• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Moze zle sie wyrazilam nie depilowanie tylko golenie A moje przejezyczenie wynika ze ja to robie depilatorem z nakladka golaca Do porodu wlasnie gola na gladko zeby np nie bylo problemu np przy ewentualnej cesarce-wiem bo ja ja wlasnie mialam. A niestety z tak duzym brzuszkiem -ponad 100 w pasie :-D ciezko samemu.- po prostu nie widac:-D:-D
 
ja tez mam problem z dodawaniem suwaczków ostatnio sie męczyłam i nie wstawiłam bo cały czas wyskakiwał mi błąd


ja do porodu goliłam sie sama ale ja miałam na porodówce w obwodzie brzucha 103 cm i dałam rad ,a ile się gimnastykować musiałam,a mężowi sie bałam dać że mnie pozacina;P
 
Ja też mam pytanie z innej beczki:)
Co robicie dzisiaj na obiad??
bo ja kompletnie nie mam pomysłu, a muszę zrobić coś na dwa dni bo jutro zaraz po pracy idę do fryzjera, a chciałabym żeby mąż miał co jeść jak wróci.
 
u mnie kotleciorki troce pomidorowej...

Odnośnie depilacji. tak sie zastanawiam bo woskiem chyba nie dałabym rady wszytskiego wygolic ciezko mi ze względu na ból. Ale maszynka jak najbardziej bym mogła. Ewentualnie trymerem.

Tak poza tym lubie depilacje woelkiem bo prawie miesiac i ma sie swiety spokoj. A po maszynce sa podrażnienia zwlasza w taka upalna pogode :(
 
Ja też mam pytanie z innej beczki:)
Co robicie dzisiaj na obiad??
bo ja kompletnie nie mam pomysłu, a muszę zrobić coś na dwa dni bo jutro zaraz po pracy idę do fryzjera, a chciałabym żeby mąż miał co jeść jak wróci.

Wg mnie najleprzym obiadem na 2 dni i szybkim do podgrzania jest spagetii U mnie to zawsze smakuje
 
ANIULKAS-widze w sygnatutce ze czekasz na Mateuszka Tak sobie pomyslalm-jakby u mnie byla fasolka to mialabym Leona albo Nine. Choc rodzina "domaga" sie Małgosi bo moj synek to Jaś:-)
 
reklama
Kurcze spaghetti było wczoraj, a zupy rzadko gotuję bo nie jesteśmy w stanie zjeść 2 dań więc robię tylko jedno. No i w takie upały nie mam za bardzo ochoty na mięso. więc fajnie by było wymyslić coś jarskiego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry