• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
wisienka
jak ja przychodzę na forum to ze mną nikt się z osobna nie wita i ja nie mam do nikogo o to żalu, czasem jest tak ze się jakiś post przeoczy , bywa prawda?

biedroneczka
ja też trzymam kciuki!

laski zbieram się do pracy, miłego dnia życzę wszystkim, zajrze później !
 
Marzi ostatnio myślałam, że z krzesła. Przyjechała do mnie kumpela na kawe. Usiadłyśmy a ona do mnie: " Ico jesteś już w ciąży?" Normalnie myślałam, ze jej walne. Jak można tak z grubej rury????? Dobrze, ze nie byłam pod koniec cyklu albo na początku nowego bo bym sie pewnie rozryczała a tak wybuchnęłam śmiechem i powiedziałam; "No pewnie, od pół roku:)"

biedroneczka trzymam kciuki:)
 
Biedroneczka, oczywiście, że trzymamy kciuki za pęcherzyk :-):-D:-).

A co do tycia to ja też przestałam reagować, tak najlepiej... zawsze ucinałam takie teksty, chociaż czasem ciężko było.... Z tym, że ja aż tak nie przytyłam, tylko kilka kilogramów, które w sumie rozeszły się po całym ciele. Jestem wysoka i trochę nabita mięśniami (od biegania i pływania) więc nie mogę przesadzać tez tak z tym przytyciem. Nie mniej jednak osoby, które znały mnie wcześniej to zauważały różnicę...
Ech. ... to dla nas kobiet zawsze ciężki temat i nie powini go inni poruszać, ale ludzie nie mają umiaru... kopną i leżącego... :angry::-(:angry:

Ale co tam... dziewczynki... najważniejsze, że kochanego ciałka nigdy za wiele... hehehe :-):-D:-)
 
Kochane,

w kwestii wagi, warto sobie rpzypomnieć powiedzenie, ze kochanego ciała nigdy za wiele... choć oczywiscie ja w pewnym momencie zbyt dosłownie do tego podeszłam... gubią mnie głównie świeże bułeczki i czekoladka...:confused:

Ale staram się jakoś nad sobą panować... zwłaszcza, ze we wszystkich pismach piszą, ze w okresie staranek trzeba dbac o swoja dietę...żywienie, bo to tez ma podobno wpływ na ewentualną płodnośc... nie wiem na ile to nie są kity...:tak:
 
reklama
Kochane,

w kwestii wagi, warto sobie rpzypomnieć powiedzenie, ze kochanego ciała nigdy za wiele... choć oczywiscie ja w pewnym momencie zbyt dosłownie do tego podeszłam... gubią mnie głównie świeże bułeczki i czekoladka...:confused:

Ale staram się jakoś nad sobą panować... zwłaszcza, ze we wszystkich pismach piszą, ze w okresie staranek trzeba dbac o swoja dietę...żywienie, bo to tez ma podobno wpływ na ewentualną płodnośc... nie wiem na ile to nie są kity...:tak:

Ja bym sie wagą teraz na waszym miejscu zbytnio nie przejmowała....najważniejsze to odżywiać się zdrowo i póxniej z fasolką uważać,żeby za dużo nie przytyć....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry