Z gory przepraszam ze nie odniose sie do kazdej z osobna ale nie mam jak. Przy komputerze malo siedze bo czasu nie ma a z tel zle pisac.
Galway - nie martw sie az tak. Jakos jest. Wiem ze najlepiej jak i mama i dziecko sa zdrowi ale czasem cos niespodziewanego wyjdzie...
Aha o tej diecie napisz na forum - mnie tez sie przyda, moze jesz cos innego niz ja i wzbogace swoj rownie biedny jadlospis
No coz. Moje dziecko ma juz prawie 5tyg a ja nadal krwawie. W srode odebralam Mikolaja z przedszkola oczywiscie z Lenka w foteliku i... znowu krwawienie... Wczoraj po poludniu dopiero wyniki badan uslyszalam. Pewnie gdyby nie moja interwencja w szpitalu-nadal nic nie wiedzialabym. Z badan dowiedzialam sie ze to nie infekcja, ze wszystko jest ok. No to dlaczego przy byle wysilku jak przejscie kilka krokow z fotelikiem krwawie? Nie wiadomo, ale to nie jest normalne i nie powinno tak byc. W poniedzialek jade na USG i mam nadzieje, ze sie wszystko wyjasni... nawiasem mowiac powinni juz to zrobic w ostatnia niedziele ale nie zrobili...
Jedna z teorii jest taka ze Mozliwe ze jakis maly fragmencik lozyska zostal np. Jak opuszek palca i tak moze organizm reagowac dopoki sie sam nie wydali...
Ogolnie to mala jest rozkoszna, wisi na cycusiu i ladnie przybiera na wadze. Zaczyna gluzyc i sie usmiechac
Witam nowe aniolkowe mamusie. Swiatelka dla aniolkow (*)(*)(*)
Koncze bo Lenka tez juz jesc konczy... buziole
