reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
eheheh ja tez bym zjadla takiego sledzika ehehehehhe

w ciazy z corka musialam miec codziennie cos slodzkiego .... a wczensiej nigdy nie lubilam slodyczy .... niestety pozostalo to do teraz ze lubie slodkie heheh
 
W ciąży to przepadałam za słonym i kwaśnym! Śledziki, ogórki itp. Obecnie lubie kawusię przegryźć czymś słodkim...drożdżóweczką, pączusiem, a cztery litery rosną...eh...Najbardziej obawiam się jak przeżyję te przyszłe 9 m-cy bez 4 kaw dziennie. Mam nadzieję, że wtedy ochota na kawę mi przejdzie...:-)

Ostatnio chodzi mi taka myśl po głowie dot. toksoplazmozy. Czy od pieska można się zarazić? Czy tylko od kota?
 
Julianko ja ostatnio czytałam, że kobitki w ciąży mogą wypić do 2 kaw dziennie więc nie jest najgorzej :)
 
Julianka toksoplazmoza tylko od kota. Ja mam kota, ale toksoplazmozę też podobno już przeszłam (zanim miałam kota, więc nie wiem skąd... może jak byłam dzieckiem i babcia miała kota). Podobno skoro już się przeszło toksoplazmozę to nie grozi ponowne zarażenie. Słyszałyście coś o tym? A wiecie może czy podczas ciąży trzeba zachować jakieś środki ostrożności odnośnie kotka?
 
no podobno podczas ciąży nie wolno mieć styczności z odchodami kota no i trzeba unikać kontaktu typu 'dawanie buzi zwierzaczkowi'.
 
reklama
To się dokształciłam trochę w temacie toxoplazmozy i przeczytałam, że jak kobieta już miała tę chorobę to nic dziecku w czasie ciąży nie grozi. Ale tez przeczytałam, że można się nią zarazić od innych zwierząt. Co bardzo mnie zdziwiło bo lekarz, który interpretował moje wyniki w których właśnie wyszła mi przebyta lata temu toksoplazmoza mówił, że zarazić można się tylko od kota albo jedząc surowe mięso.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry