Ja bedac w ciazy pilam herbatki imbirowe, bo sa zalecane przy nudnosciach, a potem przeczytalam, ze moga dzialac poronnie. No i badz tu madry

Co chwile sa jakies nowe badania i jedne zaprzeczaja drugim. Juz sama nie wiem co mozna a co nie. Tak samo czytalam w internecie, zeby pic napar z nagietka, bo zapobiega poronieniom, a na drugiej stronie bylo, ze ciezarnym kategorycznie go nie wolno.
W nastepnej ciazy bede pila chyba tylko czysta wode

Chociaz w sumie, w ciazy jest tez prawda "wszystko albo nic". Jednemu cos zaszkodzi a innemu pomoze. Najlepiej jest chyba sluchac sie lekarza. Chociaz tez co lekarz to opinia.
Nasze mamy jakos rodzily bez wspomagaczy i daly rade. Teraz nam sie wydaje, ze musimy robic niewiadomo co, zeby urodzic. Ehh ja juz sama nie wiem

3 lutego jestem umowiona do dobrego lekarza i wtedy sobie z nim porozmawiam na ten temat. Moze cos mi rozjasni w glowie, bo narazie od czytania Internetu mam metlik.
Starania zaczne w tym miesiacu. Po zabiegu czekalam az dostane pierwsza miesiaczke. Teraz juz wlasnie sie skonczyla wiec bede dzialac z mezem

W sumie o tych staraniach tez slyszalam duzo. Konsultowalam sie paru lekarzy i jeden kazal czekac 3 cyckle po zabiegu, drugi ze 2 cykle a 3 zeby od razu po pierwszej miesiaczce. No i posluchalam ostatniego

Chyba nie dalabym rady dluzej czekac

tak to chociaz wiem, ze cos moge zdzialac a nie tylko czekac i czekac. Psychicznie tez juz czuje sie ok, wiec poslucham swojego serca i niech sie dzieje co chce