Wiecie , dzisiaj nie mam co już pisac, humor pt "bez kija nie podchodź". Dzięki za Wasze rady, ale dzisiaj nic nie pomoże.
W dodatku wyszedł mi test owulacyjny pozytywny, chyba odpuszczę ten cykl, bo mnie wkurza wszystko a mąż najbardziej.
Galwaygirl, prześlij mi dietkę. Ja niestety od małego mam problemy z wagą. I naprawdę żywię się zdrowo, mam przeczytaną niejedną książkę o zdrowym żywieniu, a schudnąc nie mogę. A że po dwóch poronionych ciążach przybyło mi 15 kg, bo wtedy pozwalałam sobie na zachcianki, w końcu mogłam zjeść bułkę z serem a nie ciemny chleb z chuda szynką, w końcu spaghetti a nie kurczaka z warzywami, i tak jedząc normalnie przybyło mi kg i zrzucic ich nie mogę. Wiem - sport, ale rower nie- bo kręgosłup mam chory (wertepy zakazane, chyba że wyłącznie ścieżki rowerowe bez wertepów, ale to nierealne u mnie), basen nie- bo zatoki i co chwilę chora jestem, biegać nie cierpię, pozostają kijki, czasem sobie pójdę na spacer ale brak mi systematyczności.
Koniec użalania.
Martoocha się odezwała, czy przegapiłam coś?
Mika - cały czas o Tobie myśle i wiem, że będzie dobrze. Intuicja mi podpowiada, że będzie teraz dzidzia. Z całego serca Ci tego życzę i żebyś zapomniała o koszmarze w zeszłym tygodniu.
Pietrucha - ciężaróweczko kiedy idziesz na USG?
Eska - przecież Ty kochana niedawno wracałaś z wakacji zaskoczona testem. A tu suwaczek zasuwa , że hej!
Ozila, Marcela - u Was to samo, mkną te suwaczki , że hej!
Elka - może to TEN cykl? Ty przynajmniej nie masz problemu ze starankami i się na nie cieszysz. Tak trzymaj!
Gdzie jest NETA?
Suana - jak tam choróbsko? Minęło? Staranka były?
Magda - pokoik ... pamiętasz
Celta, że Ty masz taką cierpliwośc, ja już bym kilka testów zrobiła. Ja wiem czemu - Ty czekasz na piękną tłuściutką kreseczkę a nie bladziocha w dniu @

.
Maddziorek staraczko &&&&&&&&&&&
Agawa, Ewik -musimy sie wspierać, Kochane, dajcie mi czasem kopa jak będe się za bardzo użalać. Ja z Ewikiem miałysmy na zmianę wzloty i doły, teraz obie dół? Nie może być.