Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie wiem jakjest w NL ale w PL wszystko zalezy nie od tego czy chodzisie do lekarza prywatnie czy na NFZ tylkood samego lekarza. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Moja gin jet ok. Powiedziała mi, ze mam siezgłosić po 4-6 nieudanych cyklach to wtedy zrobimy wszystkie padania. Powiedziałami, ze wcześniej nie masie co martwic. A jeśli chodzi o usg to ja mam je robione przy każdej wizycie u gin. Nigdy w zyciu nie byłam prywatnie u gina,jakoś nie stać mnie żeby zapłacić 100 za wizytę. Ja chodzę do lekarzy tylko na NFZ.
uwzględnie to w rozmowach z tym na górze;-) nie martw się :-)dzięki :-) na pewno nam się uda, tylko jeśli mogę prosić to wolałabym żeby się udało szybciej niż później :-)
nawet nie wiem kiedy ten czas minął a ja jakaś taka spokojna jestem
mam nadzieje, ze internet bedzie mi juz dzis dzialal i bede mogla pisac z Wami tez z domu, a nie tylko z pracy jak mam troche czasu bo kompletnie nie wiem co sie u kogo dzieje
wybaczcie 
i coraz to wiecej moich kolezanek ze szkoly czy z miasta rodzi sliczne dzieciaczki, a mnie po prostu az cos w dolku skreca jak ogladam te zdjecia
wiem, ze marudze i w koncu sie doczekam tego upragnionego dzieciatka, ale jednak coraz gorzej sobie radze z tym wszystkim:-( teraz czekam jak na szpilkach na testowanie, ale czuje ze i tak nic z tego nie bedzie, jeszcze z tymi szczepieniami taka kabala wyszla i bede musiala starnka odlozyc na trzy miesiace jesli sie nie udalo teraz:-( wczoraj sie rozryczalam z tego wszystkiego bo B oczywiscie, ze trudno bedzie trzeba czekac to bedzie jakby mu wogole nie zalezalo, najechalam na niego ehhh mecza mnie te starania juz naprawde, ja wiem ze on tez bardzo chce dziecka, ale jakos nie chce czy nie umie tego okazac, a ja sie wsciekam bo wydaje mi sie, ze jemu nie zalezy tak jak mnie:-(czesc dziewczyny pewnie znowu jestescie w srodku jakiejs rozmowy i wtrace swoje piec groszy ni z gruszki ni z pietruszki, ale trudnomam nadzieje, ze internet bedzie mi juz dzis dzialal i bede mogla pisac z Wami tez z domu, a nie tylko z pracy jak mam troche czasu bo kompletnie nie wiem co sie u kogo dzieje
wybaczcie
Mnie dzis jakas nostalgia ogarnela i jest mi smutno strasznie, weszlam na facebook, a tam kolejna znajoma pokazuje zdjecia swojego dzidziusia, nawet nie widzialam, ze jest w ciazy, znam ja dosc dlugo, ale ona tez za granica mieszka teraz i nie widzialam jej ladny szmat czasu juz, a tu taka niespodzianka, oczywiscie az mnie w dolku zaklulo z zazdroscii coraz to wiecej moich kolezanek ze szkoly czy z miasta rodzi sliczne dzieciaczki, a mnie po prostu az cos w dolku skreca jak ogladam te zdjecia
wiem, ze marudze i w koncu sie doczekam tego upragnionego dzieciatka, ale jednak coraz gorzej sobie radze z tym wszystkim:-( teraz czekam jak na szpilkach na testowanie, ale czuje ze i tak nic z tego nie bedzie, jeszcze z tymi szczepieniami taka kabala wyszla i bede musiala starnka odlozyc na trzy miesiace jesli sie nie udalo teraz:-( wczoraj sie rozryczalam z tego wszystkiego bo B oczywiscie, ze trudno bedzie trzeba czekac to bedzie jakby mu wogole nie zalezalo, najechalam na niego ehhh mecza mnie te starania juz naprawde, ja wiem ze on tez bardzo chce dziecka, ale jakos nie chce czy nie umie tego okazac, a ja sie wsciekam bo wydaje mi sie, ze jemu nie zalezy tak jak mnie:-(
Jeśli kobieta mierzy temperaturę to może zauważyć spadek, a potem skok i jest to właśnie moment implantacjiNo u wielu kobiet wlasnie miedzy 5-10 dniem od zaplodnienia wystepuje wlasnie krwawienie implantacyjne, wiec obserwoj czasami wart:-)

Jeśli kobieta mierzy temperaturę to może zauważyć spadek, a potem skok i jest to właśnie moment implantacjiJa dwa razy byłam w ciąży i plamień implantacyjnych nie miałam...moje koleżanki też nie, a spadek tempki, to na pewno każda kobieta ma...więc wartą ją mierzyć...
![]()

Wiesz co moj maz tez mowi, jak nie teraz to pozniej i ja oczywiscie na poczatku myslalam, ze widac nie chce az tak bardzo i nawet wmawialam mu ze jak nie chce to nie musimy sie starac itd. 3 cykle mi zajelo by zrozumiec, ze on to robi dla dobra nas dwojga, ktores z nas musi miec dystans bo inaczej pograzylibysmy sie w smutku i oboje co miesiac czuli zal i bol. Jestem pewna, ze naszym 2 polowka zalezy tak samo jak nam, ale kochaja nas tak mocno, ze wlasnie w taki sposob nam pomagaja, wspierajac i mowic prawde, ze bedzie dobrze, ze w koncu sie uda. A Twoj B dodatkowo pewnie chce miec pewność, ze bedziesz zdrowa bo to poki co jest dla niego najwazniejsza stad rozumie koniecznosc szczepien.
Przykro slyszec, ze masz dzisiaj kiepski dzien i wiem ze te ewentualne 3mce czekania wydaja sie jak wiecznosc, ale zobaczysz ze szybko zleci. Poza tym moze juz masz pod sercem fasolke, wiec sie nie smutaj bo to niekorzystnie dla Was obojga. Glowa do góry![]()