• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja dorzuce swoje dwa grosze (jak zawsze :-D) ja lubilam karmic piersia, nie sprawialo mi to bolu (przy sciaganiu rowniez) za to nigdy niezapomne starszej babki, ktora z wielkim oburzeniam zaczela klnac na mnie w centrum miasta (najruchliwsza ulica pod wzgledem pieszych) ze jestem bezwstydna dziw... jak mi nie wstyd wywalic cyce na wierzch na srodku ulicy itd... karmilam mlodego i z niedowierzaniem i wielkim zdziwieniem jednoczesnie patrzylam na nia jak na glupia :-D:-D:-D:-D:-D jak nigdy zaniemowilam :-D
Mlodziez mnie mijala (jak widac po suwaczku to byl okres wakacyjny) i kazdy spogladal na babcine, ktorej chyba upal (bylo wtedy baaaardzo cieplo) rzucil sie na glowe:-D:-D:-D:-D

Martoosia ja rowniez chowana bylam na flaszce, moj mlody latal w chodziku i co jak co ale nog krzywych to on nie ma, a ja choruje tylko na anginy (po zimnym piwku). Generalnie jak sie sama nie zalatwie to nic sie mnie nie klei ;-)
A patrzac na to z innej strony, na mlesiu mamy (bo od dluzszego czasu juz to wpychaja mlodym mama) coraz wiecej mamy alergikow...
 
reklama
O temat mleczarni hihihi. No, ja moge pokarmic troche, do momentu, az mi sie nie znudzi (pewnie do pol roku max). Uwazam, ze dziecko jak ma miec odpornosc to i ja bedzie mialo bez matczynego mleka, a ja nie zamierzam byc mleczarnia dlugo. Mialam raz w przedszkolu podopiecznego, ktory byl karmiony piersia do 4 roku zycia!!! Nie uwierzylam na poczatku, ale to prawda....i byl prze-wrazliwy. Maminsynek i ciagle o cos plakal. A wystarczylo go po roku odciac od cycka. Life is brutal.
 
Ja pokarm stracilam jakos jak maly mial 4-5 miesiecy, od 3-go juz musialam mu dawac kaszke do mleka bo wyl ja wzywalam pogotowie:-D, a on najzwyczajniej byl glodny... lekarz owszem kazal sprawdzac ile zjada, ale jak bardzo wartosciowy pokarm mialam to juz nikt nie sprawdzil... no i tak w rankingu dzwoniacych "ze sraczka" bylam pierwsza :-D:-D:-D:-D
potem mlody zasmakowal normalnego jedzonka (za sprawa mojego ojca, poczestowal 5 miesiecznego szkraba kurczaczkiem pieczonym) i tak mlody wszedl w szersze menu ^^ zasmakowalo i "sloiczkowe zarlo" bylo juz beeee
pierwsze zeby mial jakos w polowie 4 miesiaca (zaraz po wprowadzeniu kaszki, bo w pierwszej chwili myslalam ze mu osadzila sie na dziaselkach) nawet nie wiem co to jest zabkowanie... a kolke mial raz po mleku gerbera, nawet pies nie chcial tego wypic... musialo byc mega smaczne:-D
 
modyfikowane nan2r^^ jako dodatek do cyckowego, a potem sloiki itd :-D az dostal tego kuraka :-D i sloiki poszly w odstawke :-D

Klaczus jak milo Cie widziec i tu :-)
 
Ostatnia edycja:
Acha. Dzieki! Juz myslalam ze bylas matka wyrodna do konca i dalas krowie.:-D Ja zaczelam z Karolem na cycku, ale juz w pierwszym tygodniu zaczelam podawac modyfikowane bo jak zostalam w nocy wydojona do zera z wyjacym maluchem to nie zdzierzylam. No i na tym modyfikowanym nie moglam sie z jego kupalami dogadac - zielone, sluzowate itd. Zdaniem GP "no problem", ale mnie inaczej uczyli. Jak maly zaczal wciagac co 2h 240-260ml mleka, a mial 2 miesiace, tak wlaczylam krowie - kupale jak reka odjal nabraly pieknej zolci, skonczyly sie dzikie pierdy, szybciutko zaczelam zageszczac to i ilosci zaczely byc blizsze normy. Popelnilam jednak te nieostroznosc, ze przyznalam sie na pewnym forum, ze podaje dziecku krowie mleko i... zaliczylam maly linczyk.:baffled: Ze to dobre dla cielat, ze obliczone na wzrost siersci, rogow i kopyt i ze w ogole wlasnie wybralam metode powolnego usmiercania wlasnego potomka. Tlumaczenie komukolwiek ze na tym smiercio... Nie, moze kopytonosnym mleku odchowalam juz kilkoro dzieci wlasnych i sa dorosle, zyja, maja sie swietnie, ze sama na takim mleku sie wychowalam i bracia moi tez - nie dzialalo. Podobnie jak tlumaczenie ze lat temu 20 mleko modyfikowane nie istnialo, a dzieci karmilo sie legendarnym "niebieskim", czyli zwyklym krowim w proszku. POzostalo tylko poinformowac, ze jak Karolowi urosna rogi i kopyta to dam znac. Poki co nie urosly, ale myslalam ze moze tez wypatrujesz u swego dzieciecia jakichs odmiennosci.;-) A co do mleka modyfikowanego co to i pies go nie chcial to ja sie zgadzam z psem. Ohyda.
 
Klaczus skarbie ja to taki kawal cholery jestem wychowanym na tym wlasnie niebieskim mlesiu, a ze bylam niedobra to mnie dopajali za kare tranem :-D
ogolnie temat "matek-polek" ruszylam, bo sie zagotowalam czytajac wypowiedzi "mam idealnych" na blogu... A ze te moje dwa skarby spia dlugo, to Co robic . Moj mlody tak sie ukochal z owsianka ze Do teraz wcina JAK malpa kit, z tym ze teraz sam sobie gotuje, ale byl czas ze i 5 razy na dzien wolal :-D
teraz uroslo to to wielkie a chude, az polecialam Do lekarz... Na Co doktora popatrzyl, pomierowal i wydal diagnoza... JAK za nastepne dwa lata bedie Nadal chudy to sie pomartwimy... Dal zlecenie na morfo, ale tylko zeby mnie uspokoic... No Fakt, ze w klasie wystaje jak d... W trawie bo reszta chyba na gorce stala jak Bozia wzrostem dzielila.
podsumowujac ja tam robie jak uwazam za stosowne, gleboko mam opinie perfect mum... Zwlaszcza tych z pierwszym niemowlakiem na stanie i poradnikiem w reku ;-)
 
reklama
Dziewczynki.. a myślicie że to możliwe że źle wyznaczyłam fl? Przez ten % może coś się przesunęło?
Fajnie by było :zawstydzona/y:.. Na razie przesunęłam o 1 dzień, coby fl nie zaczynała się do zakłóconej tempki:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry