U mnie wczoraj rano pojawily sie leciutkie mdlosci ale zwalilam to na glod

A dzisiaj rano odkad sie obudzilam (po 7 ), sniadanko zaliczone a mdlosci nie przechodza. Tak sie troche boje ze to juz moja psychika nie daje rady i tak reaguje na obsesyjne myslenie. W kazdym raziem dzisiaj po poludniu jedziemy sobie z moim m. na 2 dni relaksiku nad morze. Moze z dala od forum i netu oczekiwanie soboty szybciej zleci i mniej nerwowo. Wracam w sobote po poludniu i skontroluje wyniki listy i dam znac co u mnie.