reklama

Staranka od stycznia 2012.

Von Paul Kalkbrenner - Aaron - YouTube

Oto Dziewczynki super nutka na przytulanka. Wg mnie jest strasznie seksualna :)) :rofl2::rofl2:
Kochana moja no wiec to bylo tak że miałam wypadek na koniku po czym z powodu powaznego upadku staciłam nerke, jest w środku ale nie funkcjonuje wcale wiec mam jedna a śledziona po prostu z dnia na dzien zaczela jesc moje płytki z krwi i musieli wyciac bo by pękła, no i tak sie ciągnie temat juz dobre kilkanascie lat... ;(
 
reklama
Kochana moja no wiec to bylo tak że miałam wypadek na koniku po czym z powodu powaznego upadku staciłam nerke, jest w środku ale nie funkcjonuje wcale wiec mam jedna a śledziona po prostu z dnia na dzien zaczela jesc moje płytki z krwi i musieli wyciac bo by pękła, no i tak sie ciągnie temat juz dobre kilkanascie lat... ;(


Biedactwo :baffled:
 
No to nie fajnie Grzanka. jakie masz blizny?
ja mam inną historię ale zachowaną śledzionę na szczęście.
Ja miałam wypadek na nartach w Austrii. Zjedżałam ze stoku i uderzył we mnie facet 120kg. poleciałam z nim kilkadziesiąt metrów w dół stoku... zrobiłam się zielona jak wstałam, mama kazała mi zejść na bok stoku, żeby jeszcze więcej się nie stało. podjechał do Nas instruktor szkółki narciarskiej i moja mama z nim debatowała czy mnie wieźć do szpitala czy do hotelu. instruktor stwierdził, że bezpieczniej do szpitala, wezwali topogan (nosze narciarskie) i na dole pod wyciągiem czekała już na mnie karetka. pojechałam karetką do prywatnej kliniki gdzie lekarz zrobił mi badanie i stwierdził, że natychmiast trzeba wieźć do szpitala 20 km dalej. tam zrobili mi prześwietlenie i zdiagnozowali krwotok wewnętrzny. po godzinie już byłam na stole operacyjnym... 6 godzin operacji. skleili śledzione... dwa tygodnie pobytu na pooperacyjnej sali w austrackim szpitalu... po czym lekarze kazali wręcz abym wracała do Polski helikopterem, ale niestety moja ubezpieczalnia się nie zgodziła... do Polski wracałam karetką bo tańsza... + 6 tygodni w domu leżenia... teraz mam dwie blizny. jedna 2 cm tuż nad pępkiem a druga 3 cm z lewej strony. teraz tylko co chwilę łapię jakieś przeziębienie... chcesz to Ci pokażę blizny brzucha...
 
No to nie fajnie Grzanka. jakie masz blizny?
ja mam inną historię ale zachowaną śledzionę na szczęście.
Ja miałam wypadek na nartach w Austrii. Zjedżałam ze stoku i uderzył we mnie facet 120kg. poleciałam z nim kilkadziesiąt metrów w dół stoku... zrobiłam się zielona jak wstałam, mama kazała mi zejść na bok stoku, żeby jeszcze więcej się nie stało. podjechał do Nas instruktor szkółki narciarskiej i moja mama z nim debatowała czy mnie wieźć do szpitala czy do hotelu. instruktor stwierdził, że bezpieczniej do szpitala, wezwali topogan (nosze narciarskie) i na dole pod wyciągiem czekała już na mnie karetka. pojechałam karetką do prywatnej kliniki gdzie lekarz zrobił mi badanie i stwierdził, że natychmiast trzeba wieźć do szpitala 20 km dalej. tam zrobili mi prześwietlenie i zdiagnozowali krwotok wewnętrzny. po godzinie już byłam na stole operacyjnym... 6 godzin operacji. skleili śledzione... dwa tygodnie pobytu na pooperacyjnej sali w austrackim szpitalu... po czym lekarze kazali wręcz abym wracała do Polski helikopterem, ale niestety moja ubezpieczalnia się nie zgodziła... do Polski wracałam karetką bo tańsza... + 6 tygodni w domu leżenia... teraz mam dwie blizny. jedna 2 cm tuż nad pępkiem a druga 3 cm z lewej strony. teraz tylko co chwilę łapię jakieś przeziębienie... chcesz to Ci pokażę blizny brzucha...



Wooo jeju ale historia... dobrze, że wszystko dobrze się skończyło skarbie :):-)

Teraz tylko ciąża i będzie pełnia szczęścia dla wszystkich :)
 
Karola historia jest w skrócie bo dużo więcej się działo heheheh

jak byłam w szpitalu to mama się pytała lekarzy czy nie będzie żadnych komplikacji w życiu dorosłym na co lekarze powiedzieli, że jeszcze będę Miss Polski hahahahhahaah i że oprócz tego napewno nie będzie żadnych powikłań apropos ciąży. do dzisiaj mam tylko zalecenia żeby nie jeździć konno i nie biegać...
 
Karola historia jest w skrócie bo dużo więcej się działo heheheh

jak byłam w szpitalu to mama się pytała lekarzy czy nie będzie żadnych komplikacji w życiu dorosłym na co lekarze powiedzieli, że jeszcze będę Miss Polski hahahahhahaah i że oprócz tego napewno nie będzie żadnych powikłań apropos ciąży. do dzisiaj mam tylko zalecenia żeby nie jeździć konno i nie biegać...
No to ja jeżdże konno zawodowo prawie że...
 
reklama
Karola historia jest w skrócie bo dużo więcej się działo heheheh

jak byłam w szpitalu to mama się pytała lekarzy czy nie będzie żadnych komplikacji w życiu dorosłym na co lekarze powiedzieli, że jeszcze będę Miss Polski hahahahhahaah i że oprócz tego napewno nie będzie żadnych powikłań apropos ciąży. do dzisiaj mam tylko zalecenia żeby nie jeździć konno i nie biegać...



Hmmm a teraz tak półżartem to... jak tu zajść w ciążę nie jeżdżąc konno :-D


Ważne, że wszystko oki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry