• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Hej dziewczyny!
Nie napisalam Wam wczoraj swoich wynikow,bo nie chcialam nikomu sprawic przykrosci... Ale potwierdzam dzis,ze po 48h beta z 118 wzrosla do ponad 220:)))wiec mam nadzieje,ze bedzie ok!
Wybaczcie,ze dzis sie nie odzywalam,ale mialam pogrzeb dziadka i dopiero co polozylam sie do lozka,jeszcze nie swojego tylko u tesciow,bo juz padnieta jestem i zostalam na noc:)
Mika-nadal mocno zaciskam kciuki i jestem z Toba modlitwa:*Trzymaj sie tam,ciesze sie,ze jest jakies swiatelko w tunelu:*

Spijcie dobrze:*i prosze o wybaczenie:)
 
pietrucha pewnie , ze wybaczamy ;) po prostu czekalysmy na dobre wiesci ;) super, ze beta rosnie! I przykro mi z powodu dziadka :(
mika dobrze, ze juz troszke sie uspokoilas - i przy okazji nas ;) tyle osob trzyma tak strasznie micno kciuki za Ciebie - musi byc dobrze! Wczoraj poranek byl smutny, wieczor juz lepszy, to dzisiaj juz calkiem musi byc dobrze :)
a co do laboratoriow... Ja po poronieniu, tak jak pisalam wczesniej musialam co kilka dni piwtarzac bete, bo macica sie jednak nie oczyscila do konca. I po ktoryms badaniu zadzwonilam do lab zapytac o wynik - byl cos ponad 200, przy czym pani wykrzyknela radosnie "no brawo, jest ciaza!"... Tylko u mnie ten wynik oznaczal zupelnie co innego. Grzecznie wytlumaczylam pani, zeby powstrzymywala sie od komentarzy, bo ja to olalam ale kogos moze to dobic. Ludzie niestety nie zawsze mysla... I czesto gubi ich rutyna - niestety kosztem nas - pacjentow. Tyle tylko, ze to my cierpimy z tego powodu.

Takze mikunia trzymam kciuki, zeby tamten wynik byl bledny, bo to bardzo mozliwe.
Dobrej nocki dziewczyny.
 
Hej,
wczoraj nic nie pisalam,bo nawet nie mialam sily..
mikus dobrze, ze lepsze wiesci- dalej3&&&

pietrusiaja tez podejrzalam wczoraj i juz wiedzialam, ze dobrze;-)-tylko pomyslalam, ze poczekam do dzis i jak cos to przekarze....malgonia widze mnie ubiegla hihi, fajne, ze sie juz odezwalas, ale Cie rozumiem i teraz byle "do przodu"

marcela ​piekne slowa o ciazy...

A u mnie.... ja przedwczoraj jak wstalam to w toalecie zauwazylam plamke sluzu z takim bezowo- braz- rozowym zabarwieniu i pozniej tylko na papierze troche, ale sie wystraszylam strasznie, zwlaszcza, ze od jakegs czasu mnie pobolewa brzuch jak na okres- lekko na szczescie, wiec moze to normalne.


zadzwonilam przedwczoraj do gina i pojechalam( dzien po mojej wizycie, bo mialam przeciez we wtorek) a on popatrzyl ( doslowne) na brzuch , przylozyl dopplera- tetno cos powyzej 130 czy cos i nawet " w podwozie" nie zajrzal tylko pwiedzial, zebym sie nie martwila bo jak nie mam silnego bolu i nie krwawie to to jest czeste....hm i ze to jest poza macica np z pochwy....zwolnienia nie dal.. Na usg nie skierowal -.bylam wczoraj w pracy ( zazdroszcze Wam , ze mieszkacie w Polsce naprawde z tymi zwolnieniami...ech)


do wieczora juz nic nie bylo., wczoraj rano troche plamek rano, bardziej brazowych, ale pozniej juz nic....do wieczora
troche mnie poklowalo ponizej lewego jajnika, zwlaszcza jak chodzilam tak jakby w pachwinach , dzisiaj nic nie kluje ale jak wstalam dzisiaj to rano to lecialo ze mnie troche jakby takego ciemnobrazowego sluzu troche, i teraz tak jakby prawie nic, ze dwie pamiki na bieliznie od rana( a juz jest u mnie grubo po 15 stej)


staram sie byc spokojna, ale sie troche boje....ale mam taka nadzieje, ze bedzie dobrze....
ten lekarz jest starszy i podobno dobry, ma pacjetki z roznych okolic Sydney....mam nadzieje, ze wie co robi????.....ale sie w sumie boje..
bo jutro pracuje i w poniedzialek, dzisiaj leze caly dzien, brzuch nie boli
najchetniej to bym tak jak w polsce robia polezala w szpitalu niech wszystko sprawdza, a tu tak chyba nie robia, a moze ja panikuje?....juz sama nie wiem...
staram sie byc spokojna i wierzyc , ze jezeli do tej pory sie nic nie rozkreca i jest tylko troche tego sluzu to bedzie ok....
3 majcie tez za mnie&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
Mika od samego rana &&&&&&&&& za betę. Myślę że po odprawie i obchodzie jeszcze też zrobią Ci usg i zmienią diagnozę. Buźka! Trzymaj się. Kochana, dzisiaj e lepszym humorku.

Pietrucha, przykro z tym pogrzebem, ale dziadek na pewno będzie czuwał u góry nad Stasiem a na dole nad Maluszkiem.
 
Mika trzymam kciuki za Was!!!!!!

Ozila
staraj się nie denerwować. Może miałaś małego krwiaczka i teraz krew się wydobywa. Ja miałam w szyjce macicy pęknięte naczynko, plamiłam jeden wieczór, a potem wszystko ok. Lekarze na IP mnie przebadali, mój gin potwierdził,że jest ok. Będzie dobrze :*
 
pietrucha- gratuluje bety

mika- 10000000 mysli o Tobie i kciukasow

Ozila- faktycznie przerombane z tym, ze nie mozesz isc na zwolnienie, zwlaszcza ze tp by Cie napewno uspokoilo. Bedzie dobrze, glowa do gory;*

A ja nie wiem o co ze mna chodzi, ale juz we wtorek jade do gina do szpitala wiec bedzie luz;) Takiego rozpiecia w temperatutach to jak bozie dydy niegdy nie mialam. Skacze sobie codziennie 35,7 36,3 36,6 36,8 35,7 36,3. A jajniki jak napierdzialały tak napierdzialają. NIc muszę się uzbroić do wtorku w cierpliwość.

Miłego dnia dziewczynki;*
 
Hej,

Nie wytrzymałam wczoraj i zrobiłam test ciążowy - wyszedł negatywny. Dziś jest 26 dc. Zawsze miałam cykle 28 dniowe, ale po zabiegu chyba się coś rozregulowało, bo owulację zaobserwowałam (podwyższona temperatura) dopiero w 19dc. A więc minęło zaledwie 7 dni od jajeczkowania. To zbyt krótko żeby test mógł coś wykazać. Ale nie mogłam się powstrzymać!!!!!!!! Ale nadziei nie tracę;)

Mika Trzymaj się i nie martw za dużo.
Pietrucha trzymam kciuki oby tak dalej.
Ozila ten lekarz to trochę mało wrażliwy na Twoje obawy:/ Ale nie stresuj się, nic się złego nie dzieje;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry