reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
ja zauwazylam ze ty jestes strasznie ale to strasznie negatywna.oczywiscie kazda ma tu chwile zalamania i zwatpienia i zadna nie ma gwarancji na to ze szybko sie uda,ale probujemy bo wiele kobiet nie zachodzi od tak w ciaze.Nam tez sie nie udaje (ja juz 5 cykl zaczelam)i jest nam przykro gdy przychodzi @ ale przeciez nie usiadziemy i nie bedziemy plakac wieki.oczywiscie kiedy przychodzi @ jest smutno ale po kilku dniach przychodza nowe szanse.Tak to juz jest w naturze ze tylko raz w mc moze sie udac.Co maja powiedziec kobiety ktorym przez rok,dwa nie wychodzi.O ile pamietam to dopiero twoj poczatek.jeszcze nic nie wiesz.Idz najpierw do lekarza i zobacz czy wszystko w porzadku.rownie dobrze i u mnie cos nie tak z hormonami albo co innego albo po prostu jest ok tylko jeszcze nie wyszlo.czasem czlowiek watpi ale az tak negatywnym to sie chyba byc nie powinno!Jesli w ogole nie wierzysz ze moze sie udac to po co w ogole probowac.Po co sie meczyc i gdybac jesli mozna podjac jakas akcje .w moim wypadku powiedzialam sobie dosyc po tym 4 nieudanym cyklu i ide zobaczyc co tam u lekarza.Bo tylko on nam powie.Inaczej to takie gdybanie.mozesz porownywac objawy,samopoczucie i co tylko chcesz z innymi dziewczynami ktorym sie udalo ale nie ma to wielkiego sensu bo kazdy organizm jest inny.Psychika tez odgrywa ogromna role.Wiec postaraj sie nie dolowac siebie wiecznie.(akurat w tym momencie mam kolezanke ktora prawdopodobnie nie miala owulacji.jest to jej 44 dc,brak okresu i ciazy jak na razie tez.no i co ma zrobic?Poszla do lekarza posprawdzala to i tam.teraz jak @ nie przyjdzie to znow pojdzie.Nie jest to fajne ale chyba gorsze sie zalamac)
w tym problem że byłam u lekarki i stwierdziła że jeden jajnik od jakiegoś czasu jest nieaktywny, więc jak widzisz pozytywne myślenie niewiele zmieni
 
w tym problem że byłam u lekarki i stwierdziła że jeden jajnik od jakiegoś czasu jest nieaktywny, więc jak widzisz pozytywne myślenie niewiele zmieni
no ale oprocz tego ze powiedziala ze jajnik byl nieaktywny to powiedziala cos jeszcze?czy to tymczasowe ,czy sam zacznie pracowac?czy trzeba to leczyc?probowala ci w jakis sposob pomoc?napisz cos wiecej
(a o tym pesymistycznym mysleniu to ogolnie mi chodzilo bo zauwazylam ze strasznie zdolowana bylas juz zanim sie dowiedzialas)
 
no ale oprocz tego ze powiedziala ze jajnik byl nieaktywny to powiedziala cos jeszcze?czy to tymczasowe ,czy sam zacznie pracowac?czy trzeba to leczyc?probowala ci w jakis sposob pomoc?napisz cos wiecej
(a o tym pesymistycznym mysleniu to ogolnie mi chodzilo bo zauwazylam ze strasznie zdolowana bylas juz zanim sie dowiedzialas)
jak się dowiedziała że w rodzinie były problemy hormonalne dala mi skierowanie na badania i później zdecyduje co robić
 
Martilla - to przy nowym cyklu bede bradzo mocno trzymac kciuki ;), ja badania na tarczyce zrobilam nie patrzac na dni cyklu hmmm:confused: nawet nie pomyslalam ze to moze miec jakis wplyw, ale wyniki wyszly dobre :-p
dzięki:-) ja robiąc te badania też nie patrzyłam na dni cyklu, a wyniki no cóż na moje oko nie są takie złe , ale co ja się tam znam:-):-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry