reklama

starania się - watpliwości..

Witajcie kochane.
Bardzo dziękuje wszystkim za życzenia.
Przepraszam, że nie odpisze każdej na posta ale jestem trochę skołowana.
Byłam na usg i okazało się, że mam zastoje w nerkach :-(


ajenka kochana:-(wiesz dokładnie nie wiem co to znaczy ale z twojego posta widze ze nie jest to za dobre:-(tulam mocko:tak:
 
reklama
KINGUŚ a co to znaczy zastoje w nerkach?
Czym to się objawia i czym grozi?
Nastraszyłaś mnie , bo ja mam kamień w lewej nerce wielkości hmmm teraz to pewnie z jakieś 0,7 cm..... :-(
 
aaa to tego nie wiedzialam.. chociaz dziwne ze przez 3 lata jeszcze sie organizm nie przyzwyczail.. no ale nie znam sie az tak..


Ta gin ktora mi to zapisala na poczatku twierdzila, ze sie ureguluje, natomiast inna powiedziala, ze najpewniej nigdy sie nie wyreguluje i zawsze bede musiala brac luteine - moze nawet po ciazy sie nie wyreguluje.


Mój M idzie we wtorek na badania,juz sie umówił,dostał skierowanie od mojego gin,robi sie je u nas w szpitalu i kosztuja tylko 10zł i powinno tego samego dnia juz byc wyniki.

10zl?? Ja zaplacilam za M 150zl.... :szok:

Witajcie kochane.
Bardzo dziękuje wszystkim za życzenia.
Przepraszam, że nie odpisze każdej na posta ale jestem trochę skołowana.
Byłam na usg i okazało się, że mam zastoje w nerkach :-(

Co to sa zastoje w nerkach?
:zawstydzona/y::-(
 
KINGUŚ a co to znaczy zastoje w nerkach?
Czym to się objawia i czym grozi?
Nastraszyłaś mnie , bo ja mam kamień w lewej nerce wielkości hmmm teraz to pewnie z jakieś 0,7 cm..... :-(

Co to sa zastoje w nerkach? :zawstydzona/y::-(
Mocz się cofa do nerki.
Bolały mnie plecy i nie wiedziałam czy to nerka czy plecy później przeszło i stwierdziłam, że pewnie źle spałam. Ale po kilku dniach znowu zaczęło boleć i poszłam zrobić usg. Podobno bardzo często to zdarza się w ciąży.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry