

UFFFF w końcu udało mi się połączyć z netem
LOPOP ... cieszę się bardzo że wynik OK i liczę że pozostałe też będą dobre a fasolka niebawem do Ciebie zawita;-)

:-)
... no więc my nadal jesteśmy w szpitalu

wczoraj miałyśmy 3 zapisy ktg

ostatni skończył się o 22

a dziś od rana na nowo tzn 2 godziny pod ktg

na początku mała spała i zapis był nieciekawy ale na lewym boku dostała powera i zaczęła się rewolucja więc lekarz był nawet zadowolony z drugiej części zapisu, ale na wszelki wypadek jutro powtórka morfologii i moczu i ok południa się rozstrzygnie :-( dodatkowo mam dziś fatalne ciśnienie

jak to powiedział lekarz na granicy

już nie wiem czy i kiedy nas wypuszczą do domku

a my ta już tęsknimy za R :-( jak się rozstajemy to nawet R ma szklane oczka

m nigdy na tak długo się nie rozstawaliśmy

ale cóż musimy być dzielni dla naszej małej Kruszynki

Olkale jak waga Natalki

P.S. dziękuję za pamięć ;-)
Myszka jak mój mały zięciu się sprawuje


a Ty jak sobie radzisz

Maćku fajnie, że dietka skutkuje, czasem takie oderwanie daje nie tylko pozytywny efekt w postaci straconych kilogramów;-) i ja a ten efekt trzymam mocno &&&&&&
Pozdrawiam ze szpitalnego łóżka gdzie dupka przyrasta do kręgosłupa


żart po każdym posiłku dużo spaceruję po korytarz żeby spalić cukier tylko, że już mam lekką klaustrofobię od tego widoku ... ciągle ten sam
Buziaki Lizaki