• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Mi to się trochę fuksło z tą ciążą akurat w tym momencie :-):-). Zawsze byłam szczupła i wysportowana ale odkąd zaczęłam pracować zaczęłam też przybierać na wadze (siedzący tryb pracy... hehe..). Wszysy byli przyzwyczajeni do mojej poprzedniej sylwetki a tu zaczęli zauważać okrągłe kształy i podpytywali już wcześniej czy ja czasem nie jestem w ciąży... Przykro mi było momentami, ale na szczęście teraz już jestem i śmiało mogę sobie zwalać te swoje zbędne kilogramy na ciążę. Teraz sobie mogą gadać... A tak swoja drogę to ludzie są perfidni, wrednie, bez zachamowań :angry: bo ja na przykład nie miałabym śmiałości nikogo o takie rzeczy pytać... ani tym bardziej suderować, że przytył... :angry::wściekła/y::angry:

Oj, Agapas.. ja też już czekam, aż będę mogła siebie wreszcie usprawiedliwić... i nie mysleć o ddatkwych kilogramach a o fasolce...

Nad morze, inwazja brzuszków i wózków i małych brzdąców...odpoczęłam, ale nie udało mi sie przestac o tym myśleć... choć podchodze do tego juz bardziej spokojnie... wierze, ze kiedys sie uda...:-D
 
reklama
Oj gofry nad morzem to rzecz bardzo niebezpieczna :-D:-D:-D
Zwłaszcza jak nie ma upałów to kuszą zapachem i wyglądem....mniam, mniam...

Martilla Ty się kochana nic nie martw. Jeszcze Ci brzuszek urośnie... oczywiście nie od jedzenia... hihi :-D:-D:-D
 
Oj, Agapas.. ja też już czekam, aż będę mogła siebie wreszcie usprawiedliwić... i nie mysleć o ddatkwych kilogramach a o fasolce...

Nad morze, inwazja brzuszków i wózków i małych brzdąców...odpoczęłam, ale nie udało mi sie przestac o tym myśleć... choć podchodze do tego juz bardziej spokojnie... wierze, ze kiedys sie uda...:-D

No niestety te wózki i maluszki z młodymi rodzicami to ściskają za serce :tak::tak:. Ja też się napatrzyłam i przez to cały czas myślałam o dzidziusiu. Tylko, że sam fakt urlopu i piekna pogoda spowodowałay, że nie podchodziłam do tego tak nerwowo, bardziej się wyluzowałam... i widzisz POMOGŁO !!! :-):rofl2::-D
 
No niestety te wózki i maluszki z młodymi rodzicami to ściskają za serce :tak::tak:. Ja też się napatrzyłam i przez to cały czas myślałam o dzidziusiu. Tylko, że sam fakt urlopu i piekna pogoda spowodowałay, że nie podchodziłam do tego tak nerwowo, bardziej się wyluzowałam... i widzisz POMOGŁO !!! :-):rofl2::-D

No ja też muszę sie uspokoić...;-)wyluzować, przestac liczyć dni, pójść na spontant!!! hihihi :happy2::confused::rofl2:
Ale już oczywiscie zapowiedziałam meżowi, ze od piątku przynmajmniej przez kolejne 5-6 dni będzie gorąco!!!:-D:szok:
 
No ja też muszę sie uspokoić...;-)wyluzować, przestac liczyć dni, pójść na spontant!!! hihihi :happy2::confused::rofl2:
Ale już oczywiscie zapowiedziałam meżowi, ze od piątku przynmajmniej przez kolejne 5-6 dni będzie gorąco!!!:-D:szok:

Nad morzem te gofry to dopiero pychota!!!!!!!!!!

Brzuszków teraz tam jest dużo,bo to wrzesień....wszyscy korzystają,że nie ma tłumów,sama bym pojechała!
 
Ja już swoim wygladem przesałam sie przejmować. Jak zmieniłam tryb pracy na siedzący to w ciągu 3-4 miesiecy przytyłam 16kg :szok: Na początku strasznie sie przejmowałam a teraz mam to gdzieś. Owszem mam brzuch jakbym była w 5 miesiacu ciąży ale jakos nie potrafię go zlikwidować:( Iytuje mnie tylko jak wciąż słyszę pytanie czyjestem w ciąży. Ludzie w ogóle nie mają wyczucia. A ja jż nie mam siły wszystkim tłumaczyć, że tan temat jest dla mnie ciężkim tematem. Na takie pytania zawsze odpowiadam, ze narazie nie myślimy o dziecku. Tylko moja najbliższa rodzina wie, ze sie staramy ale sie nie pytają czy już. Czekają cierpliwie aż samaim powiem, ze jestem w ciaży. Niestety narazie sie nie zapowiada żeby to szybko nastąpiło...

A tak w ogóle to zauważyłam, ze nikt za mna nie tesknił:( Nawet nie zauważyłyście, ze wróciłam:(
 
wisienka
co Ty opowiadasz!! przeczytałaś wszystkie posty? Co raz któraś pytała gdzie jestes!!!

marzi
no jeszcze mi nikt miejsca w tramwaju nie ustąpił ale rzadko jeżdżę więc nie mieli okazji;-)

agapas
no ja mam nadzieje,że zacznie rosnąć od fasolki szybciej niż się spodziwam:-D
 
Niestety nie miałam czasu przeczytać wszystkiego co napisałyscie przez ostatnie 2 tygodnie... Ale jak sie dziś przywitałam to nikt mnie nie powitał:( Jakoś tak mi się przykro zrobiło, że nikt nie zareagował na mój powrót:( Ale spoko... Ja za Wami strasznie się stęskniłam:)
 
Niestety nie miałam czasu przeczytać wszystkiego co napisałyscie przez ostatnie 2 tygodnie... Ale jak sie dziś przywitałam to nikt mnie nie powitał:( Jakoś tak mi się przykro zrobiło, że nikt nie zareagował na mój powrót:( Ale spoko... Ja za Wami strasznie się stęskniłam:)

wisienka, a ja w ogóle nie zauwazyłam tego postu z Twoim przywitaniem!!!

A jesli chodzi o to co napisałaś... mam dokładnie tak samo... wszyscy o to pytają, odpowiadam tak jak Ty... nie ma sie co tłumaczyć... poza tym to jest bardzo delikatna kwestia, całkowicie prywatna z reszta!!!:-) wszystkie ciocie i wujki i inne nie musza o tym wiedziec...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry