Mika jestem z Tobą myślami cały czas, zaglądam co chwilę i szukam wieści od Ciebie. Bardzo się cieszę, że dzisiejsza beta taka fajna

Daje nadzieję, być może to faktycznie głupi błąd w laboratorium..
Domyślam się, że masz tysiąc myśli na minutę i rozważasz wszystkie możliwe scenariusze. Pamiętaj, ż wszystkie tutaj o Tobie myślimy!
Dzięki
Malgonia za dobre wieści od
Pietruchy (też czekałam na wiadomość). A Ty kiedy testujesz?
Michalina ja tak jak Ty po śmierci Nikodema, a później poronieniu całkowicie odsunęłam się od wiary. Wcześniej jakoś od czasu do czasu zaglądałam do kościoła ale teraz już zupełnie nie.. Pamiętam jak w drugiej ciąży płakałam nad grobem Nikusia i prosiłam, że jeśli bóg istnieje, żeby mi tego dziecka nie zabierał. I uznałam, że to nie możliwe, żeby istniał jakiś super-bóg, który pozwala nam (ale i naszym dzieciom) tak cierpieć..
Marcela bardzo podobają mi się Twoje słowa o ciąży i strachu. ja też mam 95% czasu w głowie dziecko, cokolwiek bym nie robiła, nie jestem wstanie przestać o tym myśleć. Nawet byłam u psychologa ale dowiedziałam się, że to wszystko jest normalne..
Eska w przyszłym tygodniu wybieram się w Twoje strony

Moja siostra mieszka niedaleko Nowego Targu