• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no ja juz wykresy przelecialam, ale nie ma nowych wiesci :-( a ciekawosc mnie zzera :-D
za to u mnie wieczor i nocka przebiegala na wedrowkach ludu (lozko->wc) zrobilam sobie truskawki z jogurtem (od ciazy z Tomkiem nie moge jesc smietany, bo mi tak watrobe okopal i efekty czuje do dzis) i wlasnie nie wiem czy jogurt mi nie sfermentowal jak troszke pogrzmialo i nawet pare razy sie blysnelo... a moze truskawki byly "extra" pryskane... nadal mnie kreci w brzuchu:baffled: a do tego musze isc do urzedu na 8:30... dobrze ze M ma i-net w telefonie to bede Was podgladac ;-)


tez dojrzalam :-) @powo to, to nie wyglada ;-) oj bedzie sie tlumaczyc jak to bylo gdy tatus byl w delegacji :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Myszka2829 współczuję, ja mam od czasu do czasu (zawsze miałam) też problemy z żołądkiem w tą stronę, ale mam koleżankę która ma problem "w drugą stronę" i toaletę odwiedza raz na kilka dni, z dwojga złego chyba wolę to co mam.

A "przyszły tatuś" u MartOosi zdążył swoje wypracować przed wyjazdem :-D
 
generalnie to ja ma jak ta Twoja kolezanka (normalnie lykam chrom raz dziennie, to po tym jakos lzej i nawet codziennie;-)) a takie nieprzewidziane sensacje to mnie wyprowadzaja z rownowagi :-D

co do "przyszlego tatusia" to my to wiemy, ale wytlumaczyc to, to juz inna bajka ;-):-D
patrz i gadziny nie wstaja dzisiaj
 
Dzień dobry :-)
Przez ulewy i wichury co chwilę odcina mnie od świata:crazy:, albo net, albo prąd, albo woda.
Masakra.

A jakie wieści tutaj?

Dziewczynki ja tak z innej beki teraz, pytanie do tych które były już w ciąży.
Obudziłam się koło godziny temu, bo wydaje mi się że jest coś nie tak z brzuchem. Wczoraj dużo się naruszałam/nagimnastykowałam, taki dzień, lekko brzuch mnie pobolewał przy nachylaniu, ale nic więcej. Godzinę temu się obudziłam i wydaje mi się że brzuch mi się "napina", robi się spiczasty i twardy, za chwilę przechodzi. Przez tą godzinę stało się to kilka razy, nie liczyłam dokładnie, między 5 a 10. Napinanie nie jest bolesne, to bardziej jak "uczucie dyskomfortu". Usiadłam do neta, wyczytałam żeby wziąć nospę i magnez i odpoczywać na boku, nie dotykać brzucha. Nie chcę jechać do szpitala, bo z tego co wiem, to kładą na obserwację :baffled: a może to moje napinanie jest całkiem normalne. Do tej pory nie miałam. Godzinę temu kiedy się obudziłam, obudziła się też mała i cały czas wojuje, co dodatkowo utrudnia mi rozpoznanie czy się dzieje coś nie tak. Będę zaraz próbować dalej zasnąć, pytanie moje jednak, czy rano jak wstanę i brzuch nie będzie się napinał to raczej wszystko ok? Czy mój brzuch może być efektem wysiłku z dnia poprzedzającego nockę z napinaniem. Czytałam też że od takiego napinania może skracać się szyjka :szok: skąd mam wiedzieć czy coś jest nie tak?

Musisz zwolnić i obserwować. To prawdopodobnie efekt przemęczenia, ale jeśli będzie się powtarzało do lekarza. W ciąży lepiej dmuchać na zimne.
 
melduje sie z trzesacymi sie rekami.....chyba sa dwie kreski, ta druga blada, ale widoczna.........mam cholernego boja!

AAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pokazuj testa - ocenimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ale się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Cześć dziewczyny, u mnie pogoda niezbyt dobra - z koncertu nici i tak z resztą bym nie poszła - dziś odszedł mój dziadek :-(

bardzo mi przykro:-(

AAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pokazuj testa - ocenimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ale się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

na zdjeciu nie wychodzi ta druga, bo za blada
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry