• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej dziewczyny
jestem na watku starania po straconej ciazy od grudnia ale dzisiaj zauwazylam wasz watek wiec pomyslalam ze cos napisze.
Mojego Aniolka stracilam 9.12.2011 w 15tyg ciazy.Przez to ze bylo to juz dalej niz 12 tydzien musialam dziecko urodzic poczym mialam zabieg lyzeczkowania.Pierwsza @ dostalam po okresie miesiaca,chodzialam na kontrole i badania beta bo dlugo mi HCG niechciala isc na dol.Ponowne badanie mialam w lutym i musialam natychmiast zglosisc sie do szpitala na ponowne lyzeczkowanie,moj lekarz powiedzial ze to prawdopodobne resztki lozyska jeszcze.Badania hist. z drugiego lyzeczkowania do tej pory nie ma ale moj lekarz powiedzial ze to niemoglo byc nic innego wiec probuje byc dobrej nadzieji.
Od 22 lutego biore znowu tab.antykoncepcyjne zeby macica mogla troche odpoczac i zregenerowac sie w miejscu gdzie byl ten narost ktorego mu usunieto podczas drugiego lyzeczkowania.
Czyli do konca maja musze brac tabl i wtedy bedzie mozna zaczac staranka.Ja bym chciala zeby juz byl maj a moj maz boi sie bardzo ze sytuacja znowu sie powtorzy,bo wie co zesmy przeszli,i w sumie druga operacja byla gorsza od pierwszej.Jestem dalej na chorobowym bo dalej troche zle to znosze psychicznie.

Dziewczyny wiem ze po przeczytaniu mojej histori myslicie o boze,ale uwierzcie mi nie zalamalam sie i chce walczyc dalej.Mam taka sama nadzieje jak wy ze niedlugo zafasolkujemy.I tego zycze z calego serca kazdej jednej dziewczynie tutaj na forum.
Pozdrawiam
 
reklama
Karo01
Nacierpiałaś się a mimo to nie tracisz optymizmu to dobrze. Ta mała iskierka nadziei trzyma nas przy zdrowych zmysłach :-)
W czerwcu będziecie mogli zacząć staranka i na pewno się uda.
Mój mąż bardzo się o mnie martwi. Staram się trzymać fason ale czasami zdarza mi się chwila zadumy, która mija za chwilę.
Wie jednak jakie to dla mnie ważne więc wspiera jak umie.

Teraz czekam tylko na 1 okres i do dzieła. :-) a zanim się on pojawi postanowiłam zrobić badania na własna rękę bo na kase nic nie chcą wypisać.
 
U mnie gdyby nie maz to bym juz napewno byla w psychiatrkowie.Tamten tydzien mialam znowu taki ze niewiem za co wkurzalam sie,krzyczalam.Poprostu sama po sobie widze ze sie zmienilam,chcialabym juz do pracy wrocic.W nastepnym tyg jedziemy do Polski,troche u rodzicow nabrac energi.
Probuje sie trzymac bo wiem ze jak sobie odpuszcze to pojde na dno a razem ze mna maz.Tylko jak widze ze moja siostra ktora ma termin na 08.06(a ja mialam 07.06)cieszy sie i kupuje ubranka,ja nie umie sie z nia cieszyc i to mnie wkurza ale nic na to nie poradze.:-(
 
Sailor coś wiem jak to jest , tzn wiesz badania po poronieniu, w PL jest tak ze do 3 poronień lekarze nie chcą kierować na rzadne badania bo to dla nich "przypadek" dla nas ogromna strata i kobiety niestety bulą kupę kasy na badania na własną rękę i wiesz co ????????????? Przeważnie nie znajdują odp, na to co sie stało !!!!!!! PO prostu zrób te podstawowe badania , prolaktyna, tarczyca, progesteron ( przede wszystkim) i dalej sie starajcie po 1 @ a bedzie dobrze !!!!!!!!!!!! Ja dopiero po 3 poronieniu otrzymałam jakieś skierowania ale to dlatego ze trafiłam na super lekarza w przychodni , ogólnie wszystkie miałam bardzo dobre,oprócz tego progesteronu , lekarz tylko dał mi luteinę od połowy cyklu i od razu sie udało w tym cyklu, i teraz noszę tą moją małą kruszynkę pod serduszkiem, a wystarczyła tylko ta luteina aby utrzymać ciążę, bo widocznie ciąże moje konczyły sie z powodu niskiego progesteronu czyli podtrzymywacza ciąży !!!!!!

Kochana zobaczysz ze sie wszystko uda, dla mnie to było juz nierealne ze znów poczuję kopniaczki, patrzyłam na kobiety z brzuszkami i wydawało mi sie ze mnie to juz nie spotka, ze juz nie zajdę w szczęsliwą zdrową ciążę ale marzenia sie spełnianią, ale trzeba jednak wierzyć i walczyć nie poddawać sie :)

trzymam kciuki za Ciebie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& ból pozostanie naprawde, bo tego sie nie zapomnie ale uwierz z czasem on bedzie znośny, serce nie bedzie tak krwawic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
trzymaj sie cieplutko :)
 
Czesc kochane,
ja czekam na owulkę właśnie i od nowego cyklu rozpoczynam staranka..juz nie mogę się doczekać! :)

Co do imion żeńskim, to mi MEGA podoba się Liliana (fajne skróty: Lili,Lilka, itd)-ale mężowi się nie podoba..
 
Karo01 ciężko nie móc się cieszyć razem z siostrą ale na razie chyba tak będzie. Dobrze chociaż, że nie boisz się, że się załamiesz widząc jej szczęscie.

Ilona24 u mnie właśnie ten progesteron był za niski.
Dostałam go od lekarza, miałam zacząć kuracje od następnego cyklu ale nie zdążyłam.
Jestem dobrej myśli.

Trochę się boję powrotu do pracy gdyż nie wiem czy mnie nie zwolnią z obawy, że znowu zajdę w ciążę :-(
 
Witajcie!
pierwszy cykl nieudany, więc staramy się dalej, następne testowanko około 25 kwietnia. kto ze mną?

Kruszka gratuluje bliźniaków. zostałaś obdarowana z nawiązką. też chciałabym bliźniaki:-)

Martoocha kiedy masz nowy cykl starankowy?

Kasienka a teraz nie bierzesz bromergonu? ja biore cały czas mimo, że spadła.

Pozdrawiam .
 
Ostatnia edycja:
Myślę,że za jakieś 15-20 dni zacznie się nowy cykl..jestem na skraju owulacji teraz-ale ciągle czekam :-p. Już bym chciała aby jak najszybciej się ten cykl skończył.. będzie można spokojnie malować serduszka..a nie z duszą na ramieniu..
Ranki po laparoskopii pięknie się pogoiły, uprawiam treningi (nic nie boli) wiec stwierdziłam że przesunę staranka z maja na kwiecień (tym bardziej że mam bardzo długie cykle i owulkę w cyklu starankowym bede miała pod koniec kwietnia ;-)).
 
reklama
Ja po poronieniu mam czekać trzy miesiące, bo miałam(!) wysoką prolaktyne ,ale juz jest wszystko ok :)) wiec od maja do dzieła. Dziewczyny nie zamartwiajcie się, wszystko będzie dobrze!! Ja w to wierzę..muszę :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry