Blekinge
Fanka BB :)
Sluchajcie, glupieje juz
Tez staramy sie z mezem od stycznia (no od lutego powiedzmy, w styczniu byl strasznie dlugi cykl wiec nie trafilismy w owulacje zupelnie...). W zeszlym miesiacu zakupilam testy owulacyjne i wyszedl pozytywny test w 21 dniu cyklu- 28 maja. W czwartek (10 DPO) dostalam brazowych plamien. No nic mysle, okres mi sie zaczyna. No i dzis niedziela czekam na ten okres i czekam, i na spadek temperatury. Od owulacji temperatura na poziomie 37 stopni o 6 rano. No i dzis dzien 13PO i mierze temperature- a tam 37,2! Zglupialam. Robie test ciazowy- druga kreska pojawila sie po 2 minutach! Nie jest tak wyrazna jak kontrolna, no ale jest! No ale ciagle plamie na brazowo i jest przeciez tak wczesnie- od owulacji nie minely jeszcze dwa tygodnie! Nie wiem teraz czy dzwonic do gina jutro, robic nowe testy, czekac?? Wariuje chyba. Licze na slowa uspokojenia, bo moj maz to- o, no widze druga kreske. Ale nie uwierze dopoki nie zacznie ci brzuch rosnac...


