Zapominajko, szczere gratulacje ! Bardzo ładnie
Danutaski, nie myśl o tym aby urodzić przed terminem bo to Ci niepotrzebne. Jeszcze masz trochę czasu, a skoro pijesz herbatkę z liści malin to już dużo, bo szyjka się rozmiękcza i przygotowuje do porodu i obyś tylko dotrwała do 38 tygodnia.(albo dłużej) Wiem, co czujesz, choć jak widzę jaka ty laska to nie wydaje mi się by było Ci ciężko.
Masaż szyjki często stosowany ale już na porodówce, kiedy są problemy a sam masaż podobno bardzo bolesny, więc nie wiem czy to dobry pomysł.
Od przyszłego tygodnia wchodzę w 39 tydzień. I ja to dopiero mam dość. Jestem opuchnięta, gruba, ciężko mi pod każdym względem...Wiadomo...Te końcówki są najgorsze w sumie dla każdej ciężarnej. Cieszę się że wytrwałam prawie do końca, ale .....już bym chciała urodzić. Strasznie ciągnie mnie w pachwinach, mam nacisk na spojenie jak chodzę, w nocy ledwo się przekręcam....
A w ogóle od 2 dni wymiotuję i źle się czuję. Chyba organizm się oczyszcza, bo normalnie nigdy nie miałam z tym problemów.
Dziś cały dzień pobolewa mnie brzuch jak na okres i czuję że coraz mocniej....Ale wiem że to jeszcze nie to, że to dopiero "zaprawa"...
Zresztą jak myślę że synka urodziłam po terminie to aż mnie ściska....
Wklejam zdjęcie sprzed 2 dni. To jest dopiero masakra mieć tyle kilo i takie brzusicho.
PS. Ewelka, Kruszka odezwijcie się! I ciekawe co u Galwaygirl :-) Pewnie nie ma czasu na forum, w sumie nie dziwię jej się....