Witajcie Babeczki! Ja na zwolnieniu, więc czasu mnóstwo, ale nie mam weny na nic, nawet na pisanie. Wczoraj było ciut lepiej, przypływ odrobiny energii, a dzisiaj - znów taki flak ze mnie.
Pietrucha - normlanie horror przeżylaś. Boże, jak dobrze, że taki szczęśliwy jest finał. Nie rozumiem tego lekarza, bo absolutnie nie powinien mówić takich rzeczy, gdy nie jest pewien na 100%. W takich sytuacjach robi się kontrolę, betę, cokolwiek , ale nie mówi takich rzeczy! On się TYLKO pomylił , ale co Ty Dziewczyno przeszłaś! Może ma nauczkę i żadnej innej kobiecie takich atrakcji nie zafunduje. Bardzo się cieszę, że jest serduszko, że jest dobrze. Tak będzie.
Gochson - ale niespodzianka. Gratuluję! Pamiętaj, że to szczęśliwy rok, rok cudów. Ja tez jestem na takim zestawie leków. Nie wiem jak Ty zareagujesz na Encorton, ale ja mam wilczy apatyt , zwłaszcza w nocy. A że należę do grubasków - na efekt nie trzeba było długo czekać. Bałam się tego Encortonu, bałam się właśnie tego apetytu i tycia, ale warto było - jak widać moje dzieciątko żyje, może właśnie dzięki tym lekom.
Madziorku - udanego wypoczynku! Dbaj o siebie i dzidziusia.
Rurka - ja kiedyś robiłam betę 10 dni po owulce i wynosiła 17. Betka będzie dodatnia 48 godzin po zagnieżdżeniu, ale pytanie - kiedy była owulka i zagnieżdżenie. Trzymam kciuki za pozytywną betę!
Wszystkie Was pozdrawiam!