• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Karo - no to fajne weselicho w cieplym miesiacu sie szykuje... kazda chyba przezywa inaczej... ja juz od 2-3 dni przed weselem bralam Persen w malych dawkach, a w dniu wesela dawka normalna i bylo super :) zdenerwowanie bylo, ale takie spoko...

Elka - super beta... niech rosnie i rosnie... :)

Agawa - pierwsze co pomyslalam, to o kopniaku w dupala dla Ciebie za takie myslenie... a tak na serio to a nóż wlasnie w tym wirze pracy wciagnie Cie cos innego (np. kielkujaca w Tobie dzidzia) za to trzymam mocno kciuki &&&&&&&&&&&
A maj to juz za miesiac :tak:

Madziorek - dziekuje ze pytasz... u mnie kiepsko... mdli mnie okropnie, a wieczorem zaczelo kłóć podbrzusze... Mimo wszystko twierdze, ze to dobre znaki.... :)
Bardzo dobrze ze sie cieszysz z ciazy.. najwyzszy czas... zaraz drugi trzymestr, a potem trzeci... szybko zleci... tylko koncowka sie ciagnie... Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku z objawami... ze nie wymiotujesz jak Ameritum...

Izka - sliczny ten Twoj "prawie" roczniaczek :)

Ameritum - bardzo wspolczuje... narazie to organizm musi odpoczac po tych wszystkich przezyciach...
Cola wygazowana jest dobra, a tutaj lekarze jeszcze polecaja przegotowana cole np. dla dzieci...
Na nas dziala ryż ugotowany na posolonej wodzie, ale tak, zeby ta woda sie wygotowala w calosci (nie wolno jej wylewac, bo ta skrobia jest najwazniejsza) jesli ryż Ci sie rozgotuje i wyjdzie papka, to niewazne, ale pomaga... Dziala zapierajaco i moze zostanie w rzoladku na dluzej...
Mi polecali jeszcze tzw. "marchwianke" (tj. zupa z marchewki) marchewka tez dziala zapierajaco... ale jej nie robilam, bo ryz byl ok.
I Borówki przetworzone
(np. takie ze sloiczka we wlasnym syropie) mi to tesciowa podsunela kiedys, bo mielismy sporo borowek i zrobilam kilka sloiczkow. Mowila, ze tak 2-3 lyzeczki zjesc z tymi owocami kilka razy dziennie... tez zapieraja...
Ja jeszcze znajac swoj organizm dorzucilabym banany, ale na kazdego inaczej dzialaja... Jesli u ciebie dzialaja zapierajaco, to dobrym daniem bedzie ryz z bananami...
Aha, no i teraz musisz dobrze nawodnic organizm. Mysle, ze najlepsza woda mineralna niegazowana, a jesli lubisz to herbatka mietowa... Mam nadzieje, ze o to Ci chodzilo... i ze choc troche pomoglam...

Ania - chyba kazdy ma cos co zmienilby w tym dniu... (oprocz Agawy chyba) ja np. nie przejmowalabym sie tak goscmi, bo i tak kazdemu nie dogodzi... ale ogolnie to fajnie wspominam swoj slub i wesele... :)


Ja narazie co kilka dni przezywam gehenne (ale wrecz odwrotnie niz Ameritum), bo sliwki dzialaja (do tego co kilka dni pije mielone siemie lniane), a przy tym mimo wszystko boli brzucho.
Ostatnio strasznie zabiegana jestem... praca, przedszkole, dom, praca i tak w kolko... a we wtorek z tej pieknej pogody i po zmianie czasu nawet o angielskim zapomnialam... :) A od wczoraj jeszcze moj K mi choruje... dzisiaj mial wolne i lezal (wiec to tak jakby miec kolejne dziecko) Do tego te mdlosci... i zmuszanie sie do zjedzenia czegos, bo jak jestem glodna to mi sie gorzej robi...
Dzisiaj to mi juz rece opadaly, bo oduczamy Mikolaja pieluchy i mimo, ze wysika sie na nocnik, to za 10 minut przychodzi zesikany... do tego chyba on sie denerwuje, bo jeszcze nic nie wie o fasolce, a ja mu mowie, ze mnie ciagle brzuszek boli, ze podnosic go nie moge, tylko kucam jak go przytulam... no nic... musimy dac rade... dalej zbieramy usmiechniete buzki za siku do nocnika...
Dosc juz tego marudzenia... ide spac bo jutro nieplanowany wypad do pracy na kilka godzinek...

Buziakuje wszystkie kobietki i przesylam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dobrej nocki :-)
 
reklama
Carollina, ja tez bym coś zmieniła w dniu ślubu! Doplacilabym orkiestrze, żeby grała do 8 rano, bo prawie w ogóle sie nie wytanczylam, nie miałam kiedy. Wydawało mi sie, ze ledwo zyje, ale teraz żałuje, ze tak mało sie wytanczylam. I jeszcze bym coś zjadła, bo byłam tak glodna:szok:,ze kazalam taksówkarzowi w drodze powrotnej jechać do mcdriva, ale mąż mi zabronił w sukni jeść w Macu! :no:
 
Wstawać!! Łapać----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pietrucha, Malgonia co z Wami?? hę
 
Cześć dziewczyny!


weszlam sie pochwalić, ze sa juz moje wyniki:
FSH wynosi 7,74 mIU/ml
AMH wynosi 1,81 ng/ml, gdzie < 1,5 jest wartością dla niskiej rezerwy jajnikowej. Poprzednie AMH robiłam w kwietniu w zeszłym roku i było 1,4. Super! Jestem bardzo zadowolona. Dzisiaj robimy badanie plemników. I 16- tego na wizyte po rozpiskę leków. Hehe... To juz coraz bliżej:)
 
Dzięki dziewczyny. Akurat w.w produktów nie miałam pod ręką. Rano mama zakupiła mi orsalit, elektrolity, bo zwracałam nawet cienką herbatę bez cukru. I chyba pomogło. Dziś już czuję się o wiele lepiej, wczoraj jak chciałam iść do wc to miałam nogi jak z waty, było mi zimno, spałam pod 2-ma kołdrami w piżamie i szlafroku i tak dalej miałam dygotki, chociaż temperaturę normalną ciążowe 36,8 stopni. Wczoraj wieczorem wsunęłam ćwierć banana, za co moja mama, mnie opierniczyła "żeby jeść owoce przy zatruciu!" ;p Ale widać potrzebowałam tej ćwiartki, bo mi po niej nic nie było. Dziś na razie jestem na grysiku, na obiad będzie rosół, ponoć wzmacnia. Hmm.. mam nadzieję, że zostanie w żołądku.

Agawo, cieszę sie razem z Tobą, że początek procedury juz niedługo. Pamiętam jak cieszyłam się przed swoją i jak później sie stresowałam czy się uda. Ale, ale, masz sie cieszyć, ale nie wolno ci się stresować! Pamiętaj!
 
Ostatnia edycja:
Agaawa Głupoty Ci przyszły do głowy, jak nam wszystkim czasami. Ale na głupoty też musi być czas, byle nie za długi! Ja za Ciebie trzymam mocno kciuki w maju!

carollina Zdaje sie że miałam podobny problem do Ciebie - oprócz śliwek, bardzo mi pomagały winogrona :)

Elka_82 Pisałas że brałas Acard, mój lekarz powiedział że Acard mi zleci jak już przylecę do niego z testem... Brałaś w czasie staranek?

Uściski!
 
Hellllow

MAdziorku no dobrze ze jestes i ze wszystko gra, z dolegliwosci to umiarkowanie bolace piersi, sennosc i zmeczenia i w zasadzie tyle
Agawa buziaki :* nie uprawiaj czarnowidztwa latwo nie jest ale beznadziejenie tez nie, wierz i walcz a wygrasz czego Wam z calego serducha zycze &&&&& dobra akcja z tym Mac'em i to w sukni slubnej super! dobrze ze zadowolona jestes z wynikow a i kciuki za armie malzonka &&&&&&
Izka ale przystojniaczek cud miod i orzeszki, fajnie ze z Eska sie tak spotykacie no i ze u nich wszystko gra, juz odliczanie pelna geba czekamy tu na nich!!!!
Ameritum gratuluje udanej wizyty dzidzia rosnie i wszystko idzie ku dobremu, wspolczuje przezyc i zatrucia obys jak najszybciej doszla do siebie &&&
Ania pozdrowionka!!!! Ja wogole sie nie stresowalam w dniu slubu az sama sie sobie dziwilam i wszyscy dookola tez byli zdziwieni moim luzem a u kosmetyczki i fryzjera to juz wogole mowili ze ja to chyba nie panna mloda:-Djejku tak szybko to wszystko zlecialo tyle emocji i wogole piekne uczucie i super sprawa, przezylabym to jeszcze raz , hehe chyba plytke sobie zarzuce coby powspominac:-D
Carollina ja na samym poczatku tez mialam okropne wzdecia jeden dzien mialam taki masakryczny ze myslalam ze pekne i zaczadzieje, na mnie dobrze dziala wlasnie siemie lniane tylko ze ja pije je codziennie i klopotow jak narazie brak w tym temacie, oj dzieje sie u Cb Kochana duzo zdrowia dla malza no i sily i wytrwalosci w walce z nocnikiem, i zeby mdlosci odpuscily troszke i apetyt wrocil:tak:
Moniska po drugim poronieniu na kontroli ginka powiedziala ze bedzie acard od pozytywnego testu, na nastepnej wizycie zdecydowala ze juz podczas staranek no i bralam go od maja 2013 roku az do mniej wiecej stycznia 2014 kiedy to postanowilam ze daje sobie siana bo rezultatow brak i tak oto 28 lutego miala ostatnia @ i nie wiem czy ten acard mi przeszkadzal czy poprostu odpuscilam i zaskoczylo:no:
Pietrucha pozdrowionka!!!!
 
reklama
Dziewczyny dziękuję za dobre słowa, te buziaki i uściski Izka mi wszystko przekazała i jeszcze raz bardzo dziękuję, całą ciążę byłyście mi wsparciem, zrozumieniem , podparciem w złych chwilach i ostojem, lekiem na całe zło, rozumiałyście każdą niepewność zawahanie i zawsze służyłyście dobrym słowem i wsparciem, bardzo Wam dziękuję;)* jesteście jak rodzina nie ma co;)*, a nawet więcej;)* ślę Wam moc ostatnich fluidków, Mikołaj rośnie dalej i czekamy na środę dziś już mam zlecone bvadania na poniedziałek do cc i jak to pani ordynator dziś na obchodzie powiedziała że dotrwaliśmy a ja co raz szczęśliwsza z każdym dniem bo tak jest;)))) Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki żeby wszystkie wasze marzenia się spełniły i dziś Wam powiem, ze trzeba wierzryć ;)* Odezwę się już po cięciu tam znać od razu kilku laseczka do których mam telefon i one wam przekażą wieści ;)* buziaki i proszę o ostanie zaciskanie w środę rano:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry