Cześć :-)
Taki piękny dzień się zapowiada, że aż chce się żyć. Wieczorem jedziemy po starszego do teściów w góry, coś mi się wydaje, że muszę zaliczyć chociaż mały spacer. Wezmę psa i w drogę, taki mam plan

, a później posiedzę z Rodzinka na tarasie.
karo, byłoby super jakby się udało, ale mi jeszcze nigdy nic nie udało się za pierwszym razem. Poczekam cierpliwie jeszcze kilka dni, będę się obserwować, ale obym nie dała się zwariować. Człowiek wiele potrafi sobie wmówić, a rozczarowania są niestety bardzo gorzkie.
Ale najważniejsze, ze obie z córą doszłyście do siebie. Teraz tylko czerpać z tej końcówki lata!! Spacerki, spacerki, spacerki
mika mój syn też mam na imię Tymek

Fajnie, że się rozkręcasz, trzymam kciuki za Ciebie cały czas.
Dobra kończę kawę i zabieram się za II w tym sezonie partię ogórków
magda, pewnie rzeczywiście nic takiego. Moja przyjaciółka też miała taką historię. Takie jednorazowe dość obfite krwawienie, a teraz biega jej po domu 2,5 letni synek. Odpoczywaj dziś sobie. Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki. Wszystko jest dobrze i tego się trzymaj, choć doskonale rozumiem, że możesz się martwić, ale postaraj się o jak najwięcej spokoju
