• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

nie dziękuję ;-) pożyjemy zobaczymy jak to się mówi:-)

marzi
hej :-)
widzę,że pełna optymizmu wchodzisz w kolejny cykl staranek;-) to Twój drugi cykl tak?

no drugi, drugi... w sumei dość osptymistycznie do tego podchodze, choć jak sobie uświadomię, ze szanse to tylko 25% to od razu mi ręce opadają...:confused:

no i te jajniki... martwie sie trochę...
 
reklama
no drugi, drugi... w sumei dość osptymistycznie do tego podchodze, choć jak sobie uświadomię, ze szanse to tylko 25% to od razu mi ręce opadają...:confused:

no i te jajniki... martwie sie trochę...
to przestań o tym myśleć ,że tylko 25% , może to nie wiele ale da się więc głowa do góry!:-)
a co do jajników to co zachciało się plaży? hehe żartuję, mam nadzieję ,że to nic poważnego! kiedy do lekarza idziesz?

ps.mam dziś kontrolne USG, u faceta... matko jak ja nie lubię u faceta:-p
 
to przestań o tym myśleć ,że tylko 25% , może to nie wiele ale da się więc głowa do góry!:-)
a co do jajników to co zachciało się plaży? hehe żartuję, mam nadzieję ,że to nic poważnego! kiedy do lekarza idziesz?

ps.mam dziś kontrolne USG, u faceta... matko jak ja nie lubię u faceta:-p

hihii... cześć Kochana, no zachciało się plaży i mam...;-) idę jutro na szczęście... tak myślę, że poproszę też o skierowanie na badanie hormonów:happy2:
 
Hej Marzi 55. Fajnie, że już wróciłaś.
Dbaj Kochana o siebie, dbaj... teraz w trakcie staranek szczególnie musisz uważać na przeziębienia. Mam nadzieję, że z tymi Twoimi jajnikami to nic poważnego :tak::-):tak:.

A u mnie wszystko wporządku. Na wizycie dr potwierdziła, że jest Bąbelek :-) i że wszystko jest ok:-):-). Mam porobić badania i pójść do niej w przyszłym miesiącu, założy mi kartę ciąży.
Ale ogólnie to czuję się dobrze. Maleństwo sobie rośnie i mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku :-):-D:-).
 
jak możesz za jednym zamachem załatwić obie sprawy to pewnie na co czekać:-) ja mam wizyte u ginki za 2 tyg, pewnie mnie też od razu wygoni na badania... blee znowu krew mi będą pobierać a ja znowu będę panikować czekając na wyniki

agapas
jak ja bym chciała żeby mi też tak w brzuchu rosło :-) ojojoj :-D
 
Hej Marzi 55. Fajnie, że już wróciłaś.
Dbaj Kochana o siebie, dbaj... teraz w trakcie staranek szczególnie musisz uważać na przeziębienia. Mam nadzieję, że z tymi Twoimi jajnikami to nic poważnego :tak::-):tak:.

A u mnie wszystko wporządku. Na wizycie dr potwierdziła, że jest Bąbelek :-) i że wszystko jest ok:-):-). Mam porobić badania i pójść do niej w przyszłym miesiącu, założy mi kartę ciąży.
Ale ogólnie to czuję się dobrze. Maleństwo sobie rośnie i mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku :-):-D:-).


no cześć Kochana, ojej to ciesze się strasznie... pamietam jak się denerwowałaś przed ta wizytą... tzn. pewnie w zwiazku z tym, ze nie mogłaś się już jej doczekać...;-)

no ja tez mam nadzieję, że te jajniki to tylko jajkieś drobne przeziębionko i że nic tam złego z tego nie będzie...

:confused:
 
jak możesz za jednym zamachem załatwić obie sprawy to pewnie na co czekać:-) ja mam wizyte u ginki za 2 tyg, pewnie mnie też od razu wygoni na badania... blee znowu krew mi będą pobierać a ja znowu będę panikować czekając na wyniki

agapas
jak ja bym chciała żeby mi też tak w brzuchu rosło :-) ojojoj :-D

Martilla, no ja nigdy nie miałam robionych hormonów, więc chyba sie skuszę, a tak dla świętego spokoju... żebym była spokojniejsza...

A w kwestii rosnącego brzucha... mi cały czas rośnie... niestety nie w rezultacie zafasolkowania... wiecie jakeigo dobrego gofra jadłam nad morzem... mniam mniam mniam :-D:nerd:
 
Marzi
a no to mi też tak jak Tobie rośnie:-) tyle że w tłuszcz obrasta a nie że fasolka hehe ja bez ciąży wyglądam jak w ciąży także aż strach pomyśleć co będzie jak faktycznie w niej będę :-)
 
reklama
Mi to się trochę fuksło z tą ciążą akurat w tym momencie :-):-). Zawsze byłam szczupła i wysportowana ale odkąd zaczęłam pracować zaczęłam też przybierać na wadze (siedzący tryb pracy... hehe..). Wszysy byli przyzwyczajeni do mojej poprzedniej sylwetki a tu zaczęli zauważać okrągłe kształy i podpytywali już wcześniej czy ja czasem nie jestem w ciąży... Przykro mi było momentami, ale na szczęście teraz już jestem i śmiało mogę sobie zwalać te swoje zbędne kilogramy na ciążę. Teraz sobie mogą gadać... A tak swoja drogę to ludzie są perfidni, wrednie, bez zachamowań :angry: bo ja na przykład nie miałabym śmiałości nikogo o takie rzeczy pytać... ani tym bardziej suderować, że przytył... :angry::wściekła/y::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry