• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki Dziewczyny jak dobrze,że Wam można się tak szczerze i dogłębnie wyżalić i przede wszystkim poczuć się zrozumianym.....dziekuje:happy2:

mika na pewno zdjęcie nie odzwierciedla rzeczywistości....ale poproszę o kolejne:-)

agawa,ewik
buziaki!!!!!

carollina bardzo się cieszę,że wszystko w porządku i serduszko już pika:-D .....teraz już bądź spokoja niech fasolinek spokojnie sobie rośnie


Ja byłam na spacerku z mężem pogadaliśmy.....i pośmialiśmy się przy okazji jak rozmawialiśmy o badaniach w PL bo mój mąz zastanawiał się jak i gdzie on to nasienie będzie musiał oddać:-D biedaczek:-D

Pozdrawiam wieczorowo!!!!!!
 
reklama
heh Carollina- jakie szczęście;)) Brawo!!!!!

Aniu. Ewiku- ściskam Was najmocniej jak potrafię. Fru------------------------------------------------------------------------------------------------ oprócz ciązowych wiele pozytywnych fluidków śle dla Was kochane================================================================

Buziaki dla Was dziewczyny;*
 
Agawa - wiem ze mowilas... wszystkie mowilyscie, ale ja tak bardzo sie balam...

Ania - moj K, przed slubem wpadl na taki pomysl, ze on sam chce swoje nasienie zbadac, zeby miec pewnosc, ze bede miala w 100% wartosciowego męża :) babka kazala mu wyjsc do toalety, ktora jeszcze zamknieta byla... poszedl na inne pietro, a tam ktos sie do niego dobijal... biedaczek nie mogl sie skupic...
Po tym wszystkim stwierdzil, ze przeciez moglam isc z nim... szybciej by mu poszlo... ;-)i znacznie milej... ;-)
tez mielismy kupe smiechu :-D

Madziorek, Karaiwina - Wy tez dbajcie o siebie i o dzidziolki....
 
piertucha trzymaj się dziewczyno, mocno Ci kibicuję i wierzę, że koniec końców i Ty śladem naszych koleżanek będziesz miała nieprzespane nocki z powodu małego, kochanego wrzaskuna. Buziak

ewik do Ciebie tyczy się to samo :tak:. A co do pracy i odpoczynku, jeśli masz taką możliwość to skorzystaj z okazji i odpocznij trochę. Wyśpij się porządnie, po nadrabiaj zaległości książkowo - filmowe i nabierz dystansu. I na spokojnie rozglądaj się za jakąś satysfakcjonującą robotą. Całuski

Elka, Agawa ja tu cały czas &&&&&&&&&&&&&&&& :tak:

marcela dzięki za pamięć! U nas wszystko dobrze w zasadzie, czekamy sobie nadal na telefon z OA, już coraz mniej cierpliwie, jakoś potwornie nam się to dłuży. A prócz tego ciągłego stanu zawieszenia w sumie dajemy radę. Ucałuj małego Igorka, jak tam on? Rośnie zdrowo?

anncka bardzo się ciesze, że kreska ciemnieje, a tym samym fakt stworzenia nowego życia nabiera mocy :-D Bądź dobrej myśli i dbaj o siebie, wszystko będzie dobrze i złapałam pół fluidka dla siebie hihi...

karaiwina Ty się kompletnie nie martw tymi ruchami. Dzieci od początku są rożne, może Wasze to właśnie mega spokojny bobas? Na pewno wkrótce będziesz się cieszyła stopą odciśniętą na skórze brzucha od środka. Ściskam!

mika hehehe :-D takie przybijanie piątki z tatusiem to też pamiętam z ciąży sprzed wielu lat, fajne to są wspomnienia... No i jakby Leoś w końcu dobił do niemal 5kg to raczej nie uda Ci się rodzić SN, ale pewnie będzie drobniejszy, a ja poród SN polecam. W sumie wspominam miło hehe o ile można tak powiedzieć.
A jak będziesz miała kontakt z eską to ucałuj ją wirtualnie mocno.

ania a co to za podłe nastroje? Jesteś tak ciepłą i fajną kobietą, rozsiewasz wokół siebie pozytywne emocje, masz fajnego chłopa przy boku (o kwiatkach bez okazji, nie wspomnę....) i właśnie udane małżeństwo jest Twoim osiągnięciem!! A do niego dojdą wkrótce i inne. Tule mocno i proszę prędko się zbierać :tak:, szkoda dnia na smutki, choć wiem że czasami są one nieuniknione i może nawet czasami właśnie trzeba się nad sobą zatrzymać i trochę po roztkliwiać.. Trzeba być dla siebie dobrym. Życzę Ci dużo sił i pozytywnej energii. I więcej takich podnoszących na duchu spacerów i pogawędek z mężem.

carollina gratuluję pierwszych fotek Waszej latorośli!!! Cieszę się, że wszystko jest dobrze - teraz co? SPOKÓJ!!!!! Przesyłam Ci dużo uśmiechu i wiary w to, że będzie dobrze!
CAŁUSY DLA WSZYSTKICH MAMUSIEK, TESTOWACZEK, CIĘŻARÓWECZEK i oczywiście dla KOBIETEK NA ETAPIE STARAŃ
 
Agaawa @ jeszcze nie ma :)
karaiwina nie denerwuj się, że nie czujesz jeszcze ruchów maleństwa – zaskoczy Cię w najmniej oczekiwanym momencie :) a później to się dopiero zacznie :) u Ciebie już połówkowe niedługo, mika już zaraz wkroczy w 30 tydz – wspaniale :) strasznie ten czas leci, ale co tu się dziwić jak mój maluch jutro skończy 14 tyg :)
a CC się nie bójcie. Ja bardzo chciałam rodzić SN ale niestety Igor postanowił dupinką na świat przyjść i nie było wyjścia (chociaż chcieli żebym rodziła SN, bo na izbie miałam już bóle parte, 10 cm i mały już wychodził). Troszkę dolegliwości może później się pojawić ale generalnie jest ok. Najważniejsze, żeby maluchy wylądowały bezpiecznie :)
aniu no skąd te smutki u Ciebie :* piszesz, że nic nie osiągnęłaś, a sama mówisz, że masz wspaniałego męża – dlatego, że i Ty musisz być wspaniałą kobietą :) wiem, że czasami jest gorszy dzień ale zobaczysz, że u Ciebie też zaświeci słoneczko :)
carollina gratulacje!!!! Wspaniałe wieści! Niech fasolka zdrowo rośnie :)
celta w OA szukają wyjątkowych dzieciaczków dla takich wyjątkowych rodziców! Trzymam &&&&&&&&&&, żeby jak najszybciej się odezwali! A Igorek rośnie – jak na drożdżach… trochę mnie to przeraża, bo ubranka na 68 są już na styk :) nie wiem po kim on taki wyrośnięty, bo ani ja, ani mój mąż do olbrzymów nie należymy :)
 
Dziewczyny bardzo dziekuje za słowa pociechy, ale znacie te momenty jak się wkradaja złe myśli itd.? To właśnie z tymi ruchami tak mam i same czarne scenariusze się do głowy pchają;( eh... Chyba zajmeę się zakupami i obiadem oby nie myśleć tak duzo...
 
ja jestem za cesarką nogami i rękami :) super sprawa! w moim przypadku szybsza rekonwalescencja niż w przypadku wielu kobiet po SN (moja przyjaciółka tak popękała że 2 tyg do łóżka przykuta)..a ja w łóżku tylko 8 h po zabiegu.
Nigdy w zyciu nie będę inaczej rodzić:tak:.

Ja poczułam pierwsze ruchy na przełomie 17 i 18 tyg.. pojawiałī się co parę dni (nie były regularne).
 
reklama
Ojej, ale piekny temat - ruchy dzieciaczka. Nam jak sie uda i biorąc teoretyczna datę transferu maluszka do brzuszka mamy na 10 maja, to jest szansa ze końcem sierpnia czulabym jakies pierwsze ruchy. Och BOŻE! Nie mogę sie doczekać.

Caluje was wszystkie i spadam! bo dzisiaj dużo roboty!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry