniło mi się dzisiaj, że robiłam bHCG i wynik był 205... jak bardzo bym chciała, żeby ten sen był proroczy i żeby @ nie przyszła za kilka dni...
Wmawiam sobie, że nie mogę tak obsesyjnie o tym mysleć, bo nie dość, że zwariuję, to jeszcze efekt będzie odwrotny - no i jak odpieram od siebie te mysli podczas dnia, to nachodzi mnie nawet przez sen :-(.
W poniedziałek byłam na wizycie u gin - dostałam skierowania na krew - wszystkie standardowe (HCV, toksoplazmozy, cytomegalie, itp) i jeszcze progesteron i PRL (cokolwiek to jest). Myślałam, że gin da mi skierowanie na jeszcze jakieś inne badania ale powiedział, że dopiero po 2-3 poronieniach kierują na kariotypy, itp. Bez sensu... :-(

