• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
MartOocha świetne podejscie :tak: wiesz ze życzę Ci jak najlepiej!!!
Sandra witaj Gatto ma racje - tak się wszystko rozregulowało ze trzeba czasu aby wszystko wróciło do normy. Ja czekałam np. ok. 3 miesięcy, są dziewczyny które pół roku czekają. To jest bardzo indywidualna sprawa. Cierpliwości!!!
Kochająca_mama podziwiam Cię za to że jeszcze masz siłę pracować!!!
Gatto coś czuję od Ciebie pozytywne nastawienie!!! Widzę ze pobyt w Polsce jest wskazany;-) może się coś wydarzu tu (kiedy wracacie?) może nie trzeba będzie nowej sypialni wypróbowywac;-)
 
reklama
Ani@k wracamy juz jutro i jutro tez chyba w koncu zakoncze @, wiec jak najbardziej sypialnia bedzie potrzebna i moze wreszcie spelni swoja powinnosc!!:rofl2:
Tobie zycze, zeby nie spadla!!!!!!!!!!!!!
 
czesc dziewczynki :-)

Mamuska pomysl o wolnym, praca praca ale ryzyko jak dla mnie zbyt duze i do tego u Was sa upaly. Danutaski ma o tyle lepsza sytuacje, ze przerwe robi sobie kiedy chce i jak dlugo potrzebuje, w firmach to roznie bywa... uwazaja, ze ciaza nie choroba... fakt ale z naszymi doswiadczeniami to juz nie tak do konca. Tylko, ze nikomu sie nie chce nawet wyobrazic jak to jest w naszej sytuacji.

Sandra o spontanicznosc musisz sama zadbac, nie jest trudno wpasc do domu i zamiast zainteresowania kuchnia, sprzataniem... zajac sie facetem ;-) kuchnia i reszta nie zajac i nie ucieknie (pozniej tez sie da ogarnac) ;-)powodzenia

Ania a zeby tak nie spadla :-D, tja a Lopez mnie rozwalil :-D

Gatto no to przewiduje, ze beeeeeedzie sie dzialo u Was :-) oj bedzie :-D

Martusia piekne nastawienie, a urlop i relaks sprzyja majstrowaniu ;-) bede trzymac kciuki za Ciebie

Lopop nie poddawaj sie, nie ma nic gorszego jak stracic nadzieje a depresje daruj sobie, nikomu nie zycze tego stanu

no a u nas znowu zawirowania, to sie chyba nigdy nie skonczy... ehhh zycie. Do tego widzialyscie moje temperatury? 36.3 ja chyba zimnokrywista jestem... albo znow felerny termometr mi sprzedali. No nic zobaczymy co pokaze dalej.
 
Ostatnia edycja:
Cześć =)

dzisiaj takie upału nie było, ale mimo wszystko pogoda jest super :) ... ja sobie pracuje a każdą wolną chwilę spędzam na działce. żeby o tym wszystkim nie myśleć to postanowiłam uczyć się francuskiego...zobaczymy czy wytrwam w moim postanowieniu.
W poniedziałek miałam wizytę kontrolną u lekarza i wszystko jest ok. Owulację chyba miałam, staranka były jedne i albo się uda albo nie.
 
czesc dziewczynki :-)

Gatto to ja chyba jakas zmijowata jestem^^ dzisiaj mamy cale 36.4 :-D powoli upodabniam sie do czlowieka :-D
Babka, ktora obiecala dac mi prace sie nieodzywa :-( wiec chyba nic z tego nie bedzie :-(... ale rozmawialam z tata kolegi mojego "malego" no i na poczatku przyszlego tygodnia skontaktuje sie z ksiegowa to powie mi czy sie da, czy nie. Takze nadziei nie trace.
Wczoraj po ponad 8 godzinach latania po urzedach (na pieszo wszedzie, bo na ta chwile jazda komunikacja miejska to dla nas luksus na ktory nas niestac) na nogach to normalnie stanac nie moglam... jeszcze jakis kamyczek czy piasek wpadl mi do buta i babelki jak ta lala mi sie porobily, a dzisiaj jeszcze raz musimy isc... co prawda nie tak duzo i nie tak daleko, ale trzeba.
 
reklama
Hej!!!
Myszka! widzę ze temp. "pracuje", super!!!
Gatto oj coś mi się wydaje ze w nowej sypialni będą wióry się sypać!!!;-)
Danutaski, Kochająca_mama bardzo mi się podoba wasza wizja!!!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry