reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Wiecie co mój chłop wymyślił...żebyśmy jechali jutro pociągiem do Sopotu!!!
Nie wiem skąd on ma takie pomysły...a wszystko zaczęło się od tego że stwierdziliśmy że chyba ze 100lat pociągami nie jeździliśmy nigdzie.
I jak go odwiodłam od pomysłu jazdy nad morze to powiedział coś na zasadzie "wsiąść do pociągu byle jakiego...nie dbać o bagaż..." wariat!

Mysza żeby nie jakiś koszmar z pędzącym pociągiem do którego wskakuje mój R a ja płacze jak bóbr, to pewnie bym jeszcze nie wstała :-D

To chyba jakieś pociągowe fluidki grasują...bo...patrz post wyżej! :-):-):-)

A ja się zastanawiam czy nie wybrać się dzisiaj do fryzjera...tak dla poprawy humoru. Tylko nie wiem czy ścinać włosy czy zostawić takie jak są...I dlatego się wacham czy iść choc już od tygodnia jak patrzę w lustro to stwierdzam że mnie fryzjer już ściga.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
To chyba jakieś pociągowe fluidki grasują...bo...patrz post wyżej! :-):-):-)

A ja się zastanawiam czy nie wybrać się dzisiaj do fryzjera...tak dla poprawy humoru. Tylko nie wiem czy ścinać włosy czy zostawić takie jak są...I dlatego się wacham czy iść choc już od tygodnia jak patrzę w lustro to stwierdzam że mnie fryzjer już ściga.

a co tam jak szaleć to szaleć powiedziałaś że dla poprawy nastroju a nie dlatego że Cię ściga ;-) Chętnie bym się też wybrała gdziekolwiek.... właśnie dzwoniła moja przyjaciółka żebym wpadła do niej bo się nudzi jak mops z dzieciaczkami i moją małą chrześnicą a ja chora, kaszlę jeszcze nieładnie :no:
 
batonik24 to nie ma co się do dziecka w takim stanie wybierać.

Ja właśnie dalej szukam pomysłu na dzisiaj. I wymyśliłam że jak nie fryzjer to może jakieś zakupy. A pogoda dzisiaj piękna żeby z domu wyjść.
Ale kolor też pasowałoby już odświeżyć i wiadomo że jak człowiek lepiej wygląda to i lepiej się czuje.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry