reklama

Staranka by zostać mamą od 2010


Jeju,ale Ci zazdroszczę... Jak tego dokonałaś? Bo My już z Zuzią nie mamy pomysłu jak przekonać G. do małego psiaczka? :sorry2: A może po prostu postawić go przed faktem dokonanym? Hahahaha. ;-) :-p

Wzęłam go troche sposobem... On wie że uwielbiam zwierzaki i poprostu zażyczyłam sobie kotka na urodziny które mam w maju hihi. Pytał co by mi się marzyło na prezent więc mu powiedziałam że oczywiście dzidzia ale skoro tego nie mam to chociaż przytulanke taką chciałabym :) Troche się powahał ale się zgodził. Waruki były tylko dwa-nie dam więcej niż 100zl za kotka i warunek konieczny-nie będzie z nami spał w wyrku :)
A to że postawić przed faktem dokonanym to nie jest takie głupie-ja tak zrobiłam z koszatniczkami. Nie wierzył że kupie i myślał że zartuje a kiedyś wrócił z pracy i go ładnie przywitały. To się dopiero zdziwił haha :)
 
reklama
gdyby nie moi tescie to dawno bym tu drugiego kota miala
w sierpniu w zeszlym roku sami przyprowadzili malego rudzielca takiego przylepe i byl z nami do lutego... wyrosl na ogromnego kota, byl grubutki i mial dluga siersc wygladal prawie jak pers... na przeciwko nas mieszka lekarz i kot z innymi znajdami tam szala wiec pewnie mu tez tam zostawial prezenty w postaci kupy... albo nam go ktorys z pacjentow zwinoal albo go sasiad zabil... mam nadzieje ze jednak jest u kogos innego na kolanach a to prawdopodobne bo serio niektorzy pytali czy to rasowy kot...

zanim sie na kotka zdecydujesz to pamietaj ze to troche kosztowne szczegolnie jak wezniesz takiego ze schroniska bo one czesto sa zaniedbane... zapchlone ze swierzbem w uszach (leczenie moze trwac miesiacami) trzeba wykastrowac lub wysterylizowac, zaszczepic itd... mnie w ciagu tych paru miesiecy kot kosztowal tak ze 400zł... bo transporter kosztuje 50-60zł, kuweta taka najtansza ze 25zł szczepienia i weterynarze to juz reszta kasy, nasz mial swierzbowca w uszkach i leczenie troche trwalo a potem mu czyscilam sama uszy i to uwielbial

a tak wygladal moj rudzielec

ps koszatniczki tez mam :-D
 

Załączniki

  • IMG_0381.jpg
    IMG_0381.jpg
    25,5 KB · Wyświetleń: 39
  • IMG_0397.jpg
    IMG_0397.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 37
Ostatnia edycja:
Ja się już żegnam... :-) do jutra.

tasiulka nie wiem jakiego chcesz tego kotka ale ja mam syberyjaskiego (neva masquarade) i persa. Ten pierwszy jest cudowny -> przyjaciel jak pies, towarzyski, bezproblemowy i taki kochny. Natomist pers jest samolubem i towarzstwa ani tulenia nie potrzebuje. I z futrem też jest zabawy. No ale super są tż dachowce .
Niemniej jednak jakbym miała kupić jeszcze jednego to na pewno Neve...bo są cudowe. Ja swojego Julka kupiłam od tych ludzi... Neva Masquarade SYBERYJSKIE CHAMPIONY OKAZJA (1013697571) - Aukcje internetowe Allegro i widzę że znowu mają kotki.

słodziutka ta rasa :-)
wpadłam tutaj bo zauwazylam posta tasiulki
Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy jak ktos szuka kotka to najlepiej do schroniska tam jest ich tak duzo... a mlode (kot kotory ma 1,5-2 lata to młody kot-kot dorosleje jak ukonczy okolo 2,5 roku-fizycznie jest duzy po paru miesiacach ale w glowce to jeszcze dzieciaczek)jesli do pewnego czasu nie znajda nowego wlasciciela zostaja zabijane.. ps jak zabieracie kota ktory ma swojego drugiego kociego przyjaciela to nie rozdzielajcie ich... w swoim domu mialam juz kilka kotkow, wiekszosc z nich albo umarla ze starosci albo juz nie wracala do domu...
i jeszcze jedna rzecz... ludzie czesto oddaja zbyt mlode kotki ok 6-7 tygodniowe a to stanowczo za male zwierzaki, ktore jeszcze ze 4 tygodnie powinny byc przy swojej mamie, dopuki same nie naucza sie jesc i korzystac z kuwety to nie powinno sie ich odbierac matce (od matki ucza sie korzystac z kuwety i jesc samodzielnie)...

popieram. ja też już dużo kotów miałam, jednak przeważnie niestety nie wracały do domu, bo jak mieszkaliśmy u teściów, to dom przy drodze :-( ale póki z nami były to miały dużo radości. my zresztą też :-)

No najbardziej podobaja mi sie te main coon (nie wiem czy dobrze napisalam) ale to zdecydowanie za wysoka polka dla mnie. Tyle kasy jak bym miała wydać to chyba bym wolała już porządnego psiaka kupić.O persach właśnie slyszałam że są samoluby a że ja lubie tarmosić i miętolić zwierzaki to raczej taki kot nie dla mnie. Więc póki co zaczne od takiego zwyklego dachowca. Może kiedyś się dorobie rasowego :) Ciekawe jak z moim psiakiem się dogadają hihi

ja ma 2 dachowce- parkę w dodatku. chciałam kota, dałam ogłoszenie na nk- dla znajomych i w necie na stronce gdzie były ogłoszenia. i takim cudem przygarnęłam Cicioka- na zdjęciach już był. taki to przylep i pieszczoch. sąsiedzi też mają koty, ale nasz taki biały i czysty- bo na dwór czasem go puszczamy, to na naszego mówią PIERZYNIOK. fakt faktem- śpi z nami :-D

maine coony są cudne. miałam na "przechowanie" 4 letnia kocicę koleżanki na czas jej wyjazdu- w sumie pół roku. cudna była. mordkę taką słodką miała, bo wyglądała jakby ciągle obrażona była ;-) fajna taka- też na kolana przychodziła i wogóle. tylko że ona z persem była pokrzyżowana i nie była tak duża jak maine coony mogą być.
od tej pory też choruję na tą rasę, ale w listopadzie przygarnęliśmy kotkę- czarna Picia, również na fotkach :-D
taka małpa to jest. tyle czasu u nas jest już, ale nie przyjdzie się pogłaskać ani nic. jedynie się ją dorwie jak śpi- to się łasić zaczyna. a tak to ucieka. trudno- może kiedyś się do nas przekona. ważne, że Ciciok ma przyjaciółkę :-D szaleją oba, że hej. a jeszcze jak mojego piesiola wpuszczę do domu to już wogóle sajgon :-D
nasz psio koty kocha aż za bardzo- jak jest na dworze i któryś kot nie umknie przed jego paszczą, to zostaje zaciągnięty do budy na "mamlanie" i potem wychodzi (zostaje wypuszczony :-D) z miną cierpiętnika i oczywiście cały zaślimtany i zaglucony przez piesa :-D
kupa śmiechu z futrzakami.

ja mam dwa dachowce Franio duży jest miziasty i kocha mnie nad zycie, Filipek to szylek mały dopiero od piątku u nas ale będzie z niego rojber :)

koty kochają najbardziej tego, kto im jeść daje :-) takie to potworki. ale jak się trafi przytulasa, to jest super. ja do czasu Cicioka to miałam sporo kotów, to wszystkie takie włóczykije były. a ten... drze paszcze pod drzwiami, bo chce na dwór- puszczę go, nie daj boże pada, to obrażony, jak ja śmiałam i wogóle. taki delikatny :-p
 
no i synka zeby parka byla
dzięki, bardzo bym chciała ale z drugiej córci też się będę cieszyć:)

witam się poweekendowo :tak:
ponuro na dworze, zimnica wychylić nosa sie nie chce



ja też mam duzo snów, nie pamietam takiego natłoku ;-) no i źle sypiam, budzę się wiele razy w ciągu nocy :-( a w dziń fatalne samopoczucie


ja też po wzdeciach duży brzucho mam i tez sie śmiejemy,ze wygladam jak w 5-6 miesiacu:-D


no ten Twój brzusio to już całkiem spory :-D też już taki chcę


żabka te objawy to typowo ciążowe:tak: a piersi nie kazda tak samo ma

Czesć lenka i Erba:-D
witaj olkale!:) co tam u Ciebie? jak dzidzia?:)

Kochana moja! :-) :blink:




Jeju,ale Ci zazdroszczę... Jak tego dokonałaś? Bo My już z Zuzią nie mamy pomysłu jak przekonać G. do małego psiaczka? :sorry2: A może po prostu postawić go przed faktem dokonanym? Hahahaha. ;-) :-p




Ale kocicho wielgachne! :-) Śliczne. ;-)

:*
 
gdyby nie moi tescie to dawno bym tu drugiego kota miala
w sierpniu w zeszlym roku sami przyprowadzili malego rudzielca takiego przylepe i byl z nami do lutego... wyrosl na ogromnego kota, byl grubutki i mial dluga siersc wygladal prawie jak pers... na przeciwko nas mieszka lekarz i kot z innymi znajdami tam szala wiec pewnie mu tez tam zostawial prezenty w postaci kupy... albo nam go ktorys z pacjentow zwinoal albo go sasiad zabil... mam nadzieje ze jednak jest u kogos innego na kolanach a to prawdopodobne bo serio niektorzy pytali czy to rasowy kot...

zanim sie na kotka zdecydujesz to pamietaj ze to troche kosztowne szczegolnie jak wezniesz takiego ze schroniska bo one czesto sa zaniedbane... zapchlone ze swierzbem w uszach (leczenie moze trwac miesiacami) trzeba wykastrowac lub wysterylizowac, zaszczepic itd... mnie w ciagu tych paru miesiecy kot kosztowal tak ze 400zł... bo transporter kosztuje 50-60zł, kuweta taka najtansza ze 25zł szczepienia i weterynarze to juz reszta kasy, nasz mial swierzbowca w uszkach i leczenie troche trwalo a potem mu czyscilam sama uszy i to uwielbial

a tak wygladal moj rudzielec

ps koszatniczki tez mam :-D

Zdaje sobie sprawę z kosztów, wkońcu takie zachcianki kosztują :)
Faktycznie byl gigant z tego rudzielca hihi
Koszatniczki mialam 2 ale jedna mi w święta zdechła. Ale już drugiego nie dokupie, został mi samczyk i jak narazie samemu mu się dobrze żyje. Ale już drugi raz bym się nie zdecydowała bo robią za dużo hałasu i za bardzo śmiecą.
 
Kurcze... A jak mi G. powie,że się wynosi,bo albo On albo pies? :-p Hahaha,żartuję,oczywiście. ;-) Ale jestem strasznie ciekawa,jakby zareagował na nowego domownika. ;-)
 
Zdaje sobie sprawę z kosztów, wkońcu takie zachcianki kosztują :)
Faktycznie byl gigant z tego rudzielca hihi
Koszatniczki mialam 2 ale jedna mi w święta zdechła. Ale już drugiego nie dokupie, został mi samczyk i jak narazie samemu mu się dobrze żyje. Ale już drugi raz bym się nie zdecydowała bo robią za dużo hałasu i za bardzo śmiecą.

nasz kot kota to kuweta 60 zł z drzwiczkami, wet 100 w pierwszych kilku miesiacach

szczepienia robilismy dopiero po 6 miesiacach bo nasz nigdzie nie wychodzi i wet stwierdzil ze nie ma potrzeby dopiero jak na urlop bedziemy jechac :-)
miesięczny koszt utrzymania kota to ok 60 zł
kupujemy duzy wór benka za 60 zł i starcza nam na 3 miesiace

koty to super sprawa z reszta psy tez :) polecam ;p
 
Ja pierdziu. :-p Ale mnie tu te babsztyle kuszą tymi zwierzątkami,haha. :-D :-p
My,póki co :cool2:,mamy króliczkę. :-) A u moich Rodziców jest psinka. ;-)
 
tak wogóle a propos zwierzaków- niedługo urodzą się szczęnięta owczarka niemieckiego. dzidziusie mojego psioka. cudne będą. wiem, bo już 2 mioty były z tej parki- naszego Gryzma i jego żonci Sandry :-D jakby ktoś chciał to można się odzywać. oddawane będą jak skończą 4-5 miesięcy. będą pozaszczepiane i odrobaczane. pewnie koszt będzie tak jak poprzednio- 300- 350zł. jak się już pojawią to na pewno dla zainteresowanych wrzucę foteczki :-)

tak sobie przypomniałam, jak już się temat zwierzątek zaczął :-D

Agutka wiesz, nie żebym cię namawiała, ale WEŹCIE SOBIE ZWIERZACZKA :-) faktycznie postawcie G przed faktem i tyle. ja tak zrobiłam- najpierw były fochy, ale potem to już mój małżyk sam oszalał na punkcie Cicioka :-D a jak ci powie "albo ja, albo futrzak" to ty mu powiedz to samo :-p a co. i wiesz, nie że namawiam, ale ZWIERZAKI SĄ KOCHANE :-p
 
reklama
tak wogóle a propos zwierzaków- niedługo urodzą się szczęnięta owczarka niemieckiego. dzidziusie mojego psioka. cudne będą. wiem, bo już 2 mioty były z tej parki- naszego Gryzma i jego żonci Sandry :-D jakby ktoś chciał to można się odzywać. oddawane będą jak skończą 4-5 miesięcy. będą pozaszczepiane i odrobaczane. pewnie koszt będzie tak jak poprzednio- 300- 350zł. jak się już pojawią to na pewno dla zainteresowanych wrzucę foteczki :-)

tak sobie przypomniałam, jak już się temat zwierzątek zaczął :-D

Agutka wiesz, nie żebym cię namawiała, ale WEŹCIE SOBIE ZWIERZACZKA :-) faktycznie postawcie G przed faktem i tyle. ja tak zrobiłam- najpierw były fochy, ale potem to już mój małżyk sam oszalał na punkcie Cicioka :-D a jak ci powie "albo ja, albo futrzak" to ty mu powiedz to samo :-p a co. i wiesz, nie że namawiam, ale ZWIERZAKI SĄ KOCHANE :-p

Hahaha,nie pomyślałam o tym,żeby mu z takim tekstem wypalić! :laugh2:
Podejrzewam,że też by się przekonał do psiaka,ale potrzebowałby czasu... :sorry2:
A że zwierzaki są kochane,to wiem. :-) Całe swoje życie jestem nimi otoczona. :-)

Jezuuu,chyba,się temu mojemu G. postawię,noooo... Jeju,help! :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry