Dokładnie tak jak piszesz...
Dziś mąż wrócił do pracy. .. przy nim staram się być silna ale jak nie widzi to łzy dane płyną po polikach. Czy Wy też tak macie/ mialyście ze cis was rozsmieszylo... i przychodzila od razu taka czarna myśl ze nie macie prawa się śmiać bo przeciez dopiero co stracilyscie dziecko... nie piteacie sobie z tym poradzić...

niepitrafie z mężem porozmawiać co dalej.... Jak się dowiedzieliśmy o ciazy... zrobilismy zamianę pokoi i przemeblowanie... mieliśmy ustalone gdzie będzie łóżeczko... komoda.. po powrocie z Polski mieliśmy malować.. teraz jak był w domku nie mogliśmy się zebrać żeby pomalować ten pokoj... nie chce tam wchodzić... nie wyobrazam sobie budzić się tam patrzeć w kat w którym miało być łóżeczko ...