Hej dziewczyny!
Ewik – to czekając na cud nie odzywamy się czy co? Przecież to forum dla starających, a ostatnio jakoś Was tu mało… Ja wiem, że każda ma swoje życie – Ty nową pracę i zamieszanie.. Normalne, ale miło byłoby, gdybyście wpadały chociaż napisać – hej żyję, ale zarobiona jestem. Każda czeka na cud, jedna na cud zafasolkowania, inna na cud narodzin, pozostałe na poranny cud – kiedy dziecko płacze i domaga się przytulania…
Malgonia – nie zazdroszczę Ci tych wszystkich atrakcji. Ja w żadnej ciąży nie miałam mdłości ani innych atrakcji, więc nawet nie wiem co musisz przeżywać. Zgaga – to jest coś co mnie czeka. A w ogóle co tak szybko robiłaś krzywą? Myślałam, że robi się ją w okolicach połowy ciąży, albo przy drugich prenatalnych… Nie wiem co się robi przy nietolerancji glukozy ;(
Doris – termin z ostatniej miesiączki, ale będzie inny, bo ja mam później owullację i cykle ok. 30 dniowe, więc się przesunie na początek stycznia… Zawsze będziemy liczyć – ile by teraz było itd.. Ja szłam równo z Miką w trzeciej ciąży, więc byłabym już na wylocie. Gdyby mój Syn żył, świętowalibyśmy roczek niebawem.. Tak to już jest, musimy sobie z tym jakoś poradzić… Dać radę unieść głowę i iść dalej i walczyć o swoje szczęście. Damy radę, mamy w niebie swoich małych pomocników ;-) Co do plamień po stracie. Ja plamiłam przez jakieś 12 dni, dwa dni przerwy i znowu kilka dni plamień. I tyle. Później przyszłą pierwsza @. I wtedy zejdzie reszta, macica się całkiem oczyści. Trzeba iść sprawdzić do gina czy jest czysto. Po pierwszej miesiączce. A testy teraz są niewiarygodne u Ciebie. Powinnaś je odłożyć i po pierwszej @ po nie sięgnij. Teraz poziom bety hcg jest jeszcze u Ciebie – więc bez sensu to mierzenie teraz.
Madziorku – buziaki w brzusio

Niech kopieeee ile się da!
Celta - mam nadzieję, że Twoja nieobecność spowodowana jest "tupotem" małych nóżek
