mam nadzieję, ze dobrze się ma

do gina ide za tydzień w czwartek, po 3 tygodniach od ostatniej wizyty...tak długo, nie wiem po co się na to zgodziłam
oj zazdroszczę zwierzakarni w domku, u Nas tylko kotek był Ale - dachowiec, ale żal Nam go było,ze sam całymi dniami siedział, więc go przekazalismy teściom na wychowanie

też mojego J namawiałam na zwierzaka i wiem,ze działanie z zaskoczenia daje najlepsze rezultaty

przez kilka tygodni, ubiegłego lata mieliśmy króliczka, ale za dużo szkód Nam narobił więc dzieciaki przyjaciółki go przygarneły....gdyby nie to, ze mam małego zwirzaczka w brzuszku, już bym koszatniczki do domu przywlekła i postawiła Jprzed faktem dokonanym...na początku by się złościł, ale potem na pewno by się też z nich cieszył
Agutka polecam dziłanie z zaskoczenia
