Anio0 przykro mi z powodu Twojej straty. Niestety z uzyskaniem urlopu macierzyńskiego nie jest tak łatwo tym bardziej we w tak wczesnej ciąży. Bo przede wszystkim aby uzyskać urlop musi szpital zgłosić Twoje dziecko do USC. A to z kolei nie jest takie proste, bo lekarz mudi wypisać koniecznie wagę, miarę a przede wszystkim płeć dziecka. A w tak wczesnej ciąży lekarz raczej nie określi płci. Możesz poddać prywatnym badaniom genetycznym które określą płeć ale jest to koszt ok 500 w zależności od miasta. Jeszcze do końca zeszłego roku lekarz w takiej sytuacji wpisywał taką płeć jaką odczuwała matka. Od tego roku niestety już tak nie można. Jeśli natomiast lekarz w szpitalu wypisze Ci papiery i zgłosi do USC( ma na to 3 dni) to Ty lub Twój partner musicie iść do USC by zarejestrować dziecko i wtedy dostaniecie akt urodzenia z dopiskiem dziecko martwo ugodzone. Wtedy idziesz do pracodawcy i on zgłasza do ZUS-u. Wtedy należy Ci się również pochówek dziecka i zasiłek pogrzebowy. Musisz mieć faktury za trumienkę, księdza itd.
Co do zwolnienia to z tym problemu nie będzie bo zazwyczaj szpital wystawia na 3 tyg. Potem ewentualnie może przedłużyć Ci lekarz gin do którego chodzisz.
Jeśli chodzi o ubezpieczenie to jeśli masz od poronień to jak najbardzie należą Ci się. Ale jeśli masz za urodzenie martwego dziecka to niestety nie dlatego że do 23tc zalicza się jako poronienie a od 24tc poród przedwczesny. No i do ubezpieczalni musisz mieć akt urodzenia. W mojej również chcą dokumentację medyczną aby sprawdzić czy to był poród czy poronienie. Przynajmniej tak sprawa wyglądała w zeszłym roku, czy się teraz coś zmieniło to nie wiem. Wiem tylko że zaostrzyli te przepisy i ciężko jest dostać taki akt urodzenia ale zawsze warto próbować.