B
bunia87
Gość
cześć dziewuszki. u nas byli znajomi- niedawno poszli i tak sobie z małżem siedzimy i ogarniamy wszystkie naczynia po kolacji. miałam plastikowe, więc do zmywania tylko sztućce- a co się będę męczyć skoro grilla mieliśmy :-)
ja nie wiem wkońcu czy owu się zrobiła czy nie- brakło mi testów. miałam 6, zaczęłam od wtorku robić i nie było II kresek, ale jeden z soboty jak widziałam po paru minutach to pokazał II kreski, ale ta testowa była jaśniejsza od kontrolnej, a jest na nich napisane że musi być taka sama, albo ciemniejsza. to z tego by wymikało, że za krótko czekałam na wynik, a owu być może była wczoraj, albo może dzisiaj- nie mam konkretnych odczuć, ale czuję pracę jajników, tylko skoro wcześniej nie miewałam owu to trudno mi określić. ale przytulasy były we wtorek, w czwartek i wczoraj- i dzisaj pewnie też będą
to teraz tylko czekać i seksować się dalej.
normalnie po tym clo to seksik sprawiał mi dużo więcej przyjemności niż kiedykolwiek. oj działo się działo. sorki że tak piszę, ale naprawdę duży wpływ te clo na mnie miało. i bardzo się cieszę bo rosną szanse- skoro mi się tak bardzo chciało, to organizm chyba wyczuł, że to opowiedni czas :-)
żabka, batonik jeszcze raz gratuluję i jestem za tym, żebyście nie odchodziły, tylko z nami siedziały, bo my fluidków potrzebujemy :-) a pozatym zakładać wątek czy coś osobno, to znowu by się powtarzało o sobie. a tak się już znamy i jest nam razem fajnie. a jeszcze fajniej jest jak koleżanki fasolkują, piszą objawy itd. wtedy jeszcze większa radocha- wbrew pozorom :-) czyjeś szczęście jest naszym szczęściem. jak już się tutaj otworzyłyście, to pewnie trochę czasu by zajęło wkręcenie się w nowy wątek itp.
tośka kocurek śliczny- już chyba pisałam :-) gratuluję pierwszej kupy :-) buahahaha. śmieszne to strasznie, ale sama to przechodziłam z moimi kociakami. jednak futrzaki potrafią umilić czas oczekiwania na dziecko i można być z nich czasem dumnym
coś przynajmniej pozytywnego 
ja też miałam mozille- zmieniłam na operę. od tego czasu nie zawiesza mi się, nie wywala mnie i nie kradnie mi postów, które zaznaczałam do cytowania. polecam
ale się naprodukowałam :-) ze mną to tak czasem bywa- jestem gadułą, a jak już się rozkręcę to nic mnie nie zatrzyma ;-) a pora swoje robi, bo wiem że żadnej z was nie ma jeszcze i wiem, że nie muszę się sprężać i odświeżać, żeby sprawdzać czy posty nowe są :-)
normalnie epopeja mi wyszła ;-)
buziaki dziewczynki i miłego dzionka życzę.
ja nie wiem wkońcu czy owu się zrobiła czy nie- brakło mi testów. miałam 6, zaczęłam od wtorku robić i nie było II kresek, ale jeden z soboty jak widziałam po paru minutach to pokazał II kreski, ale ta testowa była jaśniejsza od kontrolnej, a jest na nich napisane że musi być taka sama, albo ciemniejsza. to z tego by wymikało, że za krótko czekałam na wynik, a owu być może była wczoraj, albo może dzisiaj- nie mam konkretnych odczuć, ale czuję pracę jajników, tylko skoro wcześniej nie miewałam owu to trudno mi określić. ale przytulasy były we wtorek, w czwartek i wczoraj- i dzisaj pewnie też będą
to teraz tylko czekać i seksować się dalej. normalnie po tym clo to seksik sprawiał mi dużo więcej przyjemności niż kiedykolwiek. oj działo się działo. sorki że tak piszę, ale naprawdę duży wpływ te clo na mnie miało. i bardzo się cieszę bo rosną szanse- skoro mi się tak bardzo chciało, to organizm chyba wyczuł, że to opowiedni czas :-)
żabka, batonik jeszcze raz gratuluję i jestem za tym, żebyście nie odchodziły, tylko z nami siedziały, bo my fluidków potrzebujemy :-) a pozatym zakładać wątek czy coś osobno, to znowu by się powtarzało o sobie. a tak się już znamy i jest nam razem fajnie. a jeszcze fajniej jest jak koleżanki fasolkują, piszą objawy itd. wtedy jeszcze większa radocha- wbrew pozorom :-) czyjeś szczęście jest naszym szczęściem. jak już się tutaj otworzyłyście, to pewnie trochę czasu by zajęło wkręcenie się w nowy wątek itp.
tośka kocurek śliczny- już chyba pisałam :-) gratuluję pierwszej kupy :-) buahahaha. śmieszne to strasznie, ale sama to przechodziłam z moimi kociakami. jednak futrzaki potrafią umilić czas oczekiwania na dziecko i można być z nich czasem dumnym
coś przynajmniej pozytywnego 
ja jej długo właśnie nie miałam bo jej długo szukałam ale myślę że przez to że synuś namieszał mi ostatnio i musiałam wgrywać jeszcze raz mozillę
no zresztą pamiętasz pewnie że się skarżyłam że nie widzę jak piszecie i coś mnie wyrzucało
ja też miałam mozille- zmieniłam na operę. od tego czasu nie zawiesza mi się, nie wywala mnie i nie kradnie mi postów, które zaznaczałam do cytowania. polecam
ale się naprodukowałam :-) ze mną to tak czasem bywa- jestem gadułą, a jak już się rozkręcę to nic mnie nie zatrzyma ;-) a pora swoje robi, bo wiem że żadnej z was nie ma jeszcze i wiem, że nie muszę się sprężać i odświeżać, żeby sprawdzać czy posty nowe są :-)
normalnie epopeja mi wyszła ;-)
buziaki dziewczynki i miłego dzionka życzę.
:-)
