• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
anncka 4 miesiace a już tyle potrafi!!!!!!! Jaki zdolniacha!!!! No i przystojniaka :)))

Agawaaa no wreszcie :) czekałam i czekałam na Piotrusia :)) Tulaj go mocno teraz :))))

Rurka i za rok będziesz się patrzeć na Lili i nie będziesz mogła uwierzyć,że masz takie cudo :) Ja codziennie jak się budzę i widzę uśmiech na twarzy Wiki na mój widok to się rozczulam, że ona jest ze mną :))))))))

A ta moja gwiazda właśnie złapała zapalnie oskrzeli.... i znów antybiotyk.... jej, czekam na ciepło, żeby wreszcie ją wykurować.....
 
reklama
Colly bylam dziś u gina mam luteine brać cały czas usg dopiero w 7 tyg nie chce wcześniej... Bo to stresujące dla mnie. Betę robiłam dziś czekam na wynik ma być między 20 a 21.
Termin na 19 listopada;)
 
reklama
Cześć Dziewczyny!

dziekuje Wam wszystkim i każdej z osobna. Zycze Wam tyle samo radosci, co i ja odczuwam obecnie. Do tej pory nie ryczałam ze szczęścia, ale czytając Was łezka mi poleciała:)

ewel - gratulacje!

My my we środę rano robiliśmy test oxytocynowy, na który prawie wogole nie zareagowalam, wszysrko szczelnie zamkńiete, decyzja podjęta, ze we czwartek rano CC - ide jako pierwsza. Ale nagle idąc pod prysznic wieczorem odeszły mi wody. Wiec na blok porodowy. Wszysrko byłoby dobrze, gdyby nie to, ze akcji żadnej nadal brak, wiec szybka decyzja, ze CC robimy natychmiast. Zdążyłam ze stołu operacyjnego do męża zadzwonić, ze za 15 minut jego syn bedzie na świecie. Gnał na złamanie karku, wszedł na blok dokładnie w chwili, gdy go zmierzyla pani neonatolog i owinęła go w becik i dała mężowi. Piotruś oczywiście piekny, na twarzy podobny całkiem do nikogo:-D - ńie możemy sie zdecydować:) wklejam fotkę, jak bedzie do gory nagim to juz wiecie, ze nie umiem tego odkręcić:))

ale sa tez złe wieści, bo dzisiaj zauważyliśmy, ze pojawił sie u mnie duzy krwiak poniżej linii ciecia, coraz większy niestety, zostajemy w szpitalu dłużej, najgorsze ze powinnam byc w pozycji poziomej, ale jak? Przecież sie cycujemy, maz mi pomaga, ale obawiam sie, że bede musiała całkiem w łóżku zostać.... Ech.... No nic, ale bedzie dobrze....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry