czarnooka bardzo ci współczuje takiej rodziny
ja mam lekko podobną, tylko inny styl, moja mama tylko wiecznie nieszcześliwa i najważniejsza, ja mam tokso a ona do mnie: na pewno będzie dobrze, a mnie dziś tak głowa boli....
wyobrażacie sobie? to tylko przykład, ona wiecznie najgorzej ma, mąż ją zostawił ( mój ojczym) bo chyba miał dość jej podejścia do zycia, teraz będzie miała od niego alimenty, a ona wiecznie nieszcześliwa, mówie do niej przyjedź do nas, a ona ze tam ma swoje wizyty u lekarzy, kolezanki, że ona teraz ma doła i nie przyjedzie, ale co miesiac pare stówek jej wysyłam, bo jeszcze alimenty nie przychodzą a zostawił ją z rentą tylko 560zł to pomagam co mogę, ale kurde przyjechałaby miałabym co jesc , gdzie przezimować ( ona tam u siebie to mieszka w takim drewnianym domu , trzeba opalać i wogóle ) a ona ze narazie córciu nie .... no kuźwa a przelew przyjmuje ode mnie i taka ta rodzina
aaa ojciec juz od ponad 20 lat nie jest z moją mamą, on fajny ale inny : weganim,ekolog, wiecznie na tych zjazdach i wyjazdach ma swój świat inny od naszego wiec żyje własnym zyciem i ja nie wnikam nawet mi imponuje .... tylko ojciec z niego żaden...
raczej kumpel
aj ale zeby ta ciąża przebiegała prawidłowo, jejuniu aby dzidzia była zdrowa bo oszaleje .... ale rozczep kręgosłupa to by było widać chyba już na tych usg co miałam prenatalnym co?