wkleję Wam to co tam napisałam.
Martwię się o mojego kociaka. Zaobserwowałam u niego dziwne zachowanie. Bawi się albo wygląda przez okno i nagle bez wyraźnego powodu, zaczyna glamzać języczkiem, tak jakby mu się coś do podniebienia przykleiło i zaczyna mu lecieć spieniona ślina z pyszczka. Po jakiejś minucie, czasem trzech samo mu to przechodzi. Zauważyłam to jeden raz miesiąc temu, wczoraj 3 razy i dziś rano jeden raz. Mam nadzieję, że powiecie że to normalne kocie zachowanie i nie oznacza nic złego... Proszę dajcie znać czy spotkaliście się z czymś takim.
Poza tym kot zachowuje się normalnie, ma apetyt taki jak zawsze, bawi się, przytula, nie widzę, żeby coś go bolało.