• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kochane tak Was teraz czytam o tym mleku obiadkach itd, stwierdzam że zielona jestem :baffled:
Więc pewnie po porodzie będę miała do Was "sto pytań do".

Gatto czytałam trochę o tych środkach na komary, niby się nie powinno używać albo mało (lepiej dmuchać na zimne), ale mam kupionego offa - na razie się jeszcze nim nie psikałam bo nie miałam potrzeby, ale jak gdzieś będę miała posiedzieć na dworze gdzie tną komary to się psiknę. A na noc w pokoju włączam off do kontaktu, niby też się nie powinno, ale na łeb bym dostała jakbym cały czas gryziona była, więc tak przymykam na to oko. Jakby tak patrzeć to kobieta w ciąży połowy rzeczy nie mogłaby używać, więc stwierdziłam że będę, ale w rozsądnych ilościach.
MartOocha ja nadal trzymam kciuki za Ciebie i Twoją tempkę i mówię żeby w poniedziałek rano sikańca robić ;-)
Myszka2829 czy ta lustrzanka to nie czasem Sony?
Nanulika jak będziesz na badaniu, powiedz że rozpoczyna się @ i zapytaj grzecznie czy badanie przeprowadzicie czy odłożycie na kiedy indziej, zależy od lekarza czy się zgodzi, ja kiedyś miałam takie badanie i się ładnie lekarza zapytałam, nie miał nic przeciwko, dla nas to niekomfortowe a dla nich to normalka, to ich praca i jak jest np. poród to przecież krew leci i jakoś lekarz nie ma o to pretensji ;-)
Zapewne się umyjesz tuż przed wizytą więc jest to higieniczne, niehigieniczne by było jakbyś się nie posprzątała przez dwa dni i na wizytę chciała pójść :-D
A co do pielęgniarek, wyobraź sobie co by się działo w ich głowach, gdyby płakały nad każdą pacjentką którą spotyka taka tragedia. Wylądowałyby w wariatkowie !! Nie mogą przeżywać każdej jednej pacjentki bo do pracy nie mogłyby chodzić. Wg mnie reakcja jej była prawidłowa - nie płakała nad Tobą (żebyś Ty się dodatkowo nie rozklejała widząc jej smutek) a powiedziała że wie że było to dla Ciebie trudne. Te kobiety (przynajmniej część z nich) na pewno w jakiś sposób to przeżywa, ale tak jak napisałam wyżej, jakby miały płakać nad każdą to by siedziały w psychiatryku, bo tragedie się zdarzały i będą się zdarzać, one muszą na to patrzeć codziennie...
Butterfly21 GRATULUJĘ !!
 
reklama
Wiem dziewczyny,wariatkowo byloby faktycznie jak nic gdyby sie kazda pacjentkka przejmowaly. Zreszta ja jestem zwolenniczka personelu,ktory stawia do pionu a nie glaszcze po glowie,nie lubie uzalania sie i gadania "nie martw sie,bedzie dobrze". Ja sie odcinam,zamknelam temat dzieciatka w koszu wiklinowym,stoi na szafie pelen gazet,gadzetow i ciuszkow. Czeka na LEPSZE DNI,ktore przeciez wkoncu musza do nas przyjsc...
Gin oczywiscie powiem o zaczynajacej sie miesiaczce,w razie wu jutro tylko pogadam a za tydzien pojde na usg. Zycie toczy sie dalej,poukladalam sobie ta strate jakos w glowie,w sercu... pewnie ze smutno i ze boli... ale to przeciez normalne... trzeba nauczyc sie jedynie z tym zyc,mysle ze z czasem dojrzeje tez do nie uciekania od kontaktow z niemowlakami,ze naucze sie do nich usmiechac,ze bedzie po prostu normalnie... daje sobie na to czas. Mysle ze i tak dzielnie to znosze... mimo wszystko...
 
A u nas zakladaja rekawiczke gumowa hihi (widocznie taniej wychodzi:baffled:)
Nanulika, ja tez poszlam na badanie jak jeszcze krwawilam, akurat tak wypadlo i ekarz mi nawet powiedzial ile mniej wiecej bede jeszcze krwawic, bo to widac takie plamy na usg.
Matoocha sluchaj Myszki, bo to krakadlo i wiedzma w jednym, ale madrze gada!!!
Myszka buziam!!!
Butterfly gratulacje!! Trzymaj sie jutro...przytulam..
Danutaski ja tez wlasnie mam offa i nic tam nie ma napisane o kobitkach w ciazy, do kontaktu tez wlaczam Raida, bo bym byla zjedzona, nie wspomniec, ze bym w ogole nie spala! We srode zapytam doktorka i tyle.
 
Ostatnia edycja:
Danutaski to byl Nikon D6000 plus obiektywy w cenie 499, a teraz widze Canon EOS1100D 18-55 plus 75-300 w tej samej cenie...

Gatto mowisz, ze kradlo i wiedzma w jednym?? no cos w tym jest :-D:-D:-D:-D:-D
 
Gatto, z woda nie ma problemu - przeciez sie myjemy, prawda? Ba! Kapiemy sie w wannie! No, to basen niewielka roznica. A woda chlorowana jak w kranie. Co do karmienia - nie, juz nie. Zaczelam Karola dokarmiac w 1 tygodniu bo nie wyrobilam i utknelam o 2 w nocy z pustymi piersiami i wyjacym dzieckiem, wiec biedny sprawca brzucha mego gnal do Tesco po mleko zeby czymkolwiek dziecie zatkac. Jakims uzasadnieniem niewyroby moze byc fakt, ze Karol bardzo szybko rosl i od poczatku bardzo duzo jadl - w pierwszym miesiacy przybral 1,7kg.Od tego czasu mlody szybko opanowal, ze nie ma co sie wysilac, z piersi sciaga sie poki "samo leci", a potem jest flaszka i w ten sposob poradzil sobie z laktacja. Poniewaz chcielismy szybko starac sie o kolejne dziecko, a u mnie zwykle poki laktacja trwa nie ma owulacji, nie walczylam jakos zazarcie o utrzymanie karmienia.
Myszka, ja zawsze biore pod uwage, ze im mniejszy organizm tym gwaltowniej reaguje i jesli np. spowodujemy ostra biegunke, moze byc ja ciezko opanowac.
Mysle ze test ma sens w terminie @ i wtedy powinien wykazac juz co i jak. W kazdym badz razie raz tylko zdarzylo mi sie i to z testem o czulosci 10 czegos tam, ze wylapal wczesniej ciaze, a tak to w terminie @ i to blado.
MartOocha, mnie tez tak pisali, ale jak mi wychodzil chocby cien cienia sugestii 2 kreski, to bylo to. Nawet jesli wychodzil po pol godzinie. No, to nie pij!:-D


kochana to z czym idziemy do lekarza to tez jakos malo urodziwa czastka nas... a co ma biedny lekarz powiedziec po 8-miu godzinach pracy gdy wyjdzie na ulice???

"Widze ludzkie TWARZE!"

Nanuliko, akurat "nie martw sie bedzie dobrze" to kiepski tekst w takiej sytuacji - chyba nie ma madrych slow na takie okazje. Piszesz ze nie mozesz patrzec na male dzieci... Tez tak mialam. Po pierwszym poronieniu, celowo i "zlosliwie" pojechalam do znajomej, ktora miala 2 miesiecznego synka. Wzielam go na rece, bawilam sie z nim mimo ze w srodku wszystko wylo, ale uparlam sie ze dam rade i dalam - przelamalam to. Tak, dalej bolalo ale udowodnilam sobie ze potrafie i ze dam rade dalej z tym zyc, ze zawalczymy jeszcze. To z reszta nie przestaje bolec - nasza pamiec jest okrutna.

Dzieciecie nasze wymoczone, my tez. Maly z wrazenie zapomnial o glodzie i nawet jak probowal nas zjesc pod zas zabawy, to jak dostawal butle pod nos byl zbyt zajety otoczeniem zeby jesc. Bawil sie swietnie, ma jeszcze odruchy, wiec kombinujemy nauke plywania.
 
Wiecie Co, to Co pisalam na bocianie 670g i 37cm... To byl poczatek 27 tygodnia... Czyli by pasowalo, bo wszystko bylo ksiazkowo Do 14 (26 tc), Po 14-tym jakos slabiej zaczelam czuc ruchy, a 21 (27tc) polecialam Do doktorka. Na ile jest prawdopodobne zeby mi nie powiedzial ze cos tam nie gra??
musimy pamietac, ze gdy bylam u niego nie mialam ubezpieczenia ani kasy na oplacenie wizyty... Gdy spawdzal, byl Moment ze mu twarz skamieniala... A Po dluzszej chwili powiedzial ze wszystko ok i czy widze serducho... Nie widzialam bylam tak wystraszona ale wytlumaczylam sobie, ze skoro powiedzial ok, to tak jest... Zglupialam ;-(
 
Ostatnia edycja:
Klaczus na dobra sprawe po porodzie nie mialam badania ginekologicznego (a bylam u niego kilka razy po)... ostatnie w dzien wypisu ze szpitala i robione w szpitalu, stad moje watpliwosci, wiesz z czasem inaczej (bardziej na chlodno) sie widzi to co bylo
Co jeszcze jest ciekawe, jak mu pokazalam zdjecie malej, powiedzial ze moze tak dziwnie wygladac, bo na jego mala zmarla na kilka dni przed porodem... Hmm to jakim cudem przez caly czas czulam dokladnie to samo jak przed i Po jego ostatnim badaniu?? Ale inaczej niz przed 14-tym, bardziej to bylo bulganie (efekty dzwiekowe) polaczone z takim jakby prezeniem sie malej
tak mi sie przypomnialo, jak spojrzalam na suwaczek Danutaski i mnie to nie powiem lekko zastanowilo... Obojetnie tak czy siak wiecej Do niego juz nie pojde, bo mu nie Do konca ufam
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry