• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cudowne wiesci dzisiaj zmawiam rozaniec za to zeby wszystko Mika sie dobrze skonczylo a co do dziwnych opowiesci jaky ta siostra mojej mamy zmarla to pojechakusmy wszyscy do kosciola na modly i jak wrocilismy to w salonie byly wyciagniete na stoliku 2 kieliszki i nalane jej ulubione brandy do nich......sama raz w zyciu widzialam ducha osobiscie i gdyby nie moj byly facet ktory go widzial ze mna pomyslalabym ze mam grubo z glowa.....sorki za bkedy ale daje z komory:)
 
reklama
mika kochanie "Kółko różańcowe" się powiększa i wierzę że będzie dobrze - Ty też masz w to wierzyć !!!
Ja wczoraj nawet męża w to zaangażowałam, ostatnio trochę mu o Was opowiedziałam - trochę...

Buźka kochane kolorowych snów i samych dobrych wieści
 
Mika, zobaczysz że beta pięknie wzrośnie tak jak trzeba.Ten wczorajszy wynik był pomyłką! Powinno być 450 a nie 4500! A że ten dr pewnie jakieś artykuły poczytal zbyt pochopnie postawił diagnozę. Nie wolno tak stresowac kobiet w ciąży! Głupio mu teraz, bo widział ile łez wylałaś. Powinien uprzedzić, że trzeba powtórzyć badanie a do tego czasu zachować dystans i nie mówić o jakichś chemiach, przerzutach, kosmówczakach. Nie wolno opierać diagnozy na jednym wyniku , oprócz bety nic się nie zgadzało-nie mialas ani objawów, czas ciąży też za wczesny na takie rozpoznanie.Oj doktorku, masz nauczkę, tylko szkoda że kosztem naszej Mikuni. Zachowaj jeszcze rezerwę, ale sądzę że powolutku wychodzi już słońce. Cieszę się bardzo, że tak ten dzień się kończy.
Mika a znasz wynik powtórzonej dzisiaj bety?

Wiecie co? My przez te nasze niestety doświadczenia już jesteśmy czasem mądrzejsze od doktorów :) Wolałabym być nieświadoma jak w pierwszej ciąży, teraz za dużo wiem, za dużo wątpliwości, a przez to strachu. Nie dane nam Dziewczynki przejść spokojnie przez ciąże, zawsze będą nerwy i niepokój. Ale razem damy radę. Kochane jesteście.

Oj Pietrucha nieładnie! Na innym wątku znalazłam że beta wzrosła do coś koło 230, więc super. Wybaczamy Ci, prawda Dziewczyny? Bo na pewni z tego szczęścia nie masz głowy do pisania.
 
Ostatnia edycja:
heheheh Malgonia Ty to jesteś dobry szpieg ja wczoraj jej pytałam na facebooku ale nie chciałam sie za nią wypowiadać, a dziś jej nie ma cały dzień może gdzieś pojechała albo chce odpocząć :)))
 
u nas stara bida ja leżę dalej chociaż wczoraj pierwszy raz poszłam na cmentarz po 2 miesiącach tzn pojechałam bo już bardzo tęskniłam za moimi aniołkami i zamówiłam wieniec metrowe serce z białych kwiatów na wszystkich świętych:) i dziś pokutuje tą wycieczkę lekkim bólem po lewej ale to pewnie więzadła:-)

Dokładnie Pietrusia wybaczamy Ci po raz ostatni :))
 
Mika nie ma takiej możliwości żebyś trzy dni temu miała coś ponad 100, wczoraj 4500 a dzisiaj 600. To ewidentny błąd laboratoryjny. Swoją drogą jak ochloniesz przejdz się do laboratorium, nie żeby zrobić aferę ale spokojnie im powiedzieć żeby wyjaśnili czemu do tego doszło. Może źle oznaczyli a może Twoj wynik poszedł do kogoś innego i teraz tamtą kobieta rozpacza bo myśli że to poronienie.
 
Mika nie ma takiej możliwości żebyś trzy dni temu miała coś ponad 100, wczoraj 4500 a dzisiaj 600. To ewidentny błąd laboratoryjny. Swoją drogą jak ochloniesz przejdz się do laboratorium, nie żeby zrobić aferę ale spokojnie im powiedzieć żeby wyjaśnili czemu do tego doszło. Może źle oznaczyli a może Twoj wynik poszedł do kogoś innego i teraz tamtą kobieta rozpacza bo myśli że to poronienie.

Malgonia ma rację nieźle namieszali
A z 2 strony to oni widza wielkie g.... ja rano byłam na usg o 10 00 i na badaniu a koło 15 pęcherz płodowy miałam w połowie także.......no comments
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mika jestem z Tobą myślami cały czas, zaglądam co chwilę i szukam wieści od Ciebie. Bardzo się cieszę, że dzisiejsza beta taka fajna :) Daje nadzieję, być może to faktycznie głupi błąd w laboratorium..
Domyślam się, że masz tysiąc myśli na minutę i rozważasz wszystkie możliwe scenariusze. Pamiętaj, ż wszystkie tutaj o Tobie myślimy!
Dzięki Malgonia za dobre wieści od Pietruchy (też czekałam na wiadomość). A Ty kiedy testujesz?

Michalina ja tak jak Ty po śmierci Nikodema, a później poronieniu całkowicie odsunęłam się od wiary. Wcześniej jakoś od czasu do czasu zaglądałam do kościoła ale teraz już zupełnie nie.. Pamiętam jak w drugiej ciąży płakałam nad grobem Nikusia i prosiłam, że jeśli bóg istnieje, żeby mi tego dziecka nie zabierał. I uznałam, że to nie możliwe, żeby istniał jakiś super-bóg, który pozwala nam (ale i naszym dzieciom) tak cierpieć..

Marcela
bardzo podobają mi się Twoje słowa o ciąży i strachu. ja też mam 95% czasu w głowie dziecko, cokolwiek bym nie robiła, nie jestem wstanie przestać o tym myśleć. Nawet byłam u psychologa ale dowiedziałam się, że to wszystko jest normalne..

Eska w przyszłym tygodniu wybieram się w Twoje strony :) Moja siostra mieszka niedaleko Nowego Targu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry