reklama

starania się - watpliwości..

Dorka ,Lana wszystko będzie OK :D któregoś pięknego dnia zobaczycie, że ta wstrętna @ nie nadejdzie a fasolki zacznął kiełkować.

Izabelka nie przejmuj się to rodzaj obsesji ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, myślę, że wszystkie w jakiś sposób na to chorujemy. :D :D

Dzisiaj byłam w markecie i ciężarówek wysyp jak grzybów po deszczu (jak to po zimie i długich wieczorach) ;D ;D

Pocieszmy się, że jak zaciązymy to w lato jeszcze nie będziemy się toczyły ostatkami sił :D :D no i nogi podobno puchnął najwięcej w ostatnim trymestrze więc, dobrze, że nie przypadnie nam to w upały. ;) ;)

Theo czytałam że Julka już niezłe akrobacje wyczynia, gratulacje - jestem z niej baaardzo dumna ;D ;D :-* :-*

Kasiu, Margolis popieram to co napisałyście, pewnie że się nam wszystkim w końcu uda, MUSI ;D

Kończę bo już późno a jutro o 6 trzeba wstać - narka ;) ;)
 
reklama
Hmmm, widzę dziewczynki, że wyemigrowałyście do kwietnióweczek ;D ;D. No cóż chyba też tam przejdę, skoro tutaj nikt nie zagląda. :P :P

Właśnie pisałam I rozdziałek pracy mgr i oczy wypadają mi z orbit. :D :D Nawet odechciała mi się igraszek z mężem, także nie wiem czy coś w kwietniu zakwitnie ale może, może. :D :D

No to emigruję do kwietniówek, narka :-* :-* :-*
 
Ja nie mam dzieci i dopiero drugi miesiąc się będziemy starać:) (jak mi minie @)Staranie jest bardzo przyjemne, ale czytając wypowiedzi dziewczyn zastanawiam się jak długo my z mężem bedziemy czekać. A jak inne? pozdrowienia
 
hej! ja też staram się o pierwszego dzidzisuia ::) Chciałabym już być mamą. staram się długo, prawie 3 lata!! ale to w dużej mierze "zasługa" dwóch konowałów- ginekologow, którzy nie wykryli policystyczności jajników >:( >:( >:( i nie leczyli tego. teraz zmienilam gin, w szpitalu potwierdzili jego diagnoze, leczę się i mam nadzieję, że to przyniesie efekty. Do końca kuracji jeszcze 6 tyg., ale juz pozwolił sie starać. Po rozpoczęciu leczenia to 5 cykl staran, cykle mam 26- dniowe wiec jakies 3,5 misiąca.
Oby starania nas wszystkich były owocne ;D
Pozdrawiam
 
Hej dziewczyny!!! Wczoraj spotkałam koleżankę z pracy, która urodziła 12 dni temu. Szla z meżem z wózeczkiem na spacer-córka piękniutka, aż serce ściska.I coś tam kłuje...aż wstyd.Ale co najbardziej chciałam wam powiedzieć-rodziła 3 godziny, a to pierwsze dziecko. Słyszałam,że pierwsze z rególy rodzi sie długo, a tu taka pociecha :) ja najbardziej boję sie tego bólu, bo nie jestem odporna.Więc troche sie pocieszyłam, może kiedyś bede miała takie szczeście. Pozdrawiam was gorąco!!! :D
 
reklama
Izabelka- to nie prawda ,że pierwszy poród musi trwać długo[choć zdarzają się różne].Mój pierwszy poród wyglądał następująco :o 7,15 odeszły wody o 9,00 poczułam pierwsze bóle a o 12,00 trzymałam już w ramionach moją kruszynke.Cały poród trwał 5 godż. a bóle,które były do zniesienia trwały 3 godż.oczywiście z przerwami. ;D Nie było żle i życzę sobie drugiego a Wam pierwszego porodu-tak krótkiego ,lub jeszcze krótszego ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry