Neta, ja czekam na @. Jakoś nie wierzę, że tym razem się udało, solidnie boli mnie już brzuch jak na @, nerwowa jestem jak przed i apetyt mam nieziemski - typowo jak przed @. No niech formalnościom stanie się zadość i jak w niedzielę @ nie przyjdzie zatestuję, a co. Nie wiem co zrobić potem, bo jedziemy na urlop - Gatto w Twoje strony, i gdybyśmy się starali w następnym cyklu a by się udało, akurat początek byłby na wyjeżdzie a ja muszę wziąć leki, zastrzyki Clexane (to się da załatwić), ale chodzenie i zwiedzanie cały dzień nie sprzyja zagnieżdżeniu. A gdybym zaczęła plamić to chyba zawał murowany ze strachu. A w dodatku - to dla mnie była masakra - szukanie toalet , naprawdę bardzo poważny problem, a na początku ciąży latałam co godzinę, to był mój najwcześniejszy objaw. Na razie czekam do niedzieli/poniedziałku, aż przyjdzie albo i nie @.