• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No ja wlasnie unikam diet ze wzgledu na ciaze w planie.... a przy tej mojej insulinoopornosci wszedzie trabia ze podstawa jest zmiana trybu zycia i mniej weglowodanow i cukrow... tak wiec powinnam odrzucic calkowicie slodycze (na razie udalo mi sie je ograniczyc) i jasne pieczywo (z tym na ogol ok choc czasem mam napad "na bulke"). No i ruch,ruch,ruch... a tu jak nie ciaze to przejscia po nich i zaniedbalam sie na maxa w tej kwestii...
Myszka ja tez jutro zaczne tylko rano pojade zawalczyc z okularami... najwyzej razem bedziemy zdychac i wirtualnie masowac nasze udka i posladki:)
 
reklama
To jest plan, ja skocze kolo 7:30 bo wstaje o 6:30 po pomiarach ;-)
Zaczynym z waga 82 jak sie uda to schudne ;-) choc cel to nie zdychac na plecy ;-) przy byle czym :-D
Udka?? Moje to jak tylnia nozka takiej ladnej kroweczki :-D
 
Ja dzis widze ze jestem tu pierwsza. Jestem przerażona wczoraj wieczorem zobaczyłam plamkę brązową na wkładce i bardzo sie boję:-(Miałam umówioną wizytę na wtorek 24 lip. u ginka ale polecę jutro.A dziś do pracy nie wiem jak ja przeżyje ten dzień, boje sie powtórki z najgorszego.....
 
Czesc dziewczeta:happy:
Danutaski super, ze Nina rosnie, a co do koziolka glowa w dol to ma jeszcze czas....nie ma co sie denerwowac:tak:
Myszka, Nanulika biegalyscie?????
Kaso ja tez razu jednego mialam plamienie, tylko rano, pozniej sie nie powtorzylo. Ginek mi powiedzial, ze organizm tak mi zasygnalizowal, ze jest zmeczony. Ten dzien caly przelezalam. Faktem jest, ze dzien wczesniej duzo polazilam, potem zakupy w ikea, mimo, ze nic nie dzwigalam to bylam po prostu zmeczona. Teraz musimy przystopowac, popros o zwolnienie:tak:
 
Gatto:) Myszka pewnie już biega:) ja póki co szykuję się i jadę załatwić okulary:) bieganie po powrocie!

Kaso - mam nadzieję,że to nic groźnego, pewnie Gatto ma rację - 3maj się dzielnie i nie zamartwiaj na zapas &&&
 
Witam się z rana :-) wczoraj zniknęłam na całe popołudnie i wieczór ale musiałam zawieźć z G szybę do naprawy bo po tej wichurze w samochodzie brata G spadła gałąź i mu wybiła :-p a sobie zamówił w naszym mieście i nie miał jak dojechać, później byliśmy u babci a wieczorem zajęliśmy się sobą :-)


nanulka
mamy insulinooporność wspólnie i też muszę unikać dużo rzeczy bo szybciej tyję niż chudnę ... a i nawet przy diecie i ćwiczeniach mi ciężko było zrzucić cokolwiek :baffled:
 
reklama
Dokładnie butterfly,
to cholerstwo jest jak zaraza.... pilnujesz się i tyjesz...:(
Póki co odkąd wiem o tym to udało mi się zahamować wzrost wagi - dobre i to...
Wprawdzie jak wychodziłam ze szpitala po wywoływanym porodzie to miałam na liczniku 85,5 - dziś rano 81,7...
Niby mniej ale to pewnie w ciąży zdążyłam nabrać i samo zeszło....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry