dobra mąż się kapł, ale powiedział żeby się nie nakręcać, cieszy się ale widze, że się boi żeby było ok. Co jeszcze zajad mi się zrobił i bekam od 3 dni po wszystkim nawet po wodzie, jak pojade do mamy i nie bede jarać, to co ja im powiem kapną się :/ Nie chce nikomu nic mówić póki co no i na panieńskim co ja ściemnie jak coś.... Już mówiłam ani, że mi okre wypada na sobote i ide na krew, bo nie wiem czy bede mogla pić, byłam naprawde pewna, że to tylko formalność i wyjdzie ujemna, a teraz to nie wiem... Pójde w środe, tylko czy nie za wcześnie a jak małpa przyjdzie? Kurde boje się....