Wikama
Fanka BB :)
Ewik niewiem co mam Ci napisać, bo naprawde Cię rozumiem i współczuje Twoich przeżyć ale jeżeli chodzi o dylematy finansowe to ciężko jest mi napisać coś mądrego czy cokolwiek zmienić. Co do in vitro to jest to duży koszt i napewno wymaga wielu wyrzeczeń lub zmiany całkowitej sposobu życia lub nawet miejsca zamieszkania. Wiele osób ze względu właśnie na swoje marzenia lub chęć zmiany na lepsze decyduje sie na drastyczne kroki. My z mężem opuściliśmy rodzinne miasto bo tam finansowo nie dalibyśmy rady, Myszka też sie przeniosła... Ewik zawsze są jakieś mlżliwości tylko wymagają podjęcia pewnych czasami trudnych decyzji. Nie chce Cię dodatkowo stresować swoim postem bo napewno masz już dość zmartwień. Chce Ci tylko tyle powiedzieć, że czasami warto sie rozejrzeć i zastanowić nad różnymi możliwościami!
Karo kciuki &&&&&&&&&&!
Karo kciuki &&&&&&&&&&!
miałam dobry humor więc wybrałam się na wycieczkę do Zusu :-) potrzebowałam zaświadczenie o wysokości zarobków, więc podchodzę do maszyny po numerek, klikam w dział "zaświadczenia i wnioski" czekam grzecznie w kolejce (przede mna 16 osób), w końcu łaaaaaał mój nr, idę i mówię pani co potrzebuję, a ona "to nie do mnieeeee", pytam grzecznie gdzie skoro pani ma tabliczkę zaświadczenia a ja takie zaświadczenie potrzebuję, i co? zaświadczenia wydają na dziale "zasiłki".. ale dalej cierpliwa poszłam do innej pani magister, zaświadczenie mi dała, więc pytam dlaczego zus co miesiąc przelewa mi inną kwotę skoro mam stałą pensję i dlaczego w dwóch ratach, na to odpowiedz pani " nie umiem pani wytłumaczyć, tak przelewają" i bądź tu człowieku mądry!!!!

No , to już naprawdę końcówka....Myszko, ale Ci się udało wytrwać w tych końcowych tygodniach, uff...Śledziłam Twój suwaczek non stop, ale śmignął...

