Marzi55
Chcę być Mamą 2011
Mi to się trochę fuksło z tą ciążą akurat w tym momencie :-):-). Zawsze byłam szczupła i wysportowana ale odkąd zaczęłam pracować zaczęłam też przybierać na wadze (siedzący tryb pracy... hehe..). Wszysy byli przyzwyczajeni do mojej poprzedniej sylwetki a tu zaczęli zauważać okrągłe kształy i podpytywali już wcześniej czy ja czasem nie jestem w ciąży... Przykro mi było momentami, ale na szczęście teraz już jestem i śmiało mogę sobie zwalać te swoje zbędne kilogramy na ciążę. Teraz sobie mogą gadać... A tak swoja drogę to ludzie są perfidni, wrednie, bez zachamowańbo ja na przykład nie miałabym śmiałości nikogo o takie rzeczy pytać... ani tym bardziej suderować, że przytył...
![]()
Oj, Agapas.. ja też już czekam, aż będę mogła siebie wreszcie usprawiedliwić... i nie mysleć o ddatkwych kilogramach a o fasolce...
Nad morze, inwazja brzuszków i wózków i małych brzdąców...odpoczęłam, ale nie udało mi sie przestac o tym myśleć... choć podchodze do tego juz bardziej spokojnie... wierze, ze kiedys sie uda...

bo ja na przykład nie miałabym śmiałości nikogo o takie rzeczy pytać... ani tym bardziej suderować, że przytył... 




