reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

JA WAM PO PROSTU PISZĘ CO MI TEN GIN POWIEDZIAŁ..ja tego nie wymyśliłam:-)ja w ciży z synkiem miałam anemie i piłam sok, który mąż mi robił z surowych buraków..pomógł, fakt, ale to z tymi jabłkami jest smaczniejsze:-)JAbłka zawierają kwas, który utlenia do nich żelazo z gwoździ..jabłko należy nadziać na trzy kwoździe..ja na razie robie to i żyję, zaszkodzić wiec nie zadzkodzi, a może pomoże, kto wie:-)a tak apropo żelaza..najwiecej go mają małże- ale tego to ja w życiu jeść nie bede...

Buraki tez maja duzo zelaza? To moze zrezygnuje z tych gwozdzi, bo buraczki to jemy na okraglo - co wysle M do piwnicy po jakis sloik do obiadu, to on buraczki przynosi:-)
 
reklama
Buraki tez maja duzo zelaza? To moze zrezygnuje z tych gwozdzi, bo buraczki to jemy na okraglo - co wysle M do piwnicy po jakis sloik do obiadu, to on buraczki przynosi:-)

tak maja, również zielone warzywa tj, natka pietruszki , szpinak, slata itp. niemniej jednak zelazo zawarte w roslinach wchlania sie gozej niz to zawarte w produktach pochodzenia zwierzecego. bardzo duzo jest tezz go w morelach suszonych.
 
Buraki tez maja duzo zelaza? To moze zrezygnuje z tych gwozdzi, bo buraczki to jemy na okraglo - co wysle M do piwnicy po jakis sloik do obiadu, to on buraczki przynosi:-)
gotowane buraki nie mają dużo żelaza..żeby uzupełnić jego niedobór należy albo buraki ( surowe) pokroić w talarki, zasypać na noc cukrem i rano je zjeść i wypić ten sok, który się wydzieli, albo wycisnąć w sokowirówce sok z nich- też z surowych..nie jest smaczny, ja dodawałam zawsze jabłko, żeby dało się wypić..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry