Ja się już żegnam... :-) do jutra.
tasiulka nie wiem jakiego chcesz tego kotka ale ja mam syberyjaskiego (neva masquarade) i persa. Ten pierwszy jest cudowny -> przyjaciel jak pies, towarzyski, bezproblemowy i taki kochny. Natomist pers jest samolubem i towarzstwa ani tulenia nie potrzebuje. I z futrem też jest zabawy. No ale super są tż dachowce .
Niemniej jednak jakbym miała kupić jeszcze jednego to na pewno Neve...bo są cudowe. Ja swojego Julka kupiłam od tych ludzi...
Neva Masquarade SYBERYJSKIE CHAMPIONY OKAZJA (1013697571) - Aukcje internetowe Allegro i widzę że znowu mają kotki.
słodziutka ta rasa :-)
wpadłam tutaj bo zauwazylam posta tasiulki
Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy jak ktos szuka kotka to najlepiej do schroniska tam jest ich tak duzo... a mlode (kot kotory ma 1,5-2 lata to młody kot-kot dorosleje jak ukonczy okolo 2,5 roku-fizycznie jest duzy po paru miesiacach ale w glowce to jeszcze dzieciaczek)jesli do pewnego czasu nie znajda nowego wlasciciela zostaja zabijane.. ps jak zabieracie kota ktory ma swojego drugiego kociego przyjaciela to nie rozdzielajcie ich... w swoim domu mialam juz kilka kotkow, wiekszosc z nich albo umarla ze starosci albo juz nie wracala do domu...
i jeszcze jedna rzecz... ludzie czesto oddaja zbyt mlode kotki ok 6-7 tygodniowe a to stanowczo za male zwierzaki, ktore jeszcze ze 4 tygodnie powinny byc przy swojej mamie, dopuki same nie naucza sie jesc i korzystac z kuwety to nie powinno sie ich odbierac matce (od matki ucza sie korzystac z kuwety i jesc samodzielnie)...
popieram. ja też już dużo kotów miałam, jednak przeważnie niestety nie wracały do domu, bo jak mieszkaliśmy u teściów, to dom przy drodze :-( ale póki z nami były to miały dużo radości. my zresztą też :-)
No najbardziej podobaja mi sie te main coon (nie wiem czy dobrze napisalam) ale to zdecydowanie za wysoka polka dla mnie. Tyle kasy jak bym miała wydać to chyba bym wolała już porządnego psiaka kupić.O persach właśnie slyszałam że są samoluby a że ja lubie tarmosić i miętolić zwierzaki to raczej taki kot nie dla mnie. Więc póki co zaczne od takiego zwyklego dachowca. Może kiedyś się dorobie rasowego

Ciekawe jak z moim psiakiem się dogadają hihi
ja ma 2 dachowce- parkę w dodatku. chciałam kota, dałam ogłoszenie na nk- dla znajomych i w necie na stronce gdzie były ogłoszenia. i takim cudem przygarnęłam Cicioka- na zdjęciach już był. taki to przylep i pieszczoch. sąsiedzi też mają koty, ale nasz taki biały i czysty- bo na dwór czasem go puszczamy, to na naszego mówią PIERZYNIOK. fakt faktem- śpi z nami
maine coony są cudne. miałam na "przechowanie" 4 letnia kocicę koleżanki na czas jej wyjazdu- w sumie pół roku. cudna była. mordkę taką słodką miała, bo wyglądała jakby ciągle obrażona była ;-) fajna taka- też na kolana przychodziła i wogóle. tylko że ona z persem była pokrzyżowana i nie była tak duża jak maine coony mogą być.
od tej pory też choruję na tą rasę, ale w listopadzie przygarnęliśmy kotkę- czarna Picia, również na fotkach
taka małpa to jest. tyle czasu u nas jest już, ale nie przyjdzie się pogłaskać ani nic. jedynie się ją dorwie jak śpi- to się łasić zaczyna. a tak to ucieka. trudno- może kiedyś się do nas przekona. ważne, że Ciciok ma przyjaciółkę

szaleją oba, że hej. a jeszcze jak mojego piesiola wpuszczę do domu to już wogóle sajgon
nasz psio koty kocha aż za bardzo- jak jest na dworze i któryś kot nie umknie przed jego paszczą, to zostaje zaciągnięty do budy na "mamlanie" i potem wychodzi (zostaje wypuszczony

) z miną cierpiętnika i oczywiście cały zaślimtany i zaglucony przez piesa
kupa śmiechu z futrzakami.
ja mam dwa dachowce Franio duży jest miziasty i kocha mnie nad zycie, Filipek to szylek mały dopiero od piątku u nas ale będzie z niego rojber
koty kochają najbardziej tego, kto im jeść daje :-) takie to potworki. ale jak się trafi przytulasa, to jest super. ja do czasu Cicioka to miałam sporo kotów, to wszystkie takie włóczykije były. a ten... drze paszcze pod drzwiami, bo chce na dwór- puszczę go, nie daj boże pada, to obrażony, jak ja śmiałam i wogóle. taki delikatny
