Ewcik kciuki,bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!
Ja tez juz spowrotem po wizycie.Z mala wszystko ok.Zeszla troche w dol,tak mi sie wlasnie od poniedzialku wydawalo ze czuje takie lekkie ciagniecie w dole i mala nieruszala sie juz tyle co zawsze.Ostatnia wizyta 02.04,bo gin idzie na urlop ale gin powiedzial ze wydaje mu sie ze juz sie niezobaczymy po swietach, zobaczymy czy mu sie sprawdzi.Mala ma okolo 3300g,nieszlo juz dokladnie pomierzyc bo bardzo malo miejsca i malo wod.Lozysko narazie dobrze,dostalam dokumenty do szpitala ze maja na moje lozysko uwazac bo jest duze i po tych narostach co mialam w tamtym roku moze cale niewyjsc zeby uwazali przy porodzie.Zapalenia pecherza moczowego niemam,ale w nerce dalej zastoj,ale mnie nic nieboli takze powiedzial ze po porodzie powinno wszystko zejsc.M przygladal sie uwaznie bo mowi juz moze po raz ostatni mala tak widzi.Mamy byc przygotowani i czekac w pelnej gotowosci.
Ja tez niemoge na mojego M narzekac,robi wszystko sam od siebie,mamy ogrodek wiec grzebie zawsze cos w ogrodku,robi juz plot nowy co by mala nieuciekala,chcociaz o bieganiu bedzie mowa dopiero w przyszlym roku ale juz robi.Podlogi tez mi myje,wywiesza pranie.Dzisiaj jak juz lekarz powiedzial ze mamy byc przygotowani to juz caly nerwowy i juz ma biegunke z nerwow