MZC, ja bym polecała, by bratowa poszła do polskiej gin, a tak w ogóle to jakim sposobem zrobili jej tak wcześnie USG? Czy to właśnie u Polki zrobiła? Tu do 12tc nie robią nic, a nawet trochę dłużej, więc jak nie Sempka to ja bym poleciała do PL albo do lekarza z Dublina, tam mają większy wybór PL ginów.
Martucha, dobrze, że już masz zabieg za sobą, wracaj szybo do sił i maj należy do Ciebie.
Ani@k, mi lekarka kazała leżeć i widzisz jak wyleżałam, że teraz muszę biegać po schodach, jeść ostre i wszystko co zalecają by Piotruś wreszcie wyszedł. Najpierw prosiliśmy by nie wychodził do wiosny, (u nas 1 lutego kalendarzowa się zaczyna) a teraz błagamy by już wyszedł, bo za oknem wiosna tylko w teorii, jak postanowił poczekać na prawdziwą, to cóż, będzie Wielkanocny króliczek

,
A tak poważnie, to wstawcie się za nas u Najwyższego, bym urodziła jutro lub we wtorek, bo jak nie to w środę będą mi ustalali termin na wywołanie a z tego co dziewczyny piszą, to oksytocyna do najprzyjemniejszych nie należy. Ja spać po nocach nie mogę, bo się martwię, a to pępowiną, a to czy łożysko jeszcze działa, a to czy Smyk już przypadkiem 4kg nie waży (Sis miała obu synów ponad 4kg) i czy dam radę go urodzić SN bez szkody dla Niego. Oj, najgorsze jest czekanie...