agacynda, no dokładnie. Ja oddaje mu ta pipetkę z wiadomo czym, a reszta to jego działka
) I to jest cudowne widzieć jak czeka na wynik, ustawia zegarek co do minuty...ehhh...CUDOWNE
My mieliśmy okazje testować 2 razy, raz 2 lata temu jak mi się @ spóźniała ( przeziębienie) i teraz w zeszłym miesiącu... zawód był taki samii dla nas oboje, ale mój M stwierdził, że teraz sie lepiej przyłoży i jak to "nie udało się za 1 razem"...i to też było cudne
No ale my jesteśmy na prawde blisko ze sobą emocjonalnie, uczuciowo, może też dlatego takie rzeczy też razem 


