• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Gratulacje[emoji4] oby wszyatko bylo dobrze i zwby dzidzia rosla zdrowo. Ile czasu staralas sie po poronieniu? Zazywalas jakies leki?
Nie dziękuję na razie żeby nie zapeszać :) ja ogólnie jestem po 3 stratach, ale pół roku po ostatnim poronieniu zaszłam w ciążę i z niej mamy córkę-ma prawie 17 miesięcy. Teraz staraliśmy się bardziej na luzie bo nadal karmię piersią i to dopiero 3 cykl po porodzie bo @ wróciły mi dopiero we wrześniu.. Ale dwa pierwsze cykle nie dość, że długie (mam PCO), to jeszcze z krótką fazą lutealną. Poszłam więc w tym cyklu do gin po wspomaganie (luteinę) i ogólnie na monitoring. Owulacja nas trochę "oszukała" bo przyszła niespodziewanie w 20 dc (a to bardzo wcześnie jak na mnie) i nie myślałam w ogóle o staraniach jeszcze a tu niespodzianka. I dziś 13 dpo...
 
reklama
Nie dziękuję na razie żeby nie zapeszać :) ja ogólnie jestem po 3 stratach, ale pół roku po ostatnim poronieniu zaszłam w ciążę i z niej mamy córkę-ma prawie 17 miesięcy. Teraz staraliśmy się bardziej na luzie bo nadal karmię piersią i to dopiero 3 cykl po porodzie bo @ wróciły mi dopiero we wrześniu.. Ale dwa pierwsze cykle nie dość, że długie (mam PCO), to jeszcze z krótką fazą lutealną. Poszłam więc w tym cyklu do gin po wspomaganie (luteinę) i ogólnie na monitoring. Owulacja nas trochę "oszukała" bo przyszła niespodziewanie w 20 dc (a to bardzo wcześnie jak na mnie) i nie myślałam w ogóle o staraniach jeszcze a tu niespodzianka. I dziś 13 dpo...
Ciesze sie, ze Ci sie udalo. [emoji4] A luiteine zazywalas po owulacji?
 
hajmal strasznie mi przykro ... (*)

Justys duphaston raczej nie wpływa na temp bo to syntetyczny progesteron. Luteina ma na temperaturę wpływ :)

nie wiem na ile dziewczyny ze starego składu zaglądają tutaj, ale chciałam Wam powiedzieć, że u nas prawdopodobnie rodzinka się powiększy. W sobotę bledzioch, dzisiaj kreska wyraźna choć cieniutka. Ale beta pozytywna-55... także mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie i będę mogła zrobić M. świąteczną niespodziankę :)
ja zaglądam od czasu do czasu i po cichu gratuluję :)
 
Rozmaryn fajnie, że się odezwałaś! Ty już chyba na końcówce, co? Jak się czujesz?

Justyś jeszcze do końca to do mnie nie dociera, zresztą i tak boję się jak to wszystko się potoczy... Straciłam ciążę już w tym teoretycznie "bezpieczniejszym" czasie bo w drugim trymestrze, więc nigdy nie wiadomo czego mogę się spodziewać teraz.. Ale liczę na to że będzie dobrze i staram się w to wierzyć...
A powiem Ci, że jestem na tym wątku już naprawdę długo i wiem, że na pewno i Tobie się uda :) większość z nas w końcu doczekuje się swoich Małych Cudów :)
 
Normalne, ze sie boisz, ale musisz byc dobrej mysli, a napewno sie wszyatko ulozy. To dosc pozno stracilaa ciaze. A jakie byly tego przyczyny? Ja poronilam w 11 tyg i nawet nic na to nie wskazywalo. Na kontrolym usg dowiedzialam sie, ze serduszko przestalo bic
 
Justys u nas też do pewnego momentu było wszystko dobrze i nagle wszystko się sypło. U nas przyczyną był obrzęk spowodowany wadą genetyczną.. A Wy poznaliście przyczynę? Robiliście jakieś badania?

Rozmaryn oj to oby szybko się samopoczucie poprawiło na te ostatnie tygodnie! Teraz szybko przeleci, zobaczysz :)
 
reklama
anik miałam termin na lipiec, najpierw nie było nic widać w jaju płodowym, później pokazał sie zarodek jest malutki 3,5 mm i choć przez chwile było widać pulsujące serduszko ostatecznie nie udało się. Dlatego zaczynam od nowa, czekam na pierwszą @ powinna przyjść przed nowym rokiem, no i na wyniki badań trombofilię i zespół anty kardiolipidowy.
Chciała bym zacząć jak tylko lekarz powie ze sie wygoiło, tym razem nie chce ze względu na psyche czekać kolejne miesiące bo im dłużnej czekam tym bardziej mi bije.
Jasne rozumiem Cie doskonale.. Jaka mialas przerwę miedzy stratami?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry