myszka2829
Fanka BB :)
Ja dorzuce swoje dwa grosze (jak zawsze
) ja lubilam karmic piersia, nie sprawialo mi to bolu (przy sciaganiu rowniez) za to nigdy niezapomne starszej babki, ktora z wielkim oburzeniam zaczela klnac na mnie w centrum miasta (najruchliwsza ulica pod wzgledem pieszych) ze jestem bezwstydna dziw... jak mi nie wstyd wywalic cyce na wierzch na srodku ulicy itd... karmilam mlodego i z niedowierzaniem i wielkim zdziwieniem jednoczesnie patrzylam na nia jak na glupia 



jak nigdy zaniemowilam 
Mlodziez mnie mijala (jak widac po suwaczku to byl okres wakacyjny) i kazdy spogladal na babcine, ktorej chyba upal (bylo wtedy baaaardzo cieplo) rzucil sie na glowe



Martoosia ja rowniez chowana bylam na flaszce, moj mlody latal w chodziku i co jak co ale nog krzywych to on nie ma, a ja choruje tylko na anginy (po zimnym piwku). Generalnie jak sie sama nie zalatwie to nic sie mnie nie klei ;-)
A patrzac na to z innej strony, na mlesiu mamy (bo od dluzszego czasu juz to wpychaja mlodym mama) coraz wiecej mamy alergikow...
) ja lubilam karmic piersia, nie sprawialo mi to bolu (przy sciaganiu rowniez) za to nigdy niezapomne starszej babki, ktora z wielkim oburzeniam zaczela klnac na mnie w centrum miasta (najruchliwsza ulica pod wzgledem pieszych) ze jestem bezwstydna dziw... jak mi nie wstyd wywalic cyce na wierzch na srodku ulicy itd... karmilam mlodego i z niedowierzaniem i wielkim zdziwieniem jednoczesnie patrzylam na nia jak na glupia 



jak nigdy zaniemowilam 
Mlodziez mnie mijala (jak widac po suwaczku to byl okres wakacyjny) i kazdy spogladal na babcine, ktorej chyba upal (bylo wtedy baaaardzo cieplo) rzucil sie na glowe




Martoosia ja rowniez chowana bylam na flaszce, moj mlody latal w chodziku i co jak co ale nog krzywych to on nie ma, a ja choruje tylko na anginy (po zimnym piwku). Generalnie jak sie sama nie zalatwie to nic sie mnie nie klei ;-)
A patrzac na to z innej strony, na mlesiu mamy (bo od dluzszego czasu juz to wpychaja mlodym mama) coraz wiecej mamy alergikow...
Ze to dobre dla cielat, ze obliczone na wzrost siersci, rogow i kopyt i ze w ogole wlasnie wybralam metode powolnego usmiercania wlasnego potomka. Tlumaczenie komukolwiek ze na tym smiercio... Nie, moze kopytonosnym mleku odchowalam juz kilkoro dzieci wlasnych i sa dorosle, zyja, maja sie swietnie, ze sama na takim mleku sie wychowalam i bracia moi tez - nie dzialalo. Podobnie jak tlumaczenie ze lat temu 20 mleko modyfikowane nie istnialo, a dzieci karmilo sie legendarnym "niebieskim", czyli zwyklym krowim w proszku. POzostalo tylko poinformowac, ze jak Karolowi urosna rogi i kopyta to dam znac. Poki co nie urosly, ale myslalam ze moze tez wypatrujesz u swego dzieciecia jakichs odmiennosci.;-) A co do mleka modyfikowanego co to i pies go nie chcial to ja sie zgadzam z psem. Ohyda.
.. Na razie przesunęłam o 1 dzień, coby fl nie zaczynała się do zakłóconej tempki