• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Karo wyjaśniło się co to u Ciebie było???

nie przejmuj się ja poczekam na Ciebie, za pierwszym razem raczej nie zajdę, bo może organizm nie jest jeszcze gotowy.

mzc wspołczuje przebojów z pracodawcą, bardzo to przykre, przecież nie miałaś wakacji w tym czasie:(
 
reklama
a ja już w domciu :-D
ja kończę 28 lat we wrześniu.. zawsze chciałam mieć 1 dziecko przed 30 stką ;) więc pewnie się wyrobie.. zawsze chcialam własnie 'wybawić' się pełną parą do 27 ..i potem zacząć starania.. Więc jestem 'wyszkolona': (magister zdobyty), dorobiona (mam dosc wysokie stanowisko w firmie gdzie pracuje, co oznacza tez ze 'wystarczajaco'dobrze zarabiam), ohajtałam się z moją miłością z pierwszego roku studiów (ślub 22.01.2011), no i mój mąż się dorabia (założył własną firme i super im idzie), zwiedziłam wiele miejsc, wypiłam litry wódki i wytańczyłam się za wsze czasy...więc jestem gotowa zostać mamą ! :rofl2:.
A ten czas do maja poświęce na pełną regenerację.. będę na ścisłej diecie (musze ze wzgledu na woreczek- czyli tylko MEGA zdrowo i lekko) i zacznę uprawiać sport.. zastanawiam się czyby nie spełnić swojego marzenia i nie rozpocząć nauki hiszpańskiego ;) o! i tak u mnie ;) MEGA POZYTYWNIE i MEGA SZCZĘŚLIWAM JA!
 
Ostatnia edycja:
Karo wyjaśniło się co to u Ciebie było???

nie przejmuj się ja poczekam na Ciebie, za pierwszym razem raczej nie zajdę, bo może organizm nie jest jeszcze gotowy.

mzc wspołczuje przebojów z pracodawcą, bardzo to przykre, przecież nie miałaś wakacji w tym czasie:(

Trzynastka no okazalo sie u mnie ze kawalek lozyska przykleil sie do macicy i poprostu zrobily sie juz przerosty.Powiem wam ale ze tyle sie o tym naczytalam w internecie ze poprostu mi nie dobrze.Moj lekarz mowi ze sama robie sobie ten strach bo za duzo czytam,ale jak nie czytam tez jestem chora.Ale mam w przyszly poniedzialek znowu konrtolne usg wiec musze sie jeszcze dokladnie wypytac
 
Trzynastka no okazalo sie u mnie ze kawalek lozyska przykleil sie do macicy i poprostu zrobily sie juz przerosty.Powiem wam ale ze tyle sie o tym naczytalam w internecie ze poprostu mi nie dobrze.Moj lekarz mowi ze sama robie sobie ten strach bo za duzo czytam,ale jak nie czytam tez jestem chora.Ale mam w przyszly poniedzialek znowu konrtolne usg wiec musze sie jeszcze dokladnie wypytac


a jednak 3 miesiące czekać? wcześniej mówił, ze będziesz mogła po drugim łyżeczkownaniu od razu? dadza do zbadania te fragmenty?
najlepiej nie czytaj o tym, jesteś pod kontrolą gin, więc wszystko będzie dobrze:)
 
Martoocha pozazdrościć można, ja mam 2 dyplomy, a praca taka sobie, średnio opłacana. nie wiem jak można znalezc teraz dobrą pracę, chyba tylko po znajomości. wszędzie obcinają kasę, etaty, bieda aż piszczy.
z takim nastawieniem to w mig będziesz zdrowa!! i spełnisz swoje plany. super:)))
 
a jednak 3 miesiące czekać? wcześniej mówił, ze będziesz mogła po drugim łyżeczkownaniu od razu? dadza do zbadania te fragmenty?
najlepiej nie czytaj o tym, jesteś pod kontrolą gin, więc wszystko będzie dobrze:)

No niestety Trzynastka trzeba trzy miesiace poczekac.Musze brac teraz 3 miesiace tabletki antykoncepcyjne zeby sie moglo wszystko odbudowac.Lekarz mowil ze bede mogla po drugim lyzeczkowaniu zaraz zaczac ale nie wiedzial ze bedzie do takie powazne.Mysle ze w poniedzialek na wizycie moj gin powie cos pozytywnego to ostatnim czasem dostajemy tylko zle wiadomosci
 
MZC, ja bym polecała, by bratowa poszła do polskiej gin, a tak w ogóle to jakim sposobem zrobili jej tak wcześnie USG? Czy to właśnie u Polki zrobiła? Tu do 12tc nie robią nic, a nawet trochę dłużej, więc jak nie Sempka to ja bym poleciała do PL albo do lekarza z Dublina, tam mają większy wybór PL ginów.
Martucha, dobrze, że już masz zabieg za sobą, wracaj szybo do sił i maj należy do Ciebie.
Ani@k, mi lekarka kazała leżeć i widzisz jak wyleżałam, że teraz muszę biegać po schodach, jeść ostre i wszystko co zalecają by Piotruś wreszcie wyszedł. Najpierw prosiliśmy by nie wychodził do wiosny, (u nas 1 lutego kalendarzowa się zaczyna) a teraz błagamy by już wyszedł, bo za oknem wiosna tylko w teorii, jak postanowił poczekać na prawdziwą, to cóż, będzie Wielkanocny króliczek :-D,
A tak poważnie, to wstawcie się za nas u Najwyższego, bym urodziła jutro lub we wtorek, bo jak nie to w środę będą mi ustalali termin na wywołanie a z tego co dziewczyny piszą, to oksytocyna do najprzyjemniejszych nie należy. Ja spać po nocach nie mogę, bo się martwię, a to pępowiną, a to czy łożysko jeszcze działa, a to czy Smyk już przypadkiem 4kg nie waży (Sis miała obu synów ponad 4kg) i czy dam radę go urodzić SN bez szkody dla Niego. Oj, najgorsze jest czekanie...
 
reklama
Galwaygirl ja też porozmawiam w Twojej sprawie ze Stwórcą :tak:
Karo czasami mam wrażenie ze lekarze nie do końca mówią a jak widzą ze pacjentka zadaje pytania, radzą aby nie czytała...no przepraszam bardzo! Gdybym nie czytała o tym co się ze mną dzieje i działo to bym nie zadawała pytań..czy im o to chodzi? Nie chce się im odpowiadać? Lepiej być chyba zorientowanym...ja teraz jestem cała w lekturze i na wizycie urzadzę quiz "pytanie odpowiedź". Trzymam za Ciebie kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Myszka a jednak @ przylazała...wiem piszesz że nie nastawiałaś się...ale ja miałam taką cichą nadzieję...:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry